Polskie koszykarki przegrały z Czeszkami 68:82 i kończą swój udział w Mistrzostwach Europy na Łotwie. Reprezentacja w finałowym turnieju wygrała dwa spotkania i doznała czterech porażek. Polki zostaną sklasyfikowane na miejscach 9 - 12 i nie zagrają w przyszłorocznych Mistrzostwach Świata w Czechach.
Wygrać! – taki cel przyświecał przed dzisiejszym meczem podopiecznym trenera Krzysztofa Koziorowicza. Nasz zespół decydujące spotkanie drugiej rundy turnieju na Łotwie rozpoczął w swoim podstawowym ustawieniu. Na parkiet wybiegła następująca piątka zawodniczek Magdalena Leciejewska, Ewelina Kobryn, Agnieszka Bibrzycka, Daria Mieloszyńska oraz Paulina Pawlak.
Wynik meczu bardzo efektowną akcją indywidualną otworzyła Magdalena Leciejewska. Po trzech minutach pierwszej części gry biało - czerwone przegrywały 4:6. Dwie minuty później 6:11. Drużynę do walki wspólnie starały się poderwać wcześniej wspominana Leciejewska, Paulina Pawlak i Daria Mieloszyńska. To wszystko wystarczyło, by doprowadzić do remisu 12:12. Od tej chwili zamiast coraz lepiej, niestety było coraz gorzej. W efekcie czego rywalki wygrały tą cześć meczu różnicą aż siedmiu punktów.
Po krótkiej przerwie Polki zamiast wziąć się mocno do pracy kompletnie oddały inicjatywę przeciwniczkom. Z kolei one skwapliwie to wykorzystywały. Raz za razem dziurawiąc kosz biało - czerwonych Rozszalały się Hartigova, swoje duże doświadczenie i umiejętności pokazały również Wesela oraz Elchotova. W efekcie czego prowadzenie przeciwniczek wzrosło do dziewięciu oczek (36:27), a w końcówce pierwszej połowy meczu nawet do trzynastu punktów (40:27). Ostatecznie podopieczne trenera Krzysztofa Koziorowicza do szatni schodziły przegrywając bardzo zdecydowanie 43:27.
Nasze koszykarki nie miały kompletnie pomysłu na grę w obronie i ataku. Mnożyły się straty i proste błędy. U naszych zawodniczek nie było widać również energii do gry i wiary w końcowy sukces. Były wyraźnie usztywnione stawką meczu – awans do najlepszej ósemki Mistrzostw Europy. Trener Krzysztof Koziorowicz skrzętnie wykorzystywał swoje czasy, starał się uspokoić zawodniczki. Rotował też składem szukając odpowiedniego rozwiązania. Niestety wszystko bez większego efektu.
Po wznowieniu gry sytuacja nie wiele się zmieniła. Obaj szkoleniowcy desygnowali na parkiet rezerwowe piątki. Początek tej części gry zdecydowanie dla reprezentacji Czech, która wcześniej wypracowaną przewagę powiększyła nawet aż do ponad dwudziestu punktów (53:32). Gra ze strony naszej reprezentacji nieco się ożywiła, kiedy na parkiecie pojawiły się Agnieszka Skobel i Justyna Żurowska. Dało to połowiczny efekt – zmniejszenie wcześniejszej przewagi do 13 punktów.
W końcowych fragmentach tej odsłony Polki znów oddały inicjatywę rywalkom. W efekcie czego przed ostatnią, decydującą odsłoną, przegrywaliśmy różnicą czternastu punktów (62:48). Efektowną trójką równo z końcową syreną trzeciej kwarty popisała się Agnieszka Skobel.
Był więc jeszcze cień nadziei na odwrócenie niekorzystnego dla nas obrotu wydarzeń. Niestety nic takiego tym razem się nie stało. Nie pomogły poszczególne udane zagrania Agaty Gajdy czy Joanny Walich. Ostatecznie Polki niespodziewanie wysoko przegrały z Czechami 68:82 i mimo ogromnej szansy nie awansowały do ćwierćfinału Mistrzostw Europy na Łotwie. Turniej ten kończąc ostatecznie z dorobkiem dwóch zwycięstw oraz czterech porażek. Polska zostanie więc sklasyfikowana na miejscach 9-13.
Komentarze do artykułu