2009-06-18 12:36,
Paweł Łakomski,
sport.pl
W przyszłym sezonie w kobiecej Eurolidze zobaczymy na pewno dwa polskie zespoły. Będa nimi mistrz Polski Lotos PKO BP Gdydnia i wicemistrz KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wlkp. O dziką karte w tych rozgrywach walczy brązowy medalista mistrzostw Polski Wisła Can Pack Kraków.
Krakowianki w ,,Lidze Mistrzów" występują nieprzerwanie od 2005 roku i liczą na przychylność władz FIBA-Europe. O przyznanie dzikiej karty będzie niezwykle ciężko, gdyż aż siedem klubów przystąpiło o przepustkę. Są to zespoły z Włoch oraz Węgier. Wszystko roztrzygnie się na początku lipca, kiedy federacja ogłosi, kto otrzymał promocje gry w Eurolidze.
21 lipca w Monachium odbędzie się losowanie grup. Wówczas wtedy swoich rywali pozna Lotos oraz AZS. W przypadku ,,Akademiczek" będzie to debiut w tych elitarnych rozgrywach. Zaś dla podopiecznych Jacka Winickiego będzie to 11 sezon wśród najlepszych kobiecych klubów na Starym Kontynencie.
Podobnie, jak przed rokiem w kobiecej Eurolidze wezmą udział 24 drużyny. Zostaną one podzielone na cztery grupy, po sześć zespołów. Tytułu po raz trzeci z rzędu będzie bronił rosyjki Spartka Moskwa Region.
Liczba czytań: 220