Legendarny szkoleniowiec Los Angeles Lakers – Phil Jackson być może w przyszłym roku nie zasiądzie na ławce trenerskiej obecnych mistrzów NBA. 11-krotny triumfator najlepszej ligi świata ma problemy zdrowotne, które mogą mu uniemożliwić pracę.
Jackson od kilku lat boryka się ze swoim biodrem, który w znaczący sposób uprzykrza mu poruszanie. Amerykanin jest już po dwóch operacjach i od kilku lat musi się posługiwać się specjalną laską. O tym, czy w przyszłym sezonie będzie trenerem L.A zadecydują specjalistyczne testy, które już niedługo będzie musiał przejść najbardziej utytułowany szkoleniowiec w NBA.
- Ten termin zbliża się bardzo szybko, ale będę chciał go trochę jeszcze przesunąć w czasie, bym mógł wykonać wszystkie potrzebne testy - przyznaje Jackson.
Ikona ,,Jeziorowców” ma podpisany kontrakt z L.A do końca przyszłego sezonu, za który otrzyma 12 milionów dolarów. Jest to zdecydowanie najwyższa pensja wśród trenerów w całej stawce najlepszej koszykarskiej lidze świata.
Jackson tydzień temu zdobył swój dziesiąty tytuł mistrzowski jako szkoleniowiec i jak na razie nie ma żadnego innego trenera, który mógłby mu zagrozić. Swój pierwszy mistrzowski pierścień zdobył jeszcze jako zawodnik, będąc graczem New York Knicks. Następnie sukcesy święcił już tylko z ławki rezerwowych będąc przywódcą Chicago Bulls (6 razy) i Los Angeles Lakers (4 razy).