Sebastian Machowski trener New Yorker Phantoms Braunschweig budowę zespołu rozpoczął od sprowadzenia Tomasza Cielebąka, z którym pracowałprzez ostatni rok w Kołobrzegu.
33-letni skrzydłowy minione rozgrywki na pewno może zaliczyć do udanych. Zdobycie Pucharu Polski oraz zajęcie trzeciego miejsca po rundzie zasadniczej jest nie lada sztuką, tym bardziej jeśli w klub ma ogromne problemy finansowe.
To właśnie Machowski i Cielebąk byli ,,przywódcami” niezwyciężonej Kotwicy. Ten pierwszy dowodził z ławki, zaś ten drugi dyrygował kolegami na parkiecie. Obydwaj panowie dogadywali się bardzo dobrze, dlatego niemiecki szkoleniowiec zdecydował się kontynuować współpracę, lecz tym razem w znacznie silniejszej Bundeslidze.
Dla Cielebąka będzie to pierwszy zagraniczny klub. Wcześniej tego niezwykle sympatycznego gracza oglądaliśmy w Ostrowie Wielkopolskim, Wrocławiu, Warszawie, Słupsku, Starogardzie Gdańskim, Gdyni i ostatnio w nadmorskim Kołobrzegu.
W ostatnim sezonie były reprezentant Polski zagrał w 30 spotkaniach, w których notował średnio 10,1 pkt, 5,6 zbiórki, 1,6 asyst będąc przeciętnie przez 27 minut na parkiecie.
Komentarze do artykułu