Donnie Walsh przyznał, że na 95% Knicks nie przeprowadzą żadnych transferów i zostaną przy swoim ósmym picku w drafcie, który odbędzie się w nocy z czwartku na piątek.
Spekulacje na temat wymian z udziałem Knicks pojawiły niedawno. Zespół z Nowego Jorku chciał na mocy transferu z Washington Wizads wybierać w drafcie z numerem piątym. Wszystko jak się jednak okazuje, spełzło na niczym.
Knicks mieli chrapkę na pick numer pięć, który jak się dzisiaj okazało powędrował do Minnesoty. A trzeba przypomnieć, że jeszcze wczoraj z numerem piątym wybieraliby Wizards.
Knicks za piąty numer gotowi byli oddać do Waszyngtonu Larry'ego Hughesa. Wizards chcieli natomiast innego zawodnika, skrzydłowego drużyny z Wielkiego Jabłka, Wilsona Chandlera. Włodarze Knicks przedstawili jednak sprawę jasno. Chandler nigdzie się nie wybiera.
Nowemu Jorkowi ciężko będzie również wybrać z numerem ósmym pragnionego absolwenta Davidson, Stephena Curry'ego. Według najnowszych prognoz z wyborami w drafcie, Curry nadal ma duże szansę na wybór w pierwszej piątce.
swoja droga gdyby GM Knicks dalej był Zeke przerażała by mnie myśl co może zrobić z pozostałymi 5 % :)
mam nadzieje jednak że knicksom jakimś cudem trafi sie w drafcie curry...