Numer pięć tegorocznego draftu – Ricky Rubio nie wie jeszcze, gdzie zagra w przyszłym sezonie. Pomimo, iż prawa do niego posiada Minnesota Timberwolves Hiszpan zarzeka się, że nie będzie grać w swoim ,,macierzystym” klubie.
Swoje zainteresowanie 19-letnim koszykarzem wyraziło New York Knicks oraz madrycki Real. Jednak szefostwo Rubio z Minneapolis nie chce rozmawiać z żadnym innym potencjalnym kontrahentem.
Generalny menedżer ,,Leśnych Wilków” – Dawid Kahn zaraz po zakończeniu 62 draftu otrzymał kilkanaście telefonów w sprawie swojego nowego koszykarza. Najprawdopodobniej byli to włodarze Knicks, którzy otrzymali jasną odpowiedź, że Ricky Rubio w sezonie 2009/2010 będzie grał w barwach Timberwolves.
Sam zainteresowany podkreślił już, że gra w swoim nowym zespole go nie interesuje. Dlatego jego agent przebywa w Minnesocie na rozmowach z szefostwem klubu. Przełożony Rubio otrzymał polecenie od swojego klienta, że ma przekonać włodarzy czarno-zielonych do rozpoczęcia rozmów z innymi drużynami.
Komentarze do artykułu
zresztą jest w tym coś dziwnego na rzeczy bo przecież Timberwolfs wzieli dwóch rozgrywających w drafcie.... ciekawy wybór? wiedzieli że Rubio nie będzie dla nich chciał grać...
tak naprawdę to nikt jeszcze pewnie nie wie co chcą zrobić:)