2009-10-06 23:17,
hubert krzywda,
gazeta.pl
W środę rusza koszykarski Puchar Polski. Obowiązkowy - kto odmówi gry, zapłaci 25 tys. zł kary. Ale kluby I i II ligi chcą odpaść: dalszy udział w rozgrywkach oznacza kolejne mecze w środy, a w amatorskich drużynach nikt nie ma zamiaru brać urlopów.
W ponad pięćdziesięciu I- i II-ligowych klubach grają amatorzy - na co dzień pracują i studiują. Na każdy mecz w środku tygodnia potrzebują urlopu. W II lidze w tym sezonie zasadniczym na 30 kolejek aż osiem jest w środy.
Większość meczów Pucharu Polski jest również zaplanowana na środek tygodnia. W Polsce intensywność rozgrywek amatorskich jest większa niż w zawodowej ekstraklasie. W PLK gra się tylko raz w tygodniu.
Dlatego Puchar Polski stał się kukułczym jajem niemile widzianym w I i II lidze. Polski Związek Koszykówki chce, by miał on większą rangę niż dotychczas, więc kusi kluby perspektywą nagrody finansowej (dla zwycięzcy 70 tys. zł, dla finalisty - 30 tys.), ale jednocześnie zapowiedział, że ukarze te zespoły, które wycofają się z PP.
czytaj więcej w sport.pl
Liczba czytań: 361