2009-10-10 23:43,
Łukasz Rozmus,
Informacja własna fot. PLK - Bartłomiej Ciechacki
PBG Basket Poznań dzięki bardzo dobrej postawie w ostatniej kwarty meczu z Kotwicą Kołobrzeg zapewnił sobie pierwsze zwycięstwo w nowym sezonie. Na pochwałę zasługuje dwójka Andrija Cirić oraz młody Adam Waczyński.
Pierwsze punkty dla gospodarzy efektownym rzutem za trzy zdobył Zbigniew Białek, który odegrał kluczową rolę w dalszym przebiegu spotkania. Poznaniacy szybko zyskali wyraźną przewagę - prowadzili nawet 7:2. Chwilę później nastąpiło nieoczekiwanie przebudzenie drużyny gości, którzy dzięki szybkiej grze doprowadzili do stanu 9:16. Trener Kijewski zmuszony był wykorzystać przerwę, która wyraźnie wpłynęła na jego drużynę. Tuż przed końcem pierwszej kwarty poznaniacy powrócili do gry i wyszli na jednopunktowe prowadzenie – 20:19.
Druga kwarta to seria niecelnych rzutów z obu stron. Zawodnicy pudłowali niemal z każdej pozycji. Pod koniec drugich dziesięciu minutach gry, o wiele lepiej zaprezentowali się zawodnicy znad morza, którzy wypracowali kilku punktową przewagę. Tym samym pierwsza odsłona meczu zakończyła się wynikiem 31:36. Spotkanie było bardzo wyrównane, a obie ekipy liczyły na udany start w lidze.
Początek drugiej odsłony meczu to niemalże kopia drugiej kwarty. Koszykarze po raz kolejny jakby zapomnieli, co należy robić aby skutecznie trafić do kosza. Widać było, że jeszcze nie są w pełni formy strzeleckiej, ale trudno się dziwić, w końcu to pierwszy pojedynek nowego sezonu. Po kilku minutach niezbyt ciekawej gry, zwiększyła się przewaga gości. Od stanu 44:53 coś drgnęło w poznaniakach. Impulsem okazały się dwa punkty Waczyńskiego i asysta w kolejnej akcji. Rożnica z każdą akcją malała. Gołym okiem można było dostrzec wyraźną poprawę gry drużyny ze stolicy Wielkopolski.
Ostatnia kwarta to już tylko popis podopiecznych Eugeniusza Kijewskiego. Zupełnie nowa, zbudowana latem, drużyna PBG Basketu zagrała tak jakby znała się już od dawna. Przemyślane akcje i mądre decyzje zawodników dały prowadzenie, którego nie oddali już do końca spotkania. Zawodnicy Kotwicy bardzo często rzucali za trzy, jednak większość z nich niestety nie wpadała do kosza.
Bardzo dobre zawody rozegrał Adam Waczyński, który nie bał się wziąć ciężaru gry na własne barki, w najważniejszych minutach meczu. PBG zagrało w tym składzie pierwszy mecz ligowy, gra na pewno nie była perfekcyjna, ale miała przebłyski geniuszu. Czyżby Poznań w końcu doczekał się drużyny walczącej o najwyższe cele? Na to stwierdzenie zdecydowanie za wcześnie, na razie pozostaje im się cieszyć ze zwycięstwa.
PBG Basket Poznań - Kotwica Kołobrzeg 74:66 (20:18, 11:18, 20:19, 23:11)
PBG Basket: Ćirić 15, Waczyński 15 (1), Z. Białek 14 (2), Kljajević 14, Szawarski 11 (3), Radke 3 (1), Graves 2, Duvnjak 0, Cipriano 0.
Kotwica: Wichniarz 16 (4), Diduszko 15, Harris 15, Stelmach 8, Smith 6, Bręk 3 (1), Rduch 3 (1), Danesi 0, Freeman 0.