START   NBA    PLK    EUROLIGA    INNE    SKLEP    LINKI    FORUM    REDAKCJA
Login:
Hasło:
Zapamiętaj
 

Mistrzowie Polski rozstrzelani przez bandę Messiny

Nie tak miała wyglądać wyprawa do Madrytu Asseco Prokomu Gdynia. Po dobrej pierwszej kwarcie mogło się wydawać, że mistrzowie Polski powalczą z Realem, niestety stało się inaczej. Gospodarze dzisiejszego meczu bez najmniejszych problemów pokonali polski zespół 94-72. 
 
Wynik spotkania otworzył rzutem zza linii 6,25 Jose Garbajosa. Po drugiej stronie parkietu także za trzy chciał odpowiedzieć Daniel Ewing. Ten sam zawodnik kilkanaście sekund później popisał się bardzo szybkim, a także efektownym ,,wjazdem” pod kosz, zdobywając pierwsze punkty dla Asseco Prokomu. W kolejnych akcjach kibice zgromadzeni w madryckiej hali, zobaczyli za sprawą Travisa Hansena oraz Davida Logana festiwal rzutów za trzy. Lepiej z tej konfrontacji wyszli gospodarze, którzy dzięki trafieniom Amerykanina prowadzili 6:5

W kolejnych akcjach po stronie gospodarzy punktował Darjus Lavrinovic, natomiast wśród gospodarzy David Logan. Amerykanin z polskim paszportem kilka razy wykorzystywał nieporozumienia w obronie swoich rywali i z łatwością przedostawał się pod kosz Realu. Dzięki jego bardzo dobrej postawie, a licznych błędach podopiecznych Ettore Messiny, Asseco Prokom w końcu wyszedł na prowadzenie. Rozwścieczony Włoch po trzech stratach z rzędu nie wytrzymał i poprosił o czas. Po wznowieniu gry jego zespół prezentował się lepiej, jednak ciągle nie do zatrzymania był Logan. Radość mistrzów Polski z prowadzenia trwała bardzo krótko. Pod koniec pierwszej kwarty przestał trafiać ,,DL”, a coraz lepiej zaczęli grać Hiszpanie. Dzięki znakomitej postawie Jose Garbajosy, Real Madryt po pierwszych dziesięciu minutach gry prowadził 30:22.

W drugiej kwarcie nadal dobrą passę podtrzymywali gospodarze. Za sprawą Ławrymowicza i Vidala, Real wyszedł na bezpieczną 11 punktową przewagę. Po bardzo efektownej akcji Qyntela Woodsa oraz Jana-Hendrika Jagli wydawało się, że Asseco Prokom w końcu się obudzi i zacznie odrabiać straty. Niestety z biegiem czasu coraz lepiej funkcjonowała lokomotywa prowadzona przez  Ettore Messinę. ,,Królewscy” grali bardzo spokojnie, a zarazem dokładnie, przez co z każdą akcją ich przewaga rosła. Pod koniec pierwszej połowy o swoich strzeleckich umiejętnościach przypomniał Ramunas Kakukenas. Litwin dzięki dobrej postawie pod koszem, a także na obwodzie, powiększył przewagę swojego zespołu do 17 punktów. Po stronie polskiego zespołu wolę walki wykazywał tylko Ronnie Burrell, jednak on sam nie był wstanie pokonać świetnie dysponowany Real. 

Na początku trzeciej kwarty sygnał do ataku dał Woods, trafiając sprzed nosa zawodnikowi gospodarzy. Chwilę później Amerykanin ponownie celnie rzucił za trzy i na tablicy nagle zrobiło się 54:39. Po stracie trzydziesto krotnych mistrzów Hiszpanii, Ronnie Burrel zdobył kolejne punkty dla mistrzów Polski. Swoje ,,trzy grosze” w postaci dwóch oczek dorzucił Pape Sow i wydawało się, że przy stanie 58:43 Asseco Prokom powróci do gry o zwycięstwo w tym spotkaniu. Niestety wystarczyła jedna przerwa na żądanie Ettore Messiny i wszystko powróciło do normy. Jedyny polski przedstawiciel w Eurolidze nie miał żadnego pomysłu na grę w ofensywnie. Po dobrym początku w trzeciej kwarcie, ponownie ciężar gry na siebie próbował wziąć Qyntel Woods. Jednak nawet słynący z niesamowitej kontroli nad piłką Amerykanin w pewnym momencie zaczął popełniać szkolne błędy. 

Woods w trzeciej kwarcie, właśnie po stracie piłki popełnił faul, który został zinterpretowany przez sędziów jako techniczny. Od tamtego czasu na boisku grał już tylko jeden zespół – Real Madryt. Klub ze stolicy Hiszpanii mówiąc krótko ,,robił, co chciał” z naszymi koszykarzami. Asseco Prokom nie był wstanie powstrzymać swoich rywali, o czym świadczy wynik końcowy wynik tej kwarty – 17:12

W ostatniej kwarcie przewaga hiszpańskiej drużyny urosła nawet do 33 oczek! Niestety – a szkoda – gospodarze nie poszli za ciosem i pozwolili ostatecznie polskiemu zespołowi zmniejszyć stratę do 22 punktów. Mina z jaką schodził do szatni Tomas Pacesas pozostawia wiele do życzenia. Wszyscy koszykarze mistrzów Polski nie mieli ochoty z nikim rozmawiać, ignorowali nawet tych ,,największych” hiszpańskich dziennikarzy.

Trzeba postawić sobie pytanie, co teraz? Miały być zwycięstwa, miała być dobra, waleczna postawa, a jak na razie są tylko porażki. Ostatnim dzwonkiem dla zawodników popularnego ,,Packa” będzie spotkanie z Armani Jeans Mediolan w Gdyni. Jeśli gdynianie przegrają i to spotkanie, będą musieli pożegnać się już w trzeciej kolejce z Euroligą. 

 

Real Madryt – Asseco Prokom Gdynia 94-72 (30:22, 21:11, 17:12, 26:27)

Real: Ławrymowicz 19, Bullock 15, Garbajosa 13, Kaukenas 11, Llull 10, Vidal 10, Valikovic 7,  Hansen 6, Dasic 3.

Asseco Prokom: Woods 22, Logan 19, Burrell 14, Ewing 9, Jagla 4, Sow 4.

 



Liczba czytań: Brak danych
Komentarze do artykułu
Autor komentarza: quentin
Data: 28-10-2009 22:53:33
problemem tej drużyny jest brak ducha zespołu w postaci zawodnika, ktoremu zależy na klubie. a tak jak biega po parkiecie kilku takich jak Brazelton to g...o ugrają

Autor komentarza: nd39
Data: 28-10-2009 23:08:30
Nie będę się wypowiadał na temat meczu.
Radzę tylko ściągnąć jeszcze więcej amerykańskich graczy, wtedy na pewno Prokom będzie europejską potęgą.

 
Aby móc komentować, musisz być zarejestorwanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.

 

  • Facebook tab
Wyniki NBA
Heat
Bobcats
Hawks
Pacers
Spurs
Mavericks


Tabele NBA
Konferencja Wschodnia
Dywizja atlantycka
Drużyna
Zwycięstwa
Porażki
Toronto
38
30
Brooklyn
36
31
New York
29
40
Boston
23
47
Philadelphia
15
54
Dywizja centralna
Drużyna
Zwycięstwa
Porażki
Indiana
51
18
Chicago
38
31
Cleveland
26
43
Detroit
25
43
Milwaukee
13
56
Dywizja południowo-wschodnia
Drużyna
Zwycięstwa
Porażki
Miami
47
20
Washington
36
33
Charlotte
33
36
Atlanta
31
36
Orlando
19
50
Konferencja Zachodnia
Dywizja północno-zachdnia
Drużyna
Zwycięstwa
Porażki
Oklahoma City
51
18
Portland
45
24
Minnesota
34
33
Denver
31
38
Utah
22
47
Dywizja pacyfiku
Drużyna
Zwycięstwa
Porażki
L.A. Clippers
48
21
Golden State
44
26
Phoenix
40
29
Sacramento
24
45
L.A. Lakers
22
46
Dywizja południowo-zachodnia
Drużyna
Zwycięstwa
Porażki
San Antonio
52
16
Houston
46
22
Dallas
42
28
Memphis
40
28
New Orleans
28
40