Bill Russell był fundamentem Boston Celtics w latach sześćdziesiątych, kiedy to drużyna ta, była tą której nie potrafił przeciwstawić się nikt w lidze NBA. Ten pięciokrotny MVP NBA i 12 krotny uczestnik Meczu Gwiazd jest niekwestionowanym do dzisiejszego dnia królem tablic.
W swojej karierze zebrał 21 620 piłek co dało mu średnią 22,5 zbiórki na mecz. Był czterokrotnym najlepiej zbierającym ligi. Jako jedyny zawodnik w całej historii może pochwalić się meczem z 51 zbiórkami i dwoma kolejnymi, w których zebrał po 49 piłek. Russel może się także pochwalić dwunastoma kolejnymi sezonami, w których notował więcej niż 1000 zbiórek.
Jego indywidualne rekordy, osiągnięcia i nagrody były jak najbardziej zasłużone jednak wynikały one z zespołowej filozofii gry prezentowanej przez tego nieprzeciętnego atletę. Jego wielkość i dominacja dały Celtics 11 tytułów mistrzowskich w 13 sezonów. Aż do lat '80, kiedy to w NBA pojawił się Michael Jordan, Russell był uznawany za najlepszego gracza na świecie - za gracza wszechczasów.
William Felton Russell urodził się 12 lutego 1934 roku w Monroe w Luisjanie. Jego rodzina przeprowadziła się na drugi koniec USA w okolice San Francisko, gdzie Bill ukończył szkołe średnią McClymonds High School w Oakland. Już w szkole średniej Bill został graczem w koszykówkę, jednak w tych czasach był niezgrabnie poruszającym się nastolatkiem którego nikt by nie zapamiętał gdyby nie jego wzrost. Właśnie dzięki warunkom fizycznym po szkole średniej trafił on na Uniwersytet San Francisko, gdzie rozwinął się na miarę gracza wszechczasów.
Podczas gry na Uniwersytece urósł do 208 centymertów i zaprzyjaźnił się z K.C. Jonesem. We dwóch przewodzili jednej z najlepszych drużyn uniwersyteckich w historii NCAA. Dons wygrali 56 kolejnych meczów w lidze i w 1955 i 1956 wygrali mistrzostwo NCAA. w 1955 Russell został uchonorowany tytułem najleszego gracza ligi NCAA (NCAA Tournament Most Outstanding Player).
Przez trzy lata kariery uniwersyteckiej Bill zdobywał średnio 20,7 punktu i zbierał 20,3 piłki na mecz. W swoim ostatnim sezonie na uniwersytecie Russell przemienił się w gracza, który absolutnie zdominował grę obronną a dzięki temu potrafił kontrolować przebieg meczów. Przed nadejściem draftu NBA w 1956 roku trener i jednocześnie generalny menedżer Boston Celtics Red Auerbach, który zbudował najlepiej w NBA działającą ofensywną maszynę, jaką w tym czasie był jego zespół z Bobem Cousym i Billem Sharmanem na czele, postanowił że do tego aby Celtics byli naprawdę liczącą się siłą w NBA potrzebuje właśnie tego młodego niezwykle utalentowanego obrońcy. Jego zdaniem to była ta część układanki, której brakowało bostońskim Celtom.
Niestety Auerbach wiedział że jego drużyna, która zakończyła sezon jako wicemistrz ligi nie będzie miała żadnych szans na wybrane Russella. Dlatego rozpoczął negocjacje w właścicielem klubu Saint Louise Hawks, który w tym drafcie wybierał z numerem drugim. Po ciężkich negocjajcjach właściciel Hawks Ben Kerner zgodził się na wymianę. Celci za Russella oddali świetnego podkoszowego gwiazdę ligi NBA, sześciokrotnego uczestnika Meczu Gwaizd Eda Macauley'a i swój tegoroczny wybór w drafcie śwetnie rokującego pierwszorocznaka Cliff'a Hagan'a. Ta wymiana dała Sait Louise mistrzostwo w 1958 roku, jednak pozwoliła Celtom na zbudowanie dynastii i dominacji w NBA przez kolejne 13 lat.
Razem z Russellem do drużyny z Bostnu dołączyli Tom Heinsohn, późniejszy Rookie of the Year i kolega Russella z drużyny Uniwersyteckiej K. C. Jones. Obaj ci zawodnicy razem z Billem stali się funadamentem, na którym zbudowano tą niezapomnianą drużynę.
W pierwszy sezonie Russell dołączył do drużyny dopiero w grudniu. Powodem było uczestnictwo w Olimpiadzie w Melbourne 1956 roku, gdzie zdobył on mistrzostwo olimpijskie. Przez miesiąc gry bez Billa Celci wygrali 13 spotkań przegrywając zaledwe 3. Russell szybko wkoponował się w druzynę i w 48 rozegranych w pierwszym sezonie meczach notował 19,6 zbiórki i 14,7 punktu w każdym spotkaniu.
Startowa piatka Celtow wyglądał wtedy następująco Russell, Heinsohn, Bob Cousy, Bill Sharman, i Jim Loscutoff. To było pieciu wyskooktanowych zawodników, którzy zdominowali rozgrywki. Celci w tym sezonie wygrali najwęcej spotkań ze wszytskich drużyn w NBA, przeszli przez playoff jak burza i przed pierwszym meczem finałowyn przeciwko Saint Louise Hawks byli murowanym faworytem do zdobycia tytułu mistrza NBA. Jednak finał okazał się ciężką przeprawą, gdzie przez pierwsze sześć meczów serii zespoly podzieliły się wygranymi po połowie. O mistrzostwie miał zadecydować mecz numer siedem. W meczu numer siedem Tom Heinsohn zdobył 37 punktów jednak rzut w ostatnej sekundze Hawks doprowadził do dogrywki. W pierwszym dodatkowym czasie gry żadnej z drużyn nie udało się odnieść zwycięstwa i o wszytskim zadecydowała druga dogrywka po której to Celci cieszyli się z pierwszego mistrzostwa NBA wygrywając 125:123.
W pierwszym sezonie gry dla Bostonu, Russell wniósł do tego zespołu nowy element, który okazał sie kluczowy w kolejnej dekadze gry Celtów. Przez kilka wcześniejszych lat Celci byli nie do powstrzymania w ataku ze swoimi, notującymi ponad 20 punktów w każdym meczu, superstrzelcami Cousy'm and Sharmanem (obaj znaleźli się w Hall of Fame). Jednak Boston słabo bronił i nie potrafił zbierać piłek. To było przyczyną braku większych sukcesów a przede wszytskim mistrzostwa NBA. Teraz Russell pokazał, że aby zwyciężac potrzeba czegoś więcej niż tylko znakomitej gry w atauku. Celci w końcu byli drużyną kompletną znakomitą zarówno w ataku jak i w obronie i jako pierwsi pokazali, że to nie atak a obrona wygrywa mistrzostwo NBA.
Podbudowani znakomitym poprzednim sezonem i mistrzostwem NBA Celci rozpoczęli kolejny sezon od 14 kolejnych zwyciestw. W pierwszym pełnym sezonie Russell stał się niekwestionowanym liderem drużyny i liderem całej NBA w walce pod koszem. Jego średnia w zbiórkach wynosiła niewiarygodne 22,7 na mecz. Już w jednym z pierwszych meczów sezonu przeciwko Philadelphia Warriors ustanowił on rekord NBA w zbiórkach w jednej połowie zaliczając ich aż 32. W całym tym spotkaniu zebrał natomiast 49 piłek. Pomimo, iż Russell, ze względu na znakomite warunki fizyczne, nie był łatwym przeciwnikiem, jego gra oparat była w przeważającej części na taktyce i analizie. Nikt tak jak on nie potrafił ustawiać się do zbiórek i przewidywać gdzie po niecelnym rzucie odbije się piłka. Poza tym nikt w lidze nie był tak szybki w dojściu do piłki po odbiciu się jej od obręczy.
W tym sezonie Celc ustanowili nowy klubowy rekord zwycięstw w sezonie regularnym i z bilansem 49-23 zakwalifkowali się do playoff. Tam nie spotkali godnych siebie przeciwników aż do finału NBA kiedy to ponownie spotkali się z Saint Louise Hawks. W pierwszych dwóch spotkaniach rozegranych w Bostonie drużyny podzieliły się zwyciestwami i było 1-1. W trzecim meczu serii Russell doznał kontuzji stawu skokowego i Celci przegrali ten mecz. W kolejnych Russell z podkręconą kostką grał zdecydowanie słabiej i Celci po sześciomeczowej serii ulegli Jastrzębiom 2-4.
W tym sezonie Russell po raz pierwszy został MVP ligi. Nie wiedzieć czemu znalazł się jednak dopiero w drugiej drużynie NBA sezonu. Przez pięć sezonów, w których Russell był wybierany najwartościowszym graczem NBA, tylko dwa razy był w pierwszej piątce sezonu NBA. Argument zawsze był ten sam, że inni centrzy NBA mają większe umiejętności indywidualne. Nikt jednak nie miał wątpliwości, że to właśnie Russell był tym, który miał największy wpływ na grę swojej drużyny.
W kolejnym sezonie Bill ponownie był najlepiej zbierającym ligi ze średnią 23 zbiórek w meczu. Był to pierwszy z siedniu kolejnych sezonów, w których zbierał co najmniej 23 piłki na mecz. Russell stał się także znany z tego, że w sytuacjach najtrudniejszych potrafił zagrać najlepsze mecze w karierze. W każdym kolejnym playoff grał coraz lepiej podnosząc swoje średnie w zbiórkach, aby wreszcie w playoff 1959 roku zanotowac niewiarygodną średnią zbiórek 27,7 na mecz.
W trzecim sezonie gry Billa Celci po raz kolejny zagrali w fnale NBA. Tym razem w serii przeciwko Mineapolis Lakers potrzebowali zaledwie 4 meczów aby siegnąć po tytuł mistrza NBA. Po roku przerwy wrócili na szczyt i pozostali tam przez kolejne osiem sezonów. To najdłuższa w historii seria tytułów dla jendego klubu w NBA. W trzecim finale NBA, Russell notował 29,5 zbiórki na mecz co jest rekordem nie pobitym do dnia dzisiejszego.
Interesujące jest to, że mimo braku zainteresowania grą w ataku Russell, który oddawał rzuty bardzo rzadko a w zasadze incydentalnie, grał jednak przy bardzo wyskoiej skuteczności i przez pierwsze sezony regularnie znajdowal się wśród najlepiej trafiających z gry. W sezonie 1958/59 z 45,7% celnych rzutów z gry, był drugim zawodnikiem NBA.
Największym rywalem Russella był Wilt Chamberlain, który dołączył do NBA w drafcie 1959 roku. To zapoczątkowało dekadę chyba najwspanialszej rywalizacji na pozycji środkowego w NBA. Natomiast dyskusje który z tych wielkich graczy był lepszym środkowym trawają do dziś. Chamberlain może pochwalić się niesamowitymi statystykami w meczach przeciwko Russellowi i w całej swojej karierze, jednak to ten drugi spowodował, że przez pierwsze dziesięć lat gry dla Bostonu pod kopułą hali tej drużyny zawisło aż dziewięć flag mistrza NBA.
Jeszcze jako gracz Celtics Don Nelson tak skomnetował rywalizację Chamberlaina i Russella: "Są dwa typy gwiazd. Jedni swoją grą sprawają, że wyróżniają sę na tle innych na parkiecie. Ale są też tacy, którzy swoimi umiejętnościami sprawiają, że reszta graczy na parkiecie wzbja się na wyżyny swoich umiejętnosci i taką właśnie gwiazdą był Russell."
W pierwszym swoim roku gry Chamberlain przewodził lidze w średniej punktów na mecz (37,6) i zabral Russellowi koronę najlepiej zbierającego wygrywając tę rywalizację (27.0:24,0). Russell w tym seznie zaonotawał jeden nieprwadopodobny występ przeciwko Syracuse Nationals, w którym zanotował 51 zbiórek co jest drugim najleszy wynikiem w histrii NBA, tylko za Czamberlainem, który rok później w meczu przeciwko Celtics zebrał 55 piłek.
Pomimo iż Chamberlaine miał lepsze statystyki indywidualne, dzięki rywalizacji tych dwóch zawodników, stało się jasne, że koszykowka to gra zespołowa i liczy się wynik drużyny a nie indywidualne osiągnięcia. Jak po latach napisał Russell: "Dla nie najpięknieszą rzeczą jest zobaczyć grupę chłopaków skupionych na jednym celu, podporządkowanych tylko temu aby ten cel osiągnąć, pracujących zespołowo i dążacych do niego za wszelką cenę. Ja starałem się to robić, wszyscy staraliśmy się to robić w Celtach. Mam wrażenie, że udało nam się to w stu procentach."
Mówiąc krótko, Chamberlaine był niesamowity, ale Celci byli lepsi. Doprowadzli swoją grę do perfekcji. W sezonie 1959/60 zakończyli sezon regularny z bilansem 59-16 i finale konferencji wyeliminowali Chamberlaina i jego Warriors. W finale spotkali się ponownie z Saint Louise. Russell ponownie zagrał najlepiej w najtrudniejszych meczach i ustanowił rekord zbiórek w meczu finałów NBA zbierając 40 piłek (rekord ten pobił nie kto inny tylko Chmberlain siedem lat później zbierając 41 piłek w finale roku 1967). Mimo znakomitej gry Celtów, Hawks ponownie zdołali doprowadzić do siódmego spotkania. W tym jednak losy finału w swojej ręce wziął nie kto inny tylko Bill Russell, który rzucając 22 punkty i zbierając 35 piłek poprowadził Celtów do niespodziewanie łatwego zwycięstwa 122:103.
Podczas gdy Russell udowadniał swoimi kolejnymi sezonami, jak ważna jest defensywa, cała NBA ciągle była nastawiona na atak. Nawet najbardziej nastawieni na obronę w lidze Celci w tamtym czasie zdobywali średnio 124,5 punktu na mecz. Wkład Russell'a w grę nie mógł być w pełni doceniony, gdyż w NBA w tamtym czasie nie liczyło bloków i nie rozróżniano zbórek offensynych i defensywnych. Zmiany takie zostały wprowadzone dopiero w sezone 1973/74.
Russell zrewolucjonizował grę w dziedznach, na które wcześniej nie zwracano uwagi. To on jako pierwszy wprowadził podwajanie zostawiając swojego rywala i pomagając swoim kolegom w obronie. Dzięki temu cała drużyna broniła lepiej a koledzy Russella z drużyny zawsze wiedzieli, że ich lider czeka za ich plecami żeby nadlecieć w odpowiednim momencie i zablokować rzut rywala. Nie trzeba było długo czekać na to, aby wszyscy śtrodkowi NBA zaczęli naśladować Russella w grze defensywnej. Jednak postawa Russella miała także ogromny wpływ na atak jego drużyny. Pewność, że po niecelnym rzucie to własnie Russell zbierze piłkę dawał Celtom możliwośc przeprowadzana zabójczych kontrataków rozpoczynanych jeszcze gdy piłka leciała na ich kosz. Obrońcy już wtedy wybiegali do atalu a precyzyjne podania Billa po swoich zbiórkach potrzebowały już tylko łatwego wykończenia przez zawodników będących sam na sam z koszem.
W ten sposób dynasta Celtów została rozpoczęta. Wszystkim kierował Red Auerbach, który był ojcem zespołu. W tej dekadzie zwrot "Boston Celtcs" i "Mistrz NBA" stały se w zasadze synonimami. Drużyna składała się z welu utalentowanych graczy jednak ten jeden Bill Russell był tym, który kierował tym wszytskm na boisku. Jego czytanie sytuacji na parkiecie, niewyobrażalne długie ręce blokujące masę rzutów przecwników, wzrok skanujący rywali i nieprawdopodobna inteligencja koszykarska, pozwoliły Celtom na zdobyce kolejnego tytulu mistrzowsiego w 1961 roku. Russell został wtedy po raz pierwszy wybrany najwartościowszym zawodnikiem finałów NBA. W kolejnych dwóch finałach NBA udało mu się powtórzyć ten wyczyn.
W następnym sezone Russell zanotował średnią zdobywanych punktów na poziomie 18,9. Była to najwyższa średnia w jego karierze. W tym samym sezonie Chamberlain zdobywał średnio 50,4 punktu na mecz, podczas gdy żaden z graczy Celtów nastawionych na zbilansowany atak nie znalazł się nawet w pierwszej dziesiątce najlepiej punktujących NBA. Mimo tak znakomitych osiągnięć indywidualnych Chamberlaina to Russell został wybrany MVP NBA.
Po tym sezonie w drafie 1962 do Celtics dołączył kolejny zawodnik Hall of Fame, John Havlicek, który zastąpił odchodzacego rok później na koszykarską emeryturę Boba Cousy. Jak już wszyscy się zdążyli przyzwyczaić Celci ponownie zdobyli mistrzostwo NBA a Russell został po raz trzeci z rzędu MVP ligi.
Ten legendarny center już po zakończeniu kariery nazwał swoją drużynę z kolejnego sezonu 1963/64 najlepszą z ery celtów. Choć w ataku mieli oni najniższą średnią zdobywanych punków, Russell uważał ich za najlepszą drużynę w obronie. Sam ponownie został najlepiej zbierającym w lidze z najwyższą w swojej niewiarygodniej karierze średnią 24,7 zbiórki na mecz. Celci ponownie zagrali w finale przeciwko San Francisco Warriors i wygrali serię w pięciu meczach. Był to szósty z rzędu tytuł mistrzowski dla Celtics. Żadnej innej druzynie w żadnym zawodowym sporcie nie udało się dokonać czegoś podobnego. Jednak w co trudno uwierzyć dla tej fenomenalnej drużyny prowadzonej przez genialnego Billa to był dopieor początek dominacji.
To co grali przez kolejny sezon Celci było niesamowite. Jednak przez to, że zdarzało się po raz kolejny nie wszytscy potrafili docenić to w takim stopniu na jaki zasługiwało. Russell znowu został najlepiej zbierającym zawodnikiem ligi ze średnią 24,1 zbiórki na mecz (w tym sezonie w meczu przeciwko Detroit Pistons zebrał 49 piłek), a dodatkowo ze średnią 5,3 asyst na mecz zajął piąte miejsce wśród najlepiej podających ligi.
W tym seznie najbardziej dramatycznym momentem był mecz numer siedem finału konferencji, w którym Celci mierzyli się Chmberlainem i jego Philadelphia 76ers. Na pięć sekund przed końcem na tablicy widniał wynik 110:109 a piłke mieli 76ers. Wtedy to Havlicek przechwycił podanie Hala Greera do Chet Walker'a i Celci ponownie znaleźli się w finale NBA. Seria finałowa przeciwko Los Angeles Lakers to była formalność, którą Celci rozstrzygnęli w pięciu meczach. Russell za swoją grę w tym sezonie ponownie, po raz piąty w karierze, został uchonorowany nagrodą MVP ligi.
Po kolejnym mistrzostwie w sezonie 1965/66 Red Auerbach odszedł na zasłużoną emeryturę a Russell objął funkcję grającego trenera Celtics. Był on pierwszym czarnoskórym, kótry poprowadził drużynę NBA jako trener. Boston w tym sezonie, w sezonie regularnym osiągnął bilans 60-21, jednak w finale konferencji uległ 76ers w pięciu meczach. W ten sposób wspaniała seria kolejnych tytułów mistrzowskich Celtics została przerwana.
Po tym jednorocznym niepowodzeniu Celci pod wodzą Russella jako gracza i trenera wrócili na tron w kolejnym sezonie. Ponownie największe problemy w playoff sprawił Celtom Chmberlain i jego 76ers. Celci mimo dwumeczowej przewagi Phili potrafili odrobić straty i rozstrzygnęli serię w siódmym meczu, w którym znowu bohaterem był Bill Russell. Na 34 sekundy przed końcem Celtics prowadzili 97:95 a piłkę mieli 76ers. Wtedy Bill najpierw wymusił faul potem zebrał piłkę, zablokował rzut przeciwników, po czym asystował w decydujących o zwycięstwie punktach Sama Jonesa. W finale Celci w sześciu meczach pokonali Los Angeles Lakers.
Kolejny sezon był jeszcze bardziej niewiarygodny. Sezon regularny nie poszedł Celtom tak jak się wszyscy spodziewali. Zakończyli oni go ze słabym jak na tę drużyne bilasem 48:34. Jednak w playoff nagle eskplodowali i ponownie znaleźli się w finale NBA. Jak się można było spodziewać w finałowej serii przeciwnikami Celtów ponownie byli Lakers jednak tym razem ich liderem był Chamberlain, który przeniósł się do Miasta Aniołów aby wreszcie pokonać Cetów. Jednak to Boston drugi raz z rzędu pod wodzą Russella jako grającego trenera pokonali Lakers w siedmiomeczowej batalii i został mistrzem po raz 11 w ciągu 13 lat. Po tym sezonie Russell zakończył karierę zapisując się jako drugi w histroii (tylko za Chamberlainem) najlepiej zbierający piłki z 21 620 zbiórkami.
W 1973 roku Russell wrócił do NBA jako trener i generalny menadżer Seattle Supersonics. Kiedy zaczynał swoją pracę zepół był w dołku sezon wcześniej wygrywając zaledwie 26 gier. Pod wodzą Billa w dwa sezony Sonics podnieśli swój bilans do 43-39 i zakwalifikowali się do playoff. Russell jednak nie był zadowolny z pracy i zrezygnował z dalszego szkolenia tego zespołu. Krążyły plotki, że to przywiązanie do tradycji Celtyckiej nie pozwoliło mu na dalszą pracę. Po Russellu drużynę Seatlle przeją Lenny Wilkens, który kontynuował rozpoczętą przes Billa pracę opierając się na jego schematach i dwa sezony później zdobył mistrzostwo NBA. Russell jesscze raz spróbował pracy jako trener NBA, jednak praca w klubie Sacramento Kings w sezonie 1987/88 zakończyła się niepowodzeniem i jeszcze w trakcie sezonu Russell zrezygnował z dalszego trenownaia.
Russell znany jest także jako komentator telewizyny NBA. W latach '80 było to jego podstatowe zajęcie, ale także dziś często się zdarza, że jest proszony o ocenę tego co dzieje się na parkietach najlepszej ligi świata.
Za swoją nieprzeciętną grę Russell został wyróżniony różnego rodzaju nagrodami. W 1970 roku został wybrany do najleszej 25 zawodników NBA. W 1974 nominowano go do Naismith Memorial Basketball Hall of Fame a 1980 ponownie wybrano go do najlepszej 35 zawodników NBA. W tym samym roku wygrał głosowanie, wśród dziennikarzy sportowych Ameryki, na najlepszego gracza w histori koszykówki.
Nawet po przyjściu do NBA Michaela Jordana ciągle trwają dyskusje,który z tych zawodników jest graczem wszechczasów, jednak jedno nie ulega watpliwości, że Russell radykalnie zmienił wyobrażenie ludzi o tym jak wygrywać mecze koszykówki.
W swojej karierze Bill Russell zdobył następujące nagrody i tytuły:
- Naismith Memorial Basketball Hall of Fame (1975)
- 11 razy mistrz NBA (1957, '59, '60, '61, '62, '63, '64, '65, '66, '68, '69)
- NBA MVP pięć razy (958, '61, '62, '63, '65)
- 3 razy w najlepszej piątce sezonu (1959, '63, '65)
- 8 razy w drugiej piątce sezonu (1958, '60, '61, '62, '64, '66, '67, '68)
- Defensywny zawodnik roku (1988)
- raz w najlepszej piątce obrońców (1969)
- 12 razy w All-Star Game
- raz MVP All-Star Game
- Jeden z 50 najlepszych graczy NBA (1996)
- mistrz olimpijski (1956).
| Finał NBA 2010 | ||||||||||||||||
|
||||||||||||||||
| Finały konferencji | ||||||||||||||||
|
|
|||||||||||||||
| Półfinały konferencji | ||||||||||||||||
|
|
|||||||||||||||
|
|
|||||||||||||||
| Ćwierćfinały konferencji | ||||||||||||||||
|
|
|||||||||||||||
|
|
|||||||||||||||
|
|
|||||||||||||||
|
|
|||||||||||||||
Komentarze do artykułu
Świetny artykuł, brawo dla autora