Kobe Bryant gdy usłyszał o pomyśle Shaquilla O'Neala najzwyczajniej w świecie wyśmiał go i powiedział, że nie nie wystąpi w tegorocznym konkursie wsadów. Wcześniej taką deklarację złożył też Vince Carter.
Lider Los Angeles Lakers o inicjatywie Shaqa dowiedział się w czwartek i od razu zaprzeczył jokoby miał wystapić w Slam Dunk Contest.
Dodał również, iż LeBron James nie powinien wycofywać swojego nazwiska z listy kandydatów do konkursu.
Myślę, że byłby co najwyżej drugi. Za Shannonem Brownem. - powiedział Kobe, który wygrał już kiedyś SDC. Było to w 1997 roku gdy był jeszcze debiutantem w NBA.
pajac
przegral oba mecze z Cavs ,jescze teraz bez Mo ,to trzeba jakos sprobowac na LBJ'u sie odgryzc co ?
[nie jestem fanem LBJ'a ... zeby nie bylo ,poprostu jakos mi sie nie podoba ta wypowiedz ,ze z gory zaklada ze bylby 2]
Bez spiny ;)
Kobas zerżnoł wsad z RIDERA i jeszcze wiele się napinał pajac. Juz nie wspomnę ze jeden mu nie wyszedł. LBJ i Carter by go tylko osmieszyli...