2010-01-22 23:21,
Paweł Łakomski,
Informacja własna fot. Paweł Łakomski
W zaległym meczu 16 kolejki PLK Energa Czarni Słupsk przed własną publicznością pokonała borykające się z wszelkimi problemami Sportino Inowrocław 97:67. Świetne zawody rozegrała dwójka Tyrone Brazelton – Paweł Leończyk.
Słupszczanie od samego początku, do końcowej syreny spotkania byli lepszym zespołem. Szybko wypracowana przewaga, wprowadziła w poczynania gospodarzy spokój. Bardzo dobre zawody rozegrał wcześniej wspomniany Brazelton. ,,Czarne Pantery” łatwo wygrały pierwszą połowę – 56:30 – i Igors Miglinieks mógł po równo rozdzielić czas gry swoich zawodników.
Warto odnotować, że aż 6 zawodników w słupskim zespole zanotowało więcej niż 10 oczek. Najwięcej punktów zdobył uczestnik niedzielnego Pojedynku Gigantów, Paweł Leończyk, autor 19 oczek. Szansę debiutu w tegorocznym sezonie otrzymał 20-letni Patryk Przyborowski. W ciągu 5 minut, wychowanek Energi Czarnych zapisał na swoim koncie 2 oczka. Natomiast, inny junior, Hubert Pabian z powodu kontuzji nosa, nie mógł pomóc swoim kolegom w przekroczeniu granicy 100 punktów.
Z kolei Sportino Inowrocław po raz kolejny udowodnił, że jest zdecydowanym kandydatem do spadku z polskiej ekstraklasy. Nowi zawodnicy potrzebują czasu na zgranie, a takiego po prostu nie mają. Jeśli w Inowrocławiu nie nastąpi cud, zespół z województwa Kujawsko-Pomorskiego będzie musiał pożegnać z grą w najwyższej koszykarskiej klasie rozgrywkowej.
Energa Czarni Słupsk wygrywając dziś ze Sportino Inowrocław, odniosła swoje 5 zwycięstwo z rzędu w lidze i powoli pnie się w górę tabeli. W następnym meczu słupszczanie zmierzą się z Polonią AZBUD Warszawa, a podopieczni Aleksandra Krutikova udadzą się do Zgorzelca, gdzie podejmie ich PGE Turów.
Energa Czarni Słupsk – Sportino Inowrocław 97:76 (26:18, 30:12, 24:24, 17:22)