San Antonio Spurs nie sprostało we własnej hali ekipie Houston Rockets ulegając jej 109:116. Mecz był cały czas wyrównany, a wynik kręcił się ciągle wokół remisu.
Greg Popovich nie ukrywał swojego niezadowolenia z powodu gry obronnej swojego zespołu. "Musisz się skupić bardziej na obronie jeżeli chcesz myśleć o zwycięstwach w tej lidze" - powiedział szkoleniowiec Spurs. Podkreślił ponadto bardzo słabą obronę w dwóch ostatnich meczach u siebie z Utah i właśnie przeciwko Houston.
Ekipę gości do zwycięstwa poprowadzili wspólnie Aaron Brooks i Kyle Lowry, którzy rzucili po 23 punkty. Dobrze pomagał im w tym Carl Landry, który zaliczył 19 punktów oraz stuprocentowy Shane Battier - 14.
W drużynie gospodarzy najlepszy był bohater zgromadzonej w hali AT&T Center - Tim Duncan, który w 16 minucie meczu przekroczył barierę 20 tys. punktów w karierze. Skrzydłowy "Ostróg" zgromadził w dzisiejszym spotkaniu ogółem 25 punktów i 14 zbiórek, wspierał go także Tony Parker, którego dorobek to 22 punkty i 10 asyst, jednak było to za mało do pokonania teamu z Houston.