
Niezłe widowisko mogliśmy oglądać minionej nocy w Kolorado, gdzie miejscowe Denver Nuggets po zaciętym od samego początku meczu pokonali New Orleans Hornets 116:110.
Do sukcesu gospodarzy poprowadził tradycyjnie już Carmelo Anthony (30pkt,11zb), ale na słowa uznania zasługują także jego koledzy z zespołu, doskonale prowadzący grę Billups (20pkt,9as) czy coraz odważniej (czytaj:tak jak za czasów gry przed kontuzjami obu kolan )poczynający sobie Kenyon Martin (20pkt i 14zb).
Po stronie Hornets najlepszy był Chris Paul, który wobec nieobecności kontuzjowanego Davida Westa dwoił się i troił na parkiecie notując 26pkt i 10as.
W dogrywce Carmelo Anthony po swoim celnym rzucie z półdystansu był faulowany i spadając na parkiet mocno skręcił nogę, co wyglądało dość poważnie, jednak po chwili podniósł się z niiego i trafił rzut wolny. Nie wiadomo jeszcze jak poważny okaże się uraz.
Co ciekawe Nuggets kompletnie zdominowali dzisiaj deskę zbierając w sumie 61 piłek (!) przy 37 rywali.