2010-01-26 23:18,
Maciek Szeniawski,
Informacja własna fot. euroleague.net
Na czwarty tydzień stycznia rozplanowane zostały 1. kolejki TOP 16 europejskich pucharów. W środę i czwartek odbędą się mecze w ramach Euroligi. Dzisiaj natomiast, rozgrywki wznowiła koszykarska liga Eurocup.
Grał zespół Macieja Lampego – UNICS Kazań. Polak rozegrał bardzo dobry mecz i walnie przyczynił się do zwycięstwa swojego zespołu w meczu z Galatasaray Stambuł, zakończonego wynikiem 85:79.
GRUPA I:
DKV Joventut – Aris Saloniki 74:72 (22:11, 22:25; 14:18, 12:18)
Kibice zgromadzeni w hali Palau Olimpic De Badalona mieli okazję oglądać bardzo wyrównany mecz. Ich ulubieńcy udanie rozpoczęli swój udział w TOP 16. Mimo, że wygrali oni tylko jedną kwartę, to odnieśli zwycięstwo 74:72.
Walnie do tryumfu Joventutu przyczynili się Uros Tripković (13 punktów, 2 zbiórki), Clay Tucker (11 „oczek”, 2 zbiórki i 4 asysty), a także Mario Fernandez (6 punktów i 6 zbiórek).
W zespole Arisu wyróżnili się: Keydren Clark – autor 16 punktów i 5 asysty, a także Aaron Miles – 13 „oczek”, 4 zbiórki i 3 kończące podania.
Le Mans – Alba Berlin 63:68 (14:17, 12:16; 13:18, 24:17)
GRUPA J:
Power Electronics Valencia – Hapoel Jerozolima 75:79 (25:14, 15:21; 23:19, 12:25)
Zespół z Valencii, uskrzydlony sobotnim zwycięstwem w ACB z Regal FC Barceloną, bardzo dobrze rozpoczął mecz z rywalami z Jerozolimy. Pierwszą kwartę, drużyna prowadzona przez Nevena Spahiję, wygrała 11-stoma punktami. Jednak później Hapoel wrócił do gry. Szczególnie w ostatnich 10-ciu minutach grał na tyle dobrze, że Valencia nie potrafiła im się przeciwstawić. W ostateczności, zespół z Izraela tryumfował 79:75.
W drużynie Power Electronics najlepszy mecz rozegrał Nando De Colo. Francuski rozgrywający zdobył 23 punkty, a ponadto miał 5 asysty i 2 przechwyty. Jego osiągnięcia psuje jednak liczba strat, których De Colo miał aż 5. Niezły mecz zaliczył także bohater sobotniego „horroru”, Rafa Martinez – autor 15 „oczek”.
Wśród gości natomiast, głównym egzekutorem był Tre Simmons – 17 punktów. Dzielnie wspierał go były zawodnik Unicaji Malaga, Pooh Jeter. Zapisał on na swoim koncie 15 „oczek”, 4 zbiórki i 2 asysty.
Galatasaray Stambuł – UNICS Kazań 79:85 (13:21, 32:20; 19:25, 15:19)
Drużyna Macieja Lampego – UNICS Kazań, odniosła ważne zwycięstwo na trudnym terenie. W Stambule, z tamtejszym Galatasaray, zespół z Kazania wygrał 85:79. Polak walnie przyczynił się do tryumfu swojego zespołu. Na parkiecie spędził 25 minut, w czasie których zanotował 17 punktów (5/7 za 2, 2/6 za 3, 1/2 za 1), 8 zbiórek i 2 asysty. Wraz z Marko Popovicem, Terrellem Lydayem oraz Kresimirem Loncarem był najlepszym strzelcem UNICSU.
GRUPA K:
Benetton Treviso – Bizkaia Bilbao 69:76 (20:14, 15:28; 16:12, 18:22)
Zespół z Bilbao, po tym, jak trenerem został Fotis Katsikaris, gra coraz bardziej ambitnie. Zawodnicy Bizkai chcą pokazać się z jak najlepszej strony, by zaskarbić sobie zaufanie nowego szkoleniowca. Ta wola walki i duża chęć pozwoliła zwyciężyć drużynie z Kraju Basków z Benettonem Treviso 76:69.
Wśród zwycięzców najlepiej zagrał Janis Blums. Łotysz, który występował niegdyś w Anwilu Włocławek, zapisał na swoim koncie 22 punkty, 4 zbiórki i 2 asysty. Dobre zawody rozegrali również Marko Banić – 13 „oczek” i 7 zbiórek, a także Javi Salgado – 11 punktów i 3 asysty.
Gospodarze przegrali mimo fantastycznej postawy 19-letniego Donatasa Motiejunasa. Mierzący 213 cm Litwin był autorem 17 punktów, 5 zbiórek, 4 przechwytów i 3 asyst. Na przyzwoitym poziomie zagrał też Jasmin Hukić. Były zawodnik Prokomu uzyskał 13 „oczek” i wywalczył 5 zbiórek. 18 punktów zdobył lider zespołu z Treviso – Gary Neal. Zagrał on jednak na słabej skuteczności (zaledwie 1/7 za 3).
Panellinios Ateny – Brose Baskets 70:62 (21:15, 18:10; 11:12, 20:25)
GRUPA L:
Gran Canaria 2014 – Turk Telekom 73:65 (18:19, 18:12; 20:18, 17:16)
Mimo, że Kris Lang zaliczył „double-double” (miał 14 punktów i 12 zbiórek), a Demond Mallett zdobył 19 punktów i 4 asysty, to ważniejsza od ich indywidualnych popisów była gra zespołowa, którą zdecydowanie bardziej propagowała drużyna z Wysp Kanaryjskich. Świadczy o tym chociażby liczba asyst: 20-11 na korzyść Gran Canarii. Warto także porównać wskaźnik „eval” poszczególnych drużyn: 94-61, ponownie dla zespołu prowadzonego przez Pedro Martineza.
Jeśli już trzeba byłoby wyróżnić w hiszpańskim zespole jakieś jednostki, to bez wątpienia wybór padłby na duet graczy wysokich: Sitapha Savane-James Augustine. Pierwszy z nich miał 15 punktów i 3 zbiórki, natomiast drugi – 13 punktów, 4 zbiórki i 4 przechwyty.
CEZ Nymburk – Crvena Zvezda Belgrad 60:65 (19:19, 22:17; 8:16, 11:13)