2010-01-27 11:22,
Paweł Łakomski,
sport.pl fot. Keith Allison
Po problemach z prawem i z Davidem Sternem, Washington Wizards po raz kolejny trafia na okładki amerykańskich gazet, jako klub zatrudniający ,,nielegalnych posiadaczy” broni. Po Gilbercie Arenasie przyszedł czas na Javarisa Crittentona, który przez waszyngtoński sąd został skazany na rok w zawieszeniu.
Tym samym Crittenton będzie musiał podjąć się prac społecznych ze stołeczną młodzieżą. Sąd zaangażował koszykarza Wizards w pomoc dla ofiar trzęsienia ziemi na Haiti. Obrońca zawodnika, co tydzień, przez rok, będzie musiał zdawać raporty z prac swojego klienta.
Amerykanin będzie musiał także zapłacić grzywnę 1000dolarów, co przy jego zarobkach (1 500 000 $) nie jest dużą kwotą. - Przepraszam wszystkich moich fanów, moją rodzinę i przyjaciół. Przyniosłem Wam wstyd, ale myślę, że poprzez pracę z dziećmi odkupię swoje winy – powiedział po wyroku 22-letni koszykarz.
Wcześniej do posiadania nielegalnej broni przyznał się Arenas, jednak wyrok w jego sprawie zapadnie dopiero 26 marca. Przypomnijmy, że sprawa obiegła świat, gdy pod koniec ubiegłego roku lider Wizards, Gilbert Arenas, przyniósł do szatni swoją kolekcję broni, gdyż nie chciał, aby broń znalazły w domu jego dzieci.
We wszystko nieszczęśliwie został wmieszany Javaris Crittenton, którego Arenas próbował nastraszyć, mówiąc aby wziął sobie do ręki jedną z czterech ,,maszyn”. Skazany na rok w zawieszeniu koszykarz, nie chciał być gorszy i sam, po chwili, wyjął ze swojej szafki broń.
Władze NBA w tej sprawie nie zabrały głosu.
Troche mniej jakies 60% z powyzszej liczby ma ja nielegalnie.
Rozumiem ze ktos ma bron w swoim domu do obrony wlasnej nawet w szatni rozumiem . Ale zeby yy wymachiwać nią przed kimś czy grozic jest niedopuszczalne .
akurat poprostu sa takie przepisy w Waszyngtonie ze nie mozna wnosic na hale broni
ich nie obchodzi ze on bedzie mial w samochodzie caly arsenal i nim wymachiwal ,poprostu juz wnoszac bron zlamali prawo