2010-01-28 01:28,
Paweł Łakomski,
Informacja własna fot. Paweł Łakomski
Już dziś o godzinie 20.00, Asseco Prokom Gdynia po raz drugi z rzędu, a po raz czwarty w historii klubu, rozpocznie rywalizację w najlepszej szesnastce Euroligi, znanej bardziej jako TOP16. Pierwszym przeciwnikiem podopiecznych Tomasa Pacesasa będzie litewski Żalgiris Kowno.
Mistrzowie Polski po wylosowaniu grup(18 stycznia w Barcelonie) nie mają na co narzekać. Trafili na przeciwników, z którymi są w stanie powalczyć o historyczny awans do najlepszej ósemki w Europie. Kluczowe spotkanie, David Logan i spółka rozegrają już dziś!
Spośród trójki rywali – CSKA Moskwa, Unicaja Malaga i Żalgiris Kowno – gdyńskiego zespołu, to właśnie ten ostatni zespół wydaje się być najsłabszym. Asseco Prokom Gdynia miał także sporo szczęścia przy ustalaniu terminarza gier. Na rozpoczęcie rywalizacji w TOP16 zmierzy się przed własną publicznością z Żalgirisem, co w świetle szans, stawia polski zespół w roli faworyta meczu.
Jak zagrać, aby wygrać?
Recepta jest tylko jedna. Koszykarze Asseco Prokomu muszą wyjść na parkiet ze świadomością, że to oni, a nie Żalgiris, są zwycięzcami tego meczu. Wiele będzie zależeć od przedmeczowych słów Tomasa Pacesasa. Litwin musi... uświadomić swoim zawodnikom, że są lepsi, bardziej zgrani i to im należy się awans do najlepszej ósemki w Eurolidze.
W ostatnich grupowych spotkaniach największą siłą mistrzów Polski była defensywa. Przy ofensywnie grających rywalach może okazać się to kluczem do zwycięstw. Z obozu polskiego zespołu dochodzą głosy, że będziemy starać się grać szybko i jak najwięcej punktów zdobywać z kontrataków.
Kibice mistrzów Polski liczą na swoich liderów. Qyntel Woods fazę grupową zakończył jako drugi strzelec euroligowych rozgrywek z średnią 17,5 punktu. Z kolei na piątej pozycji uplasował się Daivd Logan, który średnio notuje niecałe 16 punktów. To oznacza, że siła Asseco Prokomu w ofensywie jest wielka, trzeba ją tylko (spokojnie) wykorzystać.
- Długo czekaliśmy na ten mecz. Żalgiris to dobry zespół, ale wierzę, że moi zawodnicy są w stanie ich pokonać i udanie rozpocząć fazę TOP16 – mówi przed tym spotkaniem Tomas Pacesas.
Kilka słów o Żalgirisie
Klubowa koszykówka na Litwie w Europie kojarzona jest tylko z dzisiejszym przeciwnikiem Asseco Prokomu Gdynia. Żalgiris to uznana marka na Starym Kontynencie i etatowy uczestnik Euroligi.
Szkoleniowcem Żalgirisu Kowno jest selekcjoner reprezentacji Łotwy, Ramunas Butautas, a pomaga mu świetnie znany w Trójmieście Darius Maskoliunas. Do liderów litewskiego zespołu trzeba zaliczyć dwóch świetnie spisujących się Amerykanów. Marcus Brown i Travis Watson to dwaj gracze, którzy stanowią o sile ofensywnej klubowej legendy Litwy.
Warto zwrócić uwagę, że Żalgris Kowno cudem wdarł się to fazy Top16 z bilansem 3-7. Pomimo słabego początku koszykarzy z Litwy nie można lekceważyć. Są oni doświadczonym zespołem, który na pewno w Gdyni tanio skóry nie sprzeda.
Kto faworytem?
Według firm bukmacherskich większe szansę na wygraną ma Asseco Prokom Gdynia. Trudno się z tym nie zgodzić. Za mistrzem Polski przemawia własna hala, a także ostatnie, świetne wyniki. - Naszym atutem są wspaniali kibice. Myślę, że podczas meczu stowrzą wspaniały doping i wspólnie po 40 minutach gry będziemy mogli cieszyć się ze zwycięstwa – powiedział po wczorajszym treningu Qyntel Woods.
Sopoccy kibice wybierają się na mecz, aby wspomóc... Żalgiris
Według informacji naszego trójmiejskiego korespondenta, po ostatnim derbowym spotkaniu w Sopocie została wywołana wojna pomiędzy dwoma sąsiednimi klubami. Wszystko przez Tomasa Pacesasa, który na pomeczowej konferencji prasowej powiedział o dwa słowa za dużo (
PRZECZYTAJ). Tym samym sopoccy kibice wybierają się do Gdyni, aby wspomóc głośnym dopingiem Żalgiris Kowno.
Jak zwykle transmisję z tego spotkania przeprowadzi Canal+Sport. Początek transmisji o godzinie 19.40.
koncowka pierwszej kwarty
a z pilki recznej przegrywamy 6-11
ide oglodac .
69-52 dla naszych !
w recznej 16-20 przegrywamy