2010-01-28 23:50,
Maciek Szeniawski,
Informacja własna fot. euroleague.net
W meczu grupy H koszykarskiej Euroligi, hiszpańska Caja Laboral przegrała na własnym parkiecie z Olympiacosem Pireus 89:85.
Bardzo dobre spotkanie rozegrało dwóch liderów greckiego zespołu: Josh Childress i Linas Kleiza. Po raz kolejny udowodnili oni, że zasługują na olbrzymie pieniądze jakie płacą im właściciele klubu z Pireusu.
Mecz otworzył celną „trójką” wspomniany już Childress. Później dwie udane akcje zaliczył „Baby Shaq” – Sofoklis Schortsanitis. Czterema punktami odpowiedział brazylijski internacjonał Tiago Splitter. W 5 minucie dał znać o sobie Milos Teodosić. Trafił on rzut za 3 z bardzo ciężkiej pozycji, a na dodatek był faulowany przez Seana Singletary’ego. Serb stanął na linii rzutów wolnych , trafił osobisty i tym samym zaliczył akcję 3+1 – 13:6 dla Olympiacosu. W 7 minucie było już 21:8 dla gości. 4 punkty w przeciągu 60 sekund zdobył Kleiza. Gospodarze jednak wzięli się do roboty i udało im się 13-punktową stratę zmniejszyć do 7 „oczek”. Po pierwszej kwarcie – 25:18 dla greckiego zespołu.
Podopieczni Dusko Ivanovica na drugą kwartę wyszli bardzo zmotywowani. Szaleć zaczął Marcelinho Huertas. Dzięki jego 5 punktom zrobiło się tylko 26:25 dla gości. Świetnie grał jednak Ioannis Bourousis, a nadal skuteczni byli Childress i Kleiza. Dzięki temu, Olympiacos w 18 minucie prowadził 43:31. Udanymi akcjami odpowiedzieli Mirza Teletović i Fernando San Emeterio – 44:39 dla graczy z Pireusu. Jeden z dwóch rzutów osobistych wykorzystał Kleiza, przez co pierwsza połowa spotkania zakończyła się wynikiem 45:39 dla podopiecznych Panagiotisa Giannakisa.
Początek trzeciej kwarty to popis Marcelinho Huertasa. Brazylijczyk zdobył 6 punktów i wyprowadził swój zespół na prowadzenie 48:45. Efektownym wsadem odpowiedział Childress, dwa wolne trafił Teodosić, a za celnym rzutem zza lini 6.25m popisał się Bourousis – 52:48 dla Olympiacosu. W 26 minucie po dwóch pod rząd „trójkach” San Emeterio, gospodarze wygrywali 59:54. Trzecia odsłona spotkania zakończyła się jednak zwycięstwem gości, gdyż udaną akcję podkoszową przeprowadził Nikola Vujcić – 65:63.
Ostatnią kwartę udanie rozpoczął Theodoros Papaloukas. Po jego dwóch „wjazdach” pod kosz było 73:70 dla gości. Później Grek asystował przy rzucie Teodosica. W 36 minucie, po celnym rzucie fantastycznego dzisiaj Huertasa, na tablicy świetlnej widniał wynik 79:77 dla Olympiacosu. Jednak później dwie udane akcje zaliczył Bourousis. Najpierw zaliczył „trójkę”, by w następnej akcji trafić spod kosza – 84:77. Gospodarze już się nie podnieśli i mimo tego, iż walczyli do samego końca, to przegrali ostatecznie 89:85.
Caja Laboral – Olympiacos Pireus 85:89 (18:25, 21:20; 24:20, 22:24)
Caja Laboral: Huertas 23, San Emeterio 20 (7as), Teletović 18, Splitter 10 (6zb), Eliyahu 8, Dean 2, English 2, Herrmann 2
Olympiacos: Childress 21 (7zb, 3as), Bourousis 18 (11zb), Kleiza 18 (7zb), Teodosić 14 (6as), Papaloukas 4 (6as), Schortsanitis 4, Vujcić 4, Mavrokefalides 3, Penn 3, Halperin