
Do Trójmiasta ponownie zawitał Darius Maskoliunas. „Moska”, który przez sześć lat występował w Prokomie Treflu – do dziś pozostaje jednym z ulubieńców trójmiejskich fanów koszykówki. Po przegranym dla jego drużyny meczu – Darius odpowiedział na kilka pytań.
Karol Wasiek: Panie trenerze, jak podsumowałby pan to dzisiejsze spotkanie?
Darius Maskoliunas: W dzisiejszym meczu byliśmy zdecydowanie słabsi od Asseco Prokomu. Oni grali lepiej, nam zabrakło dwóch podstawowych graczy podkoszowych – Tadasa Klimaviciusa i Travisa Watsona.
Popełniliśmy dużo strat, co Asseco wykorzystało. Drugą sprawą jest duża ilość niewykorzystanych rzutów wolnych. Dodatkowo zanotowaliśmy bardzo słabą skuteczność z gry, co w głównej mierze przyczyniło się do naszej porażki. Jeżeli byśmy mieli nieco lepszą skuteczność to prowadzilibyśmy równorzędna walkę z Prokomem.
KW: Z czego wynikał tak słaby początek drugiej połowy, gdzie Prokom odskoczył wam na blisko 20 punktów przewagi?
DM: Przede wszystkim źle zaczęliśmy drugą połowę. Za szybko chcieliśmy kończyć nasze akcje, co Prokom wykorzystał. Asseco trafiało zarówno spod kosza i jak za trzy. Kiedy już gospodarze osiągnęli wysoką przewagę, to łatwo im się grało.
KW: Panie trenerze, zaskoczyła mnie tak duża ilość rzutów trzypunktowych z waszej strony. Takie były założenia przedmeczowe, aby rozbijać obronę gospodarzy „trójkami”?
DM: My możemy dużo mówić o taktyce, ale przede wszystkim widać u nas brak podstawowych podkoszowych. Staraliśmy się przerzucić nieco ciężar zdobywania punktów na obwód, ale nie udało się.
KW: Proszę powiedzieć, czy w dalszym ciągu odczuwa pan sentyment przyjeżdżając do Trójmiasta?
DM: Oczywiście, odczuwam sentyment i zawsze chętnie ponownie przyjeżdżam do Trójmiasta.
KW: Jak pan zareagował na podział w trójmiejskim baskecie na dwie drużyny?
DM: Nie wtrącam się w te sprawy. Po prostu tak wyszło, nie znam dokładnie szczegółów i jest jak jest.
KW: Panie trenerze, która drużyna sprawia lepsze wrażenie – ta z zeszłego roku z Sopotu czy ta dzisiejsza z Gdyni?
DM: Ciężko powiedzieć, już w tamtym sezonie nie było złej drużyny. Fakt, że w tym sezonie są nieco lepsi wynika z tego, że się dłużej znają. Grają w podobnym składzie drugi sezon, dołączyli kilku zawodników i to jest bardzo ważne, aby osiągać sukcesy.
KW: Dziękuję za rozmowę. Życzę powodzenia w następnych spotkaniach.
DM: Dziękuje.
Rozmawiał Karol Wasiek
Serdecznie dziękujemy za udostępnienie zdjęcia Mariuszowi Mazurczakowi - asseco.prokom.pl