Niedawno informowaliśmy o tym, że PBG Basket Poznań nie przedłużył umowy z najskuteczniejszym w tym sezonie zawodnikiem tego klubu Jamesem Maye'm.
Dzięki uprzejmości portalu netbird przedstawiamy wywiad z Dyrektorem Sportowym PBG Basket Poznań Bartłomiejem Tomaszewskim, w którym skomentował on dlaczego tak się stało.
Dariusz Jankowicz: Po nieprzedłużeniu kontraktu z Jamesem Maye'm stają Państwo przed nie lada problemem. Maye był najskuteczniej punktującym graczem PGB Basket, również nieźle zbierał. Czy teraz, przyjdzie Państwu znacząco zreorganizować taktykę?
Bartłomiej Tomaszewski: Chciałbym przypomnieć, że Maye pojawił się w Poznaniu, ponieważ wówczas mieliśmy problemy z zawodnikami na pozycji numer 3. Zarówno Cirić jak i Waczyński leczyli kontuzję, a Wojtek Szawarski, w związku z problemami rodzinnymi, nie mógł w pełni uczestniczyć we wszystkich treningach. Na pewno trener Mijatović nie zreorganizuje taktyki, ponieważ od półtora miesiąca pracuje według swojej filozofii i zasad nie po to, aby teraz coś zmieniać. Trener będzie dalej pracował w ten sam sposób tylko, że bez Maye`a. W formie sprzed kontuzji jest Cirić, a pozostali: Szawarski i Waczyński wracają już do pełnej dyspozycji.
DJ: Czy planują Państwo "załatanie luki" po Mayu, kupując kogoś w transferowym okienku zimowym?
BT: Nie wykluczamy wzmocnień w drużynie. Aktualnie prowadzona jest analiza zespołu. Ewentualne nowe kontrakty na pewno zostaną podpisane do 15 lutego, ponieważ w tym dniu zamyka się okno transferowe w Polskiej Lidze Koszykówki.
DJ: Maye stwierdził, że w nowym klubie zagra do marca. Czy istnieje realna szansa na to, żeby powrócił do Poznania?
BT: Po zakończonym sezonie w Iranie Maye planuje wzmocnić swoją poprzednią drużynę - Indios de Mayaguez, w portorykańskiej lidze. W związku z czym prawdopodobnie nie zobaczymy już w tym sezonie Jamesa w barwach PBG Basket.
rozmawiał Dariusz Jankowicz / Netbird.pl
Komentarze do artykułu