
Andre Miller był bohaterem meczu podczas rozegranego minionej nocy spotkania w Dallas. Rozgrywający Trail Blazers wziął na siebie cały ciężar gry i zagrał fenomenalne spotkanie notując aż 52 punkty.
Bohater zespołu gości trafił 22 z 31 rzutów oddanych z gry, miał ponadto 5 zbiórek i 2 asysty. Najpierw w końcówce czwartej części gry doprowadził do remisu pięknym hakiem - po 103, by w dogrywce kapitalnie znaleźć drogę do kosza wjazdem pod tablicę i także doprowadzić do remisu 112:112. Gdy na 47 sekund do końca na indywidualna akcję zdecydował się Juwan Howard trafiając rzut z półdystansu wydawało się, że Mavs mają jeszcze szansę na doprowadzenie do remisu. Swojego dnia nie miał jednak lider Dallas - Dirk Nowitzki, który spudłował swoje oba firmowe rzuty z odchylenia, tak samo jak i w czwartej kwarcie.
Mimo tych niepowodzeń i tak był najlepszym strzelcem swojego zespołu zapisując 28 punktów i 9 zbiórek w swoim dorobku. Kolejny słaby mecz rozegrał Eric Dampier, który zanotował w protokole pomeczowym zaledwie 3 zbiórki, asystę i blok w ciągu 25 minut jakie spędził na parkiecie.
nie no ale 52 pkt to juz cos ,brawo Andre
WIELKI SZACUN .
A Miller w tym meczu to juz wgl heh
A Miller w tym meczu to juz wgl heh