2010-02-03 11:30,
Paweł Łakomski,
Informacja własna fot. Paweł Łakomski
Już dziś Asseco Prokom Gdynia stoczy kolejny ból o jakże ważne zwycięstwo w topowej 16 Euroligi. Tym razem przeciwnikiem będzie nie byle kto – Unicaja Malaga.
Hiszpański zespół sympatykom koszykarskiej Polski jest znany ze względu na występy w tym klubie Michała Chylińskiego. Dziś drużyna z Malagi, to zupełnie inny zespół. Unicajia latem pozyskała ciekawych ,,nieanonimowych” koszykarzy, którzy obecnie stanowią o sile tej drużyny. Nazwiska takie, jak Freeland, Archibald, Jimenez, czy Printezis mogą robić wrażenie.
Mimo wszystko Prokom na pewno ma szansę na sprawienie wielkiej sensacji. Od dwóch spotkań jest niepokonany na parkietach Euroligi, co więcej, to właśnie drużyna Tomasa Pacesasa jest liderem po pierwszej kolejce fazy Top16 w swojej grupie ,,G”. Aby pozostać na miejscu premiowanym awansem do najlepszej ósemki w Europie, koszykarze litewskiego szkoleniowca muszą wznieść się na wyżyny swoich możliwości. Wiele będzie zależeć od formy poszczególnych zawodników.
Kibice z Trójmiasta bardzo liczą, że świetną formę podtrzyma David Logan, a Qyntel Woods dalej będzie grał z zespołem. W ostatnim meczu przeciwko Żaligirisowi Kowno zawiódł Daniel Ewing, jednak Amerykanin zapewnia, że to był wypadek przy pracy. - Nie wiem co się stało. Miałem bardzo dużo pomysłów na rozegranie akcji, a to nie zawsze idzie w parze ze zdobyciem punktów. W Maladze będzie lepiej – mówił przed wylotem do Hiszpanii rozgrywający Asseco Prokomu Gdynia.
Warto podkreślić, że gdyński zespół do meczu z Unicajią podchodzi bez żadnych podtekstów, gdyż nigdy w swojej kilkuletniej historii z Euroligą nie spotkał się z drużyną z Malagi. Obiekt naszego dzisiejszego rywala nie jest wobec tego, ani szczęśliwy, ani pechowy. Dlatego zarówno polskie, jak i hiszpańskie media dają obydwu drużynom szansę 50 na 50.
Ewentualne zwycięstwo Asseco Prokomu w dużej mierze przybliża ich do awansu do najlepszej ósemki w Europie. Za nim wspólnie z koszykarzami mistrzów Polski rozpoczniemy fetę, trzeba przez 40 minut udowodnić, że gdynianie są lepsi, a polska koszykówka wcale nie jest na tak złym poziomie, jak może się to wydawać!
Jak zwykle pojedynek mistrzów Polski będzie można obejrzeć za pośrednictwem stacji Canal+Sport. Początek transmisji o godzinie 20.40. Wcześniej, o godzinie 18.40 rozpocznie się pojedynek pozostałych naszych grupowych rywali. CSKA Moskwa w Kownie zmierzy się z tamtejszym Żalgirisem! Serdecznie zapraszamy.