START   NBA    PLK    EUROLIGA    INNE    SKLEP    LINKI    FORUM    REDAKCJA
Login:
Hasło:
Zapamiętaj
 

Partizan  Barcelona 67:66 (szczegółowa relacja)

W meczu 2. kolejki fazy TOP 16 Euroligi, Partizan Belgrad pokonał na własnym parkiecie Regal FC Barcelonę 67:66. Mecz nie obył się jednak bez kontrowersji. 
 
W ostatniej akcji spotkania, swój rzut spudłował Pete Mickeal. Sędziowie musieli jednak przeanalizować tą akcję na zapisie wideo. Istniała bowiem możliwość, iż Lawrence Roberts w sposób nieprawidłowy zbijał piłkę z obręczy. Po kilkuminutowym zastanowieniu, arbitrzy zdecydowali się nie przyznawać Barcelonie punktów, wobec czego Partizan mógł zacząć świętować kolejny już sukces w TOP 16.
Partizan od samego początku narzucił Barcelonie bardzo szybkie tempo. Gospodarze po 3 minutach prowadzili już 10:0! Duża w tym zasługa Petara Bozica oraz Slavko Vranesa, którzy zdobyli po 4 punkty. Hala Pionir, wypełniona dzisiaj przez 8125 żywo dopingujących kibiców, oszalała z radości. „Blaugrana” nie była w stanie przeciwstawić się znakomicie dysponowanym rywalom. Twarda obrona Partizana, nie pozwalała zawodnikom trenera Pascuala na oddawanie rzutów z czystych pozycji. Stąd też wzięła się fatalna skuteczność Katalończyków.
 
Podstawowy rozgrywający Barcelony, Ricky Rubio, nie miał możliwości podać piłki dobrze krytym kolegom, toteż sam decydował się na oddawanie rzutów. Jako że strzelec z niego nie jest wybitny, to piłka drogi do kosza nie znajdowała. Zawodził także lider hiszpańskiego zespołu – Juan Carlos Navarro. Pierwszą połowę kończył on z dorobkiem 0 pkt (0/4 z gry), 3 strat i 2 fauli, co przełożyło się na jego fatalny wręcz ranking eval, wynoszący po 20 minutach minus 9. Wśród gości poprawnie grał tylko Jaka Laković. Słoweniec starał się brać na siebie ciężar gry, dzięki czemu udało mu się trafić dwie „trójki”. Jednak Partizan cały czas szedł za ciosem i pierwszą połowę zwyciężył 35:24
 
Na drugą połowę spotkania, drużyna Barcelony wyszła jakby bardziej rozochocona. Jednak w 23. minucie 4 faul popełnił Navarro i trener Pascual musiał posadzić swojego asa atutowego na ławce. Nie przeszkodziło to mimo wszystko „Blaugranie” w odrabianiu strat. Partizan zaczął się bowiem gubić, co goście skrzętnie wykorzystali, dochodząc swojego rywala na 3 punkty. W 26 minucie, po celnym rzucie Basile zza linii 6.25m, był już remis 40:40. Gdyby Rubio i Vazquez nie decydowali się na nieprzemyślane rzuty, to wynik dla Barcelony mógłby być znacznie korzystniejszy. Na minutę przed końcem 3 części spotkania, faul w ataku popełnił Vranes, co trafieniem spod kosza wykorzystał Erazem Lorbek. W następnej akcji przechwyt zaliczył Basile i wykańczając swoją udaną akcję spokojnym lay-upem, dał Barcelonie prowadzenie po 30 minutach gry 47:43
 
Początek 4 kwarty spotkania w Belgradzie, to popis gry obronnej zespołu hiszpańskiego. Wzmocniona  przez gości defensywa, nie dawała podopiecznym Dusko Vujosevica dochodzić do rzutów z czystych pozycji. Kończyło się to wieloma pudłami ze strony zawodników Partizana. Część ich prób nie dolatywała nawet do obręczy. Jednak gra ofensywna Barcelony nadal pozostawiała wiele do życzenia. „Blaugrana” nie wykorzystywała swoich kontr, przez co nie mogła odskoczyć na więcej niż 8 punktów. W 35 minucie za 3 trafił Petar Bozić. Za 2 odpowiedział jednak Boni N’Dong - 56:49 dla gości. Na 3 minuty przed końcem spotkania piłkę stracił Roger Grimau, co w następnej akcji efektownym wsadem wykorzystał Vranes – 56:53 dla Barcelony. O czas musiał poprosić trener przyjezdnych – Xavier Pascual. Z wysokości ławki rezerwowych mecz oglądał kontuzjowany lider Partizana – Aleks Marić. Trzymane przez niego kciuki pomogły serbskiej drużynie, gdyż po przerwie 2 punkty zdobył Stevan Milosević
 
Euforia na trybunach zapanowała po kolejnej udanej akcji gospodarzy – piłkę po niecelnym rzucie Rubio zebrał Vesely, za 3 trafił Rasić i wyprowadził Partizan na prowadzenie 58:56. Po którejś z kolei nieudanej zagrywce gości, zza lini 6.25 m trafił Lawrence Roberts i zrobiło się już 61:56 dla gospodarzy. Na linii rzutów osobistych stanął Navarro. Wykorzystał on 2 rzuty, dzięki czemu Barcelona dogoniła rywali na 1,1 minuty przed końcem meczu na 3 punkty. Stratę popełnił Vranes, a za 3 trafił Laković – po 61. W odpowiedzi rzut 3-punktowy spudłował Roberts, a w kontrze tym samym „popisał się” Laković. Po regulaminowych 40 minutach był więc remis 61:61, wobec czego sędziowie musieli zarządzić dogrywkę.
 
Dodatkowe 5 minut udanie rozpoczęli goście. Najpierw wybronili 3 z rzędu akcje Partizana, a później 2 osobiste wykorzystał Navarro – 61:63. Efektownym wsadem odpowiedział Roberts, który na dodatek był faulowany przez Lorbeka. Rzut wolny Amerykanina nie znalazł jednak drogi do kosza – po 63. Klasycznego dla siebie „floatera” nie trafił Navarro. Spudłował on także w kontrze 3-punktowy rzut. Partizan jednak ciągle nie był w stanie skutecznie odpowiedzieć. Skrzętnie wykorzystał to Lorbek – zaliczył akcję 2+1 – 63:66. W następnej akcji Słoweniec przechwycił piłkę, aby potem w głupi sposób ją stracić. Lorbek nie popisał się też na półtorej minuty przed końcem meczu, gdy popełnił faul ofensywny. Kolejny efektownym wsad udało się wykonać Robertsowi – 65:66. Amerykanin w następnej akcji zebrał piłkę w ofensywie. Kiedy na tablicy świetlnej na 21 sekund przed końcem widniał wynik 65:66, Pascual poprosił o time-out. Dwa osobiste wykorzystał Rasić i Barcelonie została ostatnia akcja spotkania. Rzut na zwycięstwo spudłował Mickeal. Kiedy już wydawało się, że Partizan może świętować tryumf nad głównym faworytem do końcowego zwycięstwa w Eurolidze, sedziowie postanowili jeszcze raz przeanalizować sytuację, w której Mickeal nie trafił do kosza. 
 
Kontrowersję wzbudził fakt, iż Lawrence Roberts w sposób niezgodny z przepisami zbijał piłkę z obręczy, dotykając wcześniej siatki. Trójka sędziowska, wśród której znajdował się Jakub Zamojski, po trwającej dobrych kilka minut analizie, zadecydowała się nie uznać punktów Barcelonie, wobec czego drużyna z Belgradu, ku uciesze ponad 8000 publiczności, mogła już spokojnie cieszyć się z już drugiego nieoczekiwanego odniesionego zwycięstwa w TOP 16. W zeszłym tygodniu drużyna z Belgradu pokonała bowiem na wyjeździe Panathinaikos. 
 
Partizan Belgrad – Regal FC Barcelona 67:66 po dogrywce(23:12, 12:12; 8:23, 18:14, 6:5)
 
Partizan: Vesely 13, Roberts 12, Rasić 11, Bozić 10, Vranes 6, Kecman 5, McCalebb 4, Strahinja Milosević 2, Mitrović 2, Steven Milosević 2, Dekić
 
Barcelona: Laković 14, Lorbek 10, Rubio 8, Mickeal 8, N’Dong 8, Navarro 7, Basile 7, Morris 2, Vazquez 2, Grimau


Liczba czytań: 548
Komentarze do artykułu
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestorwanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.

 



Wyniki NBA
Lakers
76ers
Raptors
Wizards
Clippers
Magic
Bulls
Nets
Jazz
Knicks
Suns
Hawks
Spurs
Grizzlies
Kings
Hornets
Rockets
Nuggets
Thunder
Blazers


Tabele NBA
Konferencja Wschodnia
Dywizja atlantycka
Drużyna
Zwycięstwa
Porażki
Philadelphia
17
7
Boston
13
10
New York
9
15
New Jersey
8
17
Toronto
8
17
Dywizja centralna
Drużyna
Zwycięstwa
Porażki
Chicago
20
6
Indiana
16
7
Milwaukee
10
13
Cleveland
9
13
Detroit
6
20
Dywizja południowo-wschodnia
Drużyna
Zwycięstwa
Porażki
Miami
18
6
Atlanta
16
8
Orlando
15
9
Washington
4
20
Charlotte
3
21
Konferencja Zachodnia
Dywizja północno-zachdnia
Drużyna
Zwycięstwa
Porażki
Oklahoma City
18
5
Denver
15
9
Utah
13
9
Portland
14
10
Minnesota
12
12
Dywizja pacyfiku
Drużyna
Zwycięstwa
Porażki
L.A. Clippers
14
7
L.A. Lakers
14
10
Phoenix
9
14
Golden State
8
13
Sacramento
8
15
Dywizja południowo-zachodnia
Drużyna
Zwycięstwa
Porażki
San Antonio
16
9
Dallas
14
11
Houston
13
11
Memphis
12
12
New Orleans
4
20


Wyniki PLK
Polpharma
Zastal
Anwil
Siarka
ŁKS
AZS Warszawa
Trefl
AZS Koszalin


Tabela PLK
Drużyna
Punkty
Mecze
Trefl
41
23
Energa Czarni
39
23
Anwil
39
23
PGE Turów
37
22
Zastal
37
23
Śląsk
34
22
AZS Koszalin
34
23
Kotwica
33
22
Siarka
33
23
Polpharma
31
23
PBG Basket
31
23
AZS Warszawa
28
22
ŁKS
26
24