W meczu „na szczycie” 21. kolejki ligi ACB, drużyna Regal FC Barcelony pokonała na wyjeździe DKV Joventut 81:57. Podopieczni Xaviera Pascuala poprawili sobie tym samym nastroje po czwartkowej porażce euroligowej z Partizanem.
Barcelona od samego początku kontrolowała przebieg meczu. Mimo chwilowych przestojów w grze, udało jej się zwyciężyć różnicą aż 24 punktów. Najskuteczniejszym zawodnikiem spotkania był Juan Carlos Navarro – zdobywca 14 punktów.
Pierwsza kwarta to popis Gianluci Basile. Włoch aż 3 razy trafił zza linii 6.25 m. Dzięki niemu, w 8 minucie było 22:14 dla Barcelony. Od tamtej pory, koszykarzom Joventutu, w tej części spotkania, nie udało się już trafić do kosza. Pierwsze 10 minut meczu świetnie zakończył Juan Carlos Navarro. Najpierw trafił on za 2, by w następnej akcji, równo z końcową syreną, celnie rzucić 3 – 27:14 dla gości.
Kolejną część meczu udanie, oddając celny rzut zza linii 6.25 m, rozpoczął Clay Tucker. W 12 minucie Amerykanin przeprowadził podobną akcję i pozwolił swojemu zespołowi dojść Barcelonę na 10 punktów – 31:21. Później nastąpił jednak zryw podopiecznych trenera Pascuala. „Trójkę” trafił Jaka Laković, udaną akcją reverse lay-up’ową popisał się Roger Grimau – 38:23. Celny rzut za 3 oddał Josep Franch, jednak szybko, zagraniem 2+1, odpowiedział Grimau – 41:26.W 19 minucie z faulem trafił Eduardo Hernandez-Sonseca i zrobiło się „tylko” 43:33 dla gości. Joventut mógł odrobić jeszcze więcej punktów do Barcelony, jednak kontr nie wykorzystywali Franch i Luka Bogdanović. Dwa osobiste wykorzystał Navarro i po pierwszej połowie na tablicy świetlnej widniał wynik 45:33 dla „Blaugrany”.
Trzecią kwartę Barcelona rozpoczęła „runem” 10:0. Punkty zdobywali Navarro, Basile i Erazem Lorbek. Gospodarze nie mogli przebić się przez szczelną defensywę podopiecznych trenera Pascuala. Joventut 2 razy pod rząd popełnił błąd 24-sekund. W 15 minucie efektownym podaniem nad kosz popisał się Ricky Rubio, które na punkty wsadem zamienił Boniface NDong. Pierwsze punkty w tej części gry gospodarze zdobyli dopiero na 4 minuty przed jej końcem, kiedy to udanym manewrem podkoszowym 2 punkty zdobył Antonio Bueno. W następnej akcji, center Joventutu tylko patrzył, jak dynamicznym wsadem swoją akcję wykańcza nad nim NDong. Senegalczyk grał w tej odsłonie spotkania nie tylko efektywnie, ale też niesłychanie efektownie. W 29 minucie popisał się podaniem za plecami do Terrenca Morrisa, który zamienił je na 2 „oczka”. Po 3 kwarcie było więc 65:42 dla Barcelony.
Kiedy wydawało się, iż w meczu w Badalonie nie wydarzy się już ciekawego, koszykarze Joventutu zaczęli grać na bardzo wysokich obrotach. Głównie dzięki dobrej grze Alaina Koffi, zaliczyli „run” 8:0 – 50:65. Kompletny przestój w grze miał Ricky Rubio. Zawodnikowi, który w zeszłym sezonie grał jeszcze właśnie w Badalonie, nie wychodziło żadne zagranie. Fantastycznie grał zaś jego vis a vis – Josep Franch. Młodziutki Hiszpan zdobywał punkty, a także asystował nad kosz do swoich partnerów, zamieniających jego dokładne podanie na kolejne „oczka”.
Kibicom zgromadzonym w hali Palacio Municipal Desportes Badalona, w pamięci na długo pozostanie akcja Francha, który to kozłując niziutko nad parkietem piłkę, zagrał ją między swoimi nogami i skutecznie ograł Rubio. Potwierdził on tym samym, iż drzemie w nim duży potencjał, który warto byłoby pielęgnować.
Kiedy zegar świetlny pokazywał niespełna 5 minut do końca spotkania, czas wziął trener Sito Alonso. Mimo niekorzystnego wyniku – 52:68, motywował swoich zawodników mówiąc, że pozostało dużo czasu i wszystko może się jeszcze wydarzyć. Jednak time-out ten korzystniej podziałał na przyjezdnych, którzy zanotowali „run” 11:0. Wszystko zaczęło się od niesportowego faulu Kristapsa Valtersa. Dobry fragment gry miał zaś Fran Vazquez. Zdobył on 4 punkty i zanotował efektowny blok na Bueno. W następnej akcji trójkę z odchylenia trafił Grimau i na minutę przed końcem spotkania było 79:52 dla gości. Na parkiecie nie wydarzyło się już potem nic ciekawego. Mecz zakończył się wynikiem 81:57 Barcelony.
Drużyna Joventutu była dzisiaj gorsza od Barcelony w każdym elemencie gry. Potwierdziła także, iż ciągle brakuje jej lidera, który może „pociągnąć” zespół w trudnych momentach. W dzisiejszym meczu, żaden z zawodników zespołu z Badalony nie przekroczył granicy 10 punktów. Jako jedyny pozytyw można uznać grę młodziutkiego Josepa Francha, który zagrał chyba najlepszy mecz w swojej karierze. Notując 7 punktów, 5 zbiórek, 3 asysty oraz 3 przechwyty udowodnił, iż jest niesłychanie utalentowanym graczem.
DKV Joventut – Regal FC Barcelona 57:81 (14:27, 19:18; 9:20, 15:16)
Joventut: Tripković 8, Bogdanović 8, Tucker 8, Franch 7, Koffi 6, Bueno 6, Valters 6, H.Sonseca 5, Tomas 2, Eyenga 1
Barcelona: Navarro 14, Grimau 13, Basile 11, NDong 8, Mickeal 8, Rubio 7, Morris 5, Vazquez 4, Lorbek 4, Laković 3, Trias 2, Sada 2