W 19 kolejce PLK Trefl Sopot podejmował młodą Polonię 2011 Warszawa. Goście przystępowali do meczu będąc na fali dzięki ostatnio wygranym meczom z Turowem Zgorzelec oraz Zniczem Jarosław. Gospodarze natomiast w ostatniej kolejce wygrali na wyjeździe ze Stalą Stalową Wolą.
W Hali 100-lecia po raz pierwszy zadebiutował w żółtej koszulce nowy nabytek trenera Karlisa Muiznieksa – George Tsintsadze.
Trefl Sopot - Polonia 2011 Warszawa 106:78
Pierwsza kwarta rozpoczęła się od prowadzenia gości za sprawą celnej ‘trójki’ Piotra Pamuły oraz dwóch ofensywnych fauli gospodarzy. Po opanowaniu emocji dzięki celnej trójce Ivo Kitzingera oraz wejściach pod kosz Hawkinsa gospodarze doprowadzili do remisu (9:9). Kolejne minuty gry to popis zawodników w żółtych strojach, celny rzut zza łuku Pawła Malesy oraz cztery punkty z rzędu Gintarasa Kadzulisa doprowadziły do wyniku 23:17 dla Trefla po pierwszej kwarcie.
W kolejna odsłona meczu zawodnicy Trefla narzucili swój rytm gry. Szybkie akcje zakończone skutecznymi rzutami z dystansu przez Lawrence Kinnarda (2x3), Gintarasa Kadzulisa(2x3),Pawła Malesy (2x3), doprowadziły do bezpiecznej przewagi podopiecznych Karlisa Muiznieksa (42:27). W zespole Mladena Starcevicia punktował Piotr Pamuła (1x3) oraz Rafał Bigus. Pierwsza połowa zakończyła się wejściem pod kosz Łukasza Wilczka (56:38 dla Trefla).
Początek trzeciej kwarty należał do podkoszowych zawodników. Po stronie gości walczyli doświadczeni Rafał Bigus oraz Leszek Karwowski natomiast po stronie gospodarzy dwoił się i troił Saulius Kuzminskas. Zawodnicy Trefla zaczęli od efektownego ‘alley oupa‘, którego zagrał Cliff Hawkins, a zakończył Lawrence Kinnarda. Poza pojedynczymi akcjami Jarosława Mokrosa oraz Tomasza Śniega Warszawiacy nie potrafili poradzić sobie z konsekwentnie grającymi gospodarzami. Godny do odnotowania jest również wspaniały blok Lawrence Kinnarda, który ‘przykleił’ piłkę do tablicy po rzucie Tomasza Śniega. Po syrenie kończącej trzecią kwartę, na tablicy świetlnej widniał wynik 81:56 dla Trefla.
W ostatniej kwarcie gospodarze kontrolowali przebieg spotkania oraz dzięki skutecznym rzutom Michała Hlebowickiego (2x3) oraz George’a Tsintsadze’a (1x3) powiększyli swoją przewagę, która na dwie minuty przed zakończeniem spotkania wynosiła 30 punktów (102:72 dla Sopocian). Trener Gospodarzy wprowadził na parkiet młodego Jakuba Kitlińskiego. W zespole z Warszawy było widać brak doświadczenia co doprowadziło do ostatecznego wyniku 106:76 dla Trefla.
Podopieczni Karlisa Muiznieksa postawili rywalom bardzo twarde warunki w obronie oraz zagrali bardzo skutecznie w ataku o czym może świadczyć skuteczność zza lini 6,25 wynosząca 62% (18 celnych rzutów na 29 prób). Bardzo dobrze do składu wkomponował się nowy nabytek George Tsintsadze, który rozdał 5 asyst. Jedynym zmartwieniem gospodarzy może być bardzo mała frekwencja w Hali 100-lecia.
Komentarze do artykułu