Polonia Azbud Warszawa pokonała przed własną publicznością drużynę Anwilu Włocławek, obecnego wicelidera tabeli PLK. Do zwycięstwa ekipę ze Stolicy poprowadził Eddie Miller. Amerykanin zdobył w dzisiejszym meczu 25 punktów. Anwil tym samym poniósł trzecią porażkę w obecnym sezonie. Wynik meczu to 87:81
W pierwszej kwarcie gra toczyła się głownie pod koszami. Po stronie gospodarzy dobrze spisywał się Mariusz Bacik. W drużynie z Włocławka Dunn z Jovanoviciem grali niemniej skutecznie i ich skuteczne akcje wyprowadziły gości na kilkopunktowe prowadzenie. Rzuty z dystansu w wykonaniu Millera pozwoliły warszawiakom na odrobienie strat. Wynik do końca pierwszej kwarty oscylował w okolicach remisu.
W drugiej dziesiątce zmiany, jakich w swoim zespole dokonał trener Griszczuk przyniosły efekt. Goście odrobili 3 punkty, jakie tracili po 10 minutach a nawet wyszli na prowadzenie(skromne). Po pierwszej połowie Anwil wygrywał 48:45.
Po zmianie stron gra wyrównała się jeszcze bardziej. Gospodarze wykorzystywali atuty Millera, czyli rzuty z dystansu. Anwil bardzo konsekwentnie swoich szans szukał pod koszem w osobie Dunna. Amerykanin grał dziś skutecznie i nie zawodził. W pewnym goście lekko się zacięli. Przez pewien czasu nie mogli zdobyć żadnych punktów. Po trzydziestu minutach gry włocławianie prowadzili we Warszawie 61:60.
Wrocławianie ostatniej, decydującej kwarcie kibice mogli zobaczyć dość chaotyczną grę. Obydwie drużyny popełniali dużo błędów, strat czy przewinień. Polonia była skuteczniejsza i bardziej poukładana. Dobra postawa Dunna czy Szubargi to było zbyt mało na Millera i spółkę. W końcówce obydwie ekipy wykonywały dużo rzutów wolnych, więc ostatnie 2 minuty gry strasznie się przeciągały. Polonia ostatecznie wygrała 87:81.
Punkty:
Polonia Azbud: Miller 25, Aleksander 15, Bacik 11, Nana 11, Nowakowski 10, Frasunkiewicz 7, Hughes 6, Perka 2
Anwil: Szubarga 18, Dunn 17, Jovanović 14, Tuljković 9, Wołoszyn 8, Chanas 5, Pluta 4, Sullivan 4, Joyce 2