2010-02-15 21:23,
Maciek Szeniawski,
Informacja własna fot. acb.com
27-letni Jeremiah Massey, podpisał kontrakt z hiszpańską drużyną Xacobeo Blu:sens. Reprezentant Macedonii przed kilkoma tygodniami rozstał się z Realem Madryt, w którym w sezonie 2009/2010 nie rozegrał ani jednego oficjalnego spotkania.
W klubie z Santiago de Compostela, Massey przejąć ma miano największej gwiazdy po Marcu Jacksonie, który zdecydował się przejść na emeryturę.
Naturalizowany Macedończyk najlepsze lata swojej kariery spędził w Arisie Saloniki. W greckim klubie był niekwestionowanym liderem. W sezonie 2007/2008 notował w jego barwach w Eurolidze średnio 17 pkt i 8.4 zb na mecz (sześciokrotnie osiągał „double-double”). Natomiast rok wcześniej, został uznany najbardziej efektownym graczem tych rozgrywek.
Tak dobra dyspozycja Masseya nie umknęła włodarzom Realu Madryt. Epizodu z „Królewskimi” Jeremiah nie zaliczy jednak do udanych. O ile sezon 2008/2009 Massey może wspominać całkiem nieźle (średnio 21 minut, 8.5 pkt i 4.5 zb na mecz w lidze ACB), to dzień objęcia posady szkoleniowca Realu przez Ettore Messinę zawodnik będzie zapewne przeklinał do końca życia. Włoski trener od razu zapowiedział, iż urodzony w Detroit zawodnik może sobie szukać nowego klubu. Reprezentant Macedonii starał się udowodnić swoją przydatność dla drużyny ciężką pracą na treningach, jednak Messina był nieugięty. Zniesmaczony brakiem szansy i jakiegokolwiek zaufania, Massey rozwiązał przed kilkoma tygodniami kontrakt z klubem za porozumieniem stron.
Teraz przybywa do zespołu zajmującego przedostatnie, 17. miejsce w hiszpańskiej lidze ACB. Z ogromnym zniecierpliwieniem czeka zapewne na 24. kolejkę spotkań, gdyż wówczas Xacobeo rozegra w Madrycie mecz z Realem. Czy tak jak ostatnio Axel Hervelle, Massey zemści się na swoim byłym pracodawcą i poprowadzi swój zespół do zwycięstwa? O tym przekonamy się już wkrótce.