
Wczoraj dobiegło końca okienko transferowe. Jest to bardzo dobry moment, aby zobaczyć jak w tym momencie rozkłada się układ sił w najlepszej lidze świata. Przed Wami kolejny w tym sezonie ranking drużyn NBA.
1. CLEVELAND CAVALIERS
Kawalerzyści z Cleveland to nadal najlepsza drużyna w NBA. Ich seria zwycięstw została przerwana dopiero dzisiejszej nocy w spotkaniu z Nuggets. Aż strach pomyśleć co będzie, gdy Antawn Jamison na dobre zakorzeni się w taktyce Mike'a Browna. James i spółka to jeden z najlepiej broniących zespołow w lidze, ale także gra ofensywna jest niezwykle skuteczna - na sto pozycji rzucają też średnio 111.4 punktu (piąte miejsce w lidze).
2. LOS ANGELES LAKERS
Jak się okazało, nawet kontuzja Kobego Bryanta nie wpłynęła zbyt znacząco na rezultaty odnoszone przez drużynę Phila Jacksona. Jeziorowcy wydają się być na dzień dzisiejszy jedyną drużyną, która może pokrzyżować plany Cavaliers. Formacja podkoszowa w Lakers wygląda bardzo dobrze nawet w porównaniu z takową w Cleveland po transferze Jamisona, a to może się okazać kluczowe w walce o tytuł.
3. ORLANDO MAGIC
Magicy z Florydy może nie zwyciężają tak spektakularnie jak dwie wspomniane przed chwilą drużyny, może nie mówi się o nich tak dużo jak o owej dwójce, jednak mimo wszystko Orlando w tej chwilijest trzecią siłą w lidze. Vince Carter nie rzuca już na tak koszmarnej skuteczności jak w styczniu, rywale Magic nadal nie mają sposobu na obwodowe wyczyny Lewisa, Howard od lat jest tą samą bestią i tym samym o podopiecznych Stana Van Gundy'ego nie można zapominać.
4. UTAH JAZZ
Jazzmani ostatnimi czasy zyskali chyba najwięcej sympatii spośród drużyn z czołówki. Niesamowita seria zwycięstw, kapitalna gra na wyjeździe. Czemu nie są więc wyżej? O tym zdecydował jeden mecz, przegrany mecz z Lakers, gdy ci grali zarówno bez Bryanta jak i Bynuma. Jeżeli Utah chce myśleć chociażby o samej walce o mistrzostwo, takie spotkania poprostu musi wygrywać.
5. DENVER NUGGETS
Nie można również zapominać o Denver Nuggets, którzy na dzień dzisiejszy plasują się na piątej lokacie. Podopieczni George'a Karla to absolutna czołówka ligi jeśli chodzi o ofensywę. Rzucają oni w każdym meczu średnio ponad 107 punktów (trzeci wynik w lidze), a także mają drugi rezultat w NBA jeśli chodzi o liczbę oczek na 100 pozycji w ataku. W obronie nie jest już jednak tak różowo. To największy szkopół Anthony'ego i spółki, o którym rywale zdają sobie doskonale sprawę.
6. OKLAHOMA CITY THUNDER
Przed sezonem wiele mówiło się o tym, iż Kevin Durant wraz z kolegami z Thunder mogą trochę zamieszać w lidze. Nikt nie spodziewał się chyba jednak, że zrobią to aż tak. Grzmoty mają obecnie największą serię zwycięstw spośród wszystkich drużyn w NBA, Russell Westbrook gra jak z nut, czyli tak samo jak Durantula. Co równie ważne gracze z Oklahomy grają lepiej w obronie niż w ataku, a to w Play-Offach może mieć kolosalne znaczenie.
7. ATLANTA HAWKS
W tylko troszkę miejszym gazie niż Thunder i Jazz są zawodnicy Atlanty Hawks. Kibice tej drużyny modlą się chyba, aby nic się nie zmieniło, bo w tym sezonie Jastrzębiom idzie bardzo dobrze. Od początku sezonu mówi się o tym, iż Joe Johnson i spółka kiedyś w końcu będą musieli mieć słabszy okres, jednak ci grają swoje, i swoje, i swoje...
8. BOSTON CELTICS
Mimo, że Celci są wyżej w tabeli ligi niż opisywana przed chwilą Atlanta, to w obecnej formie nie mogą być oni wyżej od Jastrzębi. Kibice w Bostonie nie pamiętają chyba, kiedy ich pupile tak często zawalali trzecie kwarty spotkań, które w meczu z mocnymi rywalami poprostu zaprzepaszczały ich szanse na zwycięstwo. Widać jednak jak na dłoni, że Kevin Garnett z każdym meczem gra coraz lepiej i w tym fani C's powinni upatrywać nadzieji. W końcu z nim w składzie i w formie Celci to całkiem inna drużyna. Drużyna, która z powodzeniem może powalczyć o mistrzostwo.
9. PHOENIX SUNS
Amar'e Stoudemire w siedmiu ostatnich spotkaniach za każdym razem zbierał na deksach co najmniej dziewięc piłek i ciągle żądał transferu. W Phoenix pozostanie jednak do końca sezonu, a z nim w takiej formie klub z Arizony może osiągnąć wiele, bardzo wiele. A jeżeli Steve Nash również będzie grał tak jak ostatnio, to przyszłość Suns kreuje się w naprawdę różowych barwach. Jak jednak owa dwójka poradzi sobie z mocniejszymi rywalami niż Sacramento czy Memphis?
10. MIAMI HEAT
W ostatnich godzinach okienka transferowego włodarze Heat za wszelką cenę chcieli dobić targu z Utah Jazz i pozyskać z Salt Lake City Carlosa Boozera. Transfer nie doszedł jednak do skutku i Żary muszą sobie radzić w takim składzie, jaki mają. Dwyane Wade w lutym gra jednak fantastycznie i to głównie jego zasługą są ostatnie cztery zwycięstwa Miami. Drużyna Pata Riley'a będzie jednak musiała zacząć grać jeszcze lepiej, bo siódem miejsce w konferencji oznacza praktycznie awans do Play-Off i nic ponad to.
11. SAN ANTONIO SPURS
Spursi byli przed sezonem niezwykle wysoko w różnorakich rankingach. Jak się jednak okazało w praniu, tak dobrze nie jest. Richard Jefferson nie spełnia pokładanych w nim nadzieji, podkoszowi - wyjątkiem Tima Duncana - również i Spurs są tylko na miejscu 11. Szkoleniowiec najlepszej drużyny ubiegłej dekady - Gregg Popovich, z pewnością na decydującą fazę sezonu wykombinuje coś specjalnego i Spurs być może zdołają uzyskać choćby przewagę własnego parkietu.
12. PORTLAND TRAIL BLAZERS
Drużyna z Portland jest co prawda na dopiero ósmej pozycji w swojej konferencji, jednak już niebawem może się to zmienić. Włdarze tej drużyny zatrudnili Marcusa Camby'ego, który z pewnością da większe pole manewru pod koszem. Jeden z najlepszych obrońców wśród wysokich jest zapewnieniem doświadczenia, rutyny, wysokich umiejętności, jednak czy rozłąka z drużyną nie wpłynie źle na jego gre?
13. TORONTO RAPTORS
Po kilku początkowych spotkaniach wiele osób twierdziło, iż Chris Bosh nie utrzyma takiej formy do końca sezonu. Jak się okazuje, byli oni jednak w dość dużym błędzie. Bosh nie dość, że utrzymuje wysoką formę, to na dodatek jedyna drużyna w NBA z poza Stanów Zjednoczonych gra coraz lepiej. Czy będzie ich stać na coś więcej niż piąta pozycja w konferencji?
14. DALLAS MAVERICKS
W ostatnich spotkaniach Dirk Nowitzki i spółka grali poprostu tragicznie. Nie dość, że nie mogli wygrać spotkań z klasowymi zespołami, to porażki ponosili nawet z Minnesotą Timberwolves. Teraz jednak po transferach są to całkiem inni Mavericks i kibice w Dallas powinni dać Rickowi Carlisle trochę czasu na przebudowę drużyny. Jak jednak na ową przebudowę wpłyną problemy wśród formacji podkoszowej?
15. CHICAGO BULLS
Byki to ostatnimi czasy jeden z najlepiej grających zespołów na wyjazdach. Teraz przed nimi dosyć łatwe cztery spotkania, które także powinni wygrać, jeśli chcą myśleć o utrzymaniu obecnej pozycji. Czy jednak tak naprawdę tylko o tym myślą włodarze klubu? Ostatnie ruchy kadrowe wskazują, iż Bulls mogą być czarnym koniem przyszłego, letniego okienka transferowego.
16. CHARLOTTE BOBCATS
Stephen Jackson osiem razy w ostatnich dziesięciu spotkaniach był najlepszym strzelcem drużyny z Północnej Karoliny. W tym czasie Bobcats zanotowali na swoim koncie jednak zaledwie pięć zwycięstw, gdyż przegrywali z takimi zespołami jak chociażby New Jersey Nets. Podopieczni Larry'ego Browna mogą być jednak spokojni o miejsce w Play-Off. Na słabym wschodzie praktycznie nie ma kto im zagrozić w walce o ósme miejsce w konferencji.
17. MEMPHIS GRIZZLIES
Kto wie jak rok 2010 zaczęli Grizzlies? Zanotowali oni w tym okresie bilans 10-3, jeden z najlepszych w całej lidze. Kto wie jak rozpoczęli luty? Od zaledwie jednego zwycięstwa w sześciu spotkaniach. Taka gra praktycznie eliminuje ich z walki o faze Play-Off na mocnym zachodzie.
18. HOUSTON ROCKETS
Rick Adelman w końcu pozbył się Tracy'ego McGrady. Jednak, czy aby nie za późno? Rakiety z Teksasu ostatnio częściej przegrywają niż wygrywają i awans tych młodych chłopaków do Play-Off nie jest już taki pewny. Fani tej drużyny nie powinni się jednak martwić o dalszą przyszłość, gdyż ta może być dla nich - po ostatnich transferach - niezwykle udana.
19. NEW ORLEANS HORNETS
Masa osób twierdziła, iż kontuzja Chris Paula oznacza koniec szans na awans Szerszeni do Play-Offów. Co prawda zespół z Nowego Orleanu plasuje się teraz na dziesiątej pozycji w swojej konferencji, jednak jak się okazuje nic nie jest jeszcze stracone. Wszystko to za sprawą Darrena Collisona, który CP3 zastępuje wprost rewelacyjnie. W ostatnich spotkaniach ma on najwięcej asyst w zespole, często jest też jego najlepszym strzelcem.
20. MILWAUKEE BUCKS
Graczy z Milwaukee stać na sprawianie niespodzianek, jak chociażby w dwumeczu z Miami Heat, jednak jeśli podopieczni Scotta Skilesa marzą o awansie do Play-Off nie mogą przegrywać takich spotkań jak z Detroit. Brandon Jennings natomiast wyraźnie stracił dyspozycję, gdy okazało się, że na statuetkę ROY nie ma praktycznie żadnych szans.
21. PHILADELPHIA 76ERS
Nie tego spodziewali się fani w Filadelfii po przyjściu Allena Iversona. Ikona tego klubu nie gra już tak jak za dawnych lat, nie odnosi już takich sukcesów, ale jak się okazuje nie ma nawet takiego wpływu na druzynę. Odkąd dołączył do 76ers w tym sezonie z nim w składzie mają oni bilans 9-14, natomiast bez niego 6-4.
22. LOS ANGELES CLIPPERS
Czy Mike Dunleavy był aż tak złym szkoleniowcem? Okazuje się, że chyba jednak nie. Gdy zespół objął Kim Hughes Clippers jeszcze nie wygrali, a czarę goryczy przelał chyba transfer Marcusa Camby'ego. Drugi zespół z LA nadal jest w cieniu Lakers i nie zanosi się , aby w tej kwestii miało się cokolwiek zmienić.
23. NEW YORK KNICKS
Sen Donniego Walsha chyba się sprawdza. Nie dość, że pozostawił w zespole praktycznie jedynego, klasowego zawodnika - Davida Lee, to na dodatek poczynił niezwykle interesujące transfery, z zatrudnieniem T-Maca na czele. Wszystko to okaże się jednak jedną wielką klapą, gdy w letnim okienku transferowym do NY nie przejdzie LeBron James.
24. SACRAMENTO KINGS
Jedyne z czego w Sacramento mogą być zadowoleni, to chyba tylko z młodych talentów. Tyreke Evans ma już zapewnioną nagrodę dla najlepszego debiutanta, nadspodziewanie dobrze gra również Omri Casspi. Kings przegrywają jednak ostatnio na potęgę i trudno przypuszczać, aby w tej kwestii cokolwiek się zmieniło.
25. INDIANA PACERS
Przez trzy ostatnie sezony Indiana Pacers za każdym razem plasowała się na dziewiątym miejscu w konferencji wschodniej. Teraz nie osiągną oni jednak nawet tego. O ile obrona nie jest taka zła, to ofensywa jest prawie najgorsza w całej lidze.
26. WASHINGTON WIZARDS
To będzie wielki okres dla Czarodzieji z Waszyngtonu. Ten sezon jest już praktycznie spisany na straty. Dopiero w następnym będziemy mogli się na dobre przekonać na co stać tych nowych Wizards. Wtedy też dopiero z zawieszenia powróci Gilbert Arenas, o którym coraz częściej mówi się, iż ponownie przyodzieje trykot drużyny ze stolicy USA.
27. DETROIT PISTONS
Im dłużej Joe Dumars jest generalny menedżerem Detroit Piston, tym bardziej wydaje się on zagubiony na tym stanowisku. Podpisanie tak wysokiego kontraktu Villanuevy okazało się sporym niewypałem, Ben Gordon jak dotąd również zawodzi, a transferu Tayshauna Prince'a kibice z Mo-Town nadal się nie doczekali. Coraz częściej niż o trwających rozgrywkach myślą onu już chyba o nadchodzącym drafcie.
28. GOLDEN STATE WARRIORS
Don Nelson jest już coraz bliżej wyprzedzenia Lenny'ego Wilkinsa w ilości zwycięstw w karierze trenerskiej. Z taką ekipą jaką ma w Oakland, i z takimi decyzjami szkoleniowca, trudno będzie mu jednak go pobić w bieżącym sezonie.
29. MINNESOTA TIMBERWOLVES
Wiele mówi się o New Jersey Nets, jako o najsłabszym zespole ligi, często zapomina się jednak o Minnesocie, która zbytnio Netsom nie ustępuje. Czy końcówka sezonu to nie będzie specjalne przegrywanie spotkań?
30. NEW JERSEY NETS
W New Jersey wszyscy myślą już chyba o przyszłorocznym drafcie. Zarówno włodarze, kibice, jak i prawdopodobnie zawodnicy. Czy Devin Harris może być pewny miejsca w Nets, jeśli ci będą mogli wybrać Johna Walla? Harris powinien teraz tym sobie jednak nie zawracać głowy i wraz z partnerami z drużyny walczyć o poprawienie koszmarnego bilansu drużyny.