Dla wytrawnych sympatyków hiszpańskiej koszykówki mamy świetną wiadomość! W finale rozgrywek Copa del Rey zmierzą się dwie europejskie potęgi – Regal FC Barcelona oraz Real Madryt.
W meczach półfinałowych, Real pokonał ekipę Caja Laboral 78:50, natomiast Barcelona uporała się z drużyną Valencii 72:64.
Power Electronics Valencia – Regal FC Barcelona 64:72 (13:22, 19:13; 17:20, 15:17)
Barcelona przeważała dzisiaj nad swoimi rywalami pod względem liczby zebranych piłek, a także ilości kończących podań. „Blaugrana” zaliczyła bowiem 40 zbiórek i 12 asyst, podczas gdy ekipa z Valencii zebrała 28 piłek i zanotowała zaledwie 4 asysty.
Najlepszym strzelcem w drużynie prowadzonej przez Xaviera Pascuala był Fran Vazquez. Hiszpan, mimo że nie wyszedł w pierwszej piątce, to pojawił się na parkiecie już po 3 minutach gry i od razu stał się podstawową opcją w ataku Barcelony. Choć na parkiecie spędził zaledwie 19 minut, to zanotował 16 punktów i 6 zbiórek. Duże wsparcie uzyskał od Ricky’ego Rubio. Młody Katalończyk zapisał na swoim koncie 14 „oczek”, 4 asysty i 2 przechwyty. Oprócz tego, aż 6-krotnie wymuszał przewinienia zawodników Power Electronics.
W orkiestrze pod batutą trenera Nevena Spahiji głównym egzekutorem był dzisiaj Matt Nielsen – autor 19 punktów, 3 zbiórek, 2 asyst i 2 przechwytów. Warto spostrzec, że w drużynie Valencii punktowało tylko 6 zawodników. Oprócz reprezentanta Australii, na wyróżnienie zasłużył także Kosta Perović, który uzyskał 14 „oczek” i 4 zbiórki.
Caja Laboral Vitoria – Real Madryt 50:78 (18:17, 9:23; 16:18, 7:20)
Tak nikła zdobycz punktowa zawodników Caja Laboral spowodowana była bardzo dobrą defensywą Realu. „Królewscy”, dzięki twardej obronie, zanotowali 12 przechwytów, podczas gdy ekipie prowadzonej przez Dusko Ivanovica, udało się to tylko 3-krotnie. Pokaźna porażka graczy z Baskonii spowodowana była także tym, że trafili oni dzisiaj tylko 2 spośród 15 oddanych rzutów zza linii 6.25 m.
Trener Dusko Ivanović nie ma prawa być zadowolonym z dzisiejszej gry swojego zespołu. Tylko dwóch jego podopiecznych zanotowało dwucyfrową zdobycz punktową. Mowa o Fernando San Emeterio – 10 punktów i 5 zbiórek, a także Liorze Eliyahu – 10 „oczek”, 3 zbiórki i 2 bloki. Drużyna Caja Laboral, pod wpływem szczelnej defensywy „Królewskich”, popełniła aż 14 strat. Warto także odnotować, iż gracze z Baskonii zanotowali tylko 5 asyst.
Jeśli chodzi o drużynę z Madrytu, to jej ofensywnym filarem był Darjus Lavrinović. Litwin, po słabym występie ćwierćfinałowym, dzisiaj znajdował się w znacznie lepszej formie, co przełożyło się na uzyskanie przez niego 21 punktów i 7 zbiórek. Dzielnie wspierał go jego rodak, Rimantas Kaukenas – autor 15 „oczek”, 3 zbiórek i 2 asyst.
Spotkanie finałowe zostanie rozegrane w niedzielę o godzinie 19:00. Bezpośrednią transmisję przeprowadzi stacja Polsat Sport Extra.