Adam Popek: Obecny sezon jest chyba dla was bardzo udany? Nadspodziewanie dobrze radzicie sobie w lidze, a do tego dołożyliście dzisiejszy tryumf w Pucharze Polski pokonując Wicemistrza Polski.
Sebastian Balcerzak: Moim zdaniem ten dzisiejszy sukces będzie kolejną, ważną motywacją do tego by wygrywać w lidze jeszcze więcej spotkań niż dotychczas. Chcemy być „czarnym koniem” nie tylko rozgrywek pucharowych, ale też ekstraklasowych. Nasza drużyna pokazuje już od jakiegoś czasu, że potrafi wygrać każde spotkanie i co najważniejsze wygrywać z silnymi rywalami.
AP: Trudniej było pokonać Asseco Prokom czy Turów?
SB: To były, co prawda, dwa różne mecze ale mnie się wydaje, że jednak Prokom. Jest to, niewątpliwie, potęga w naszej lidze i nikt tego nie zaprzeczy. Dlatego tym bardziej smakuje to zwycięstwo, mimo iż nie zostało odniesione w samym finale.
AP: Wasze zwycięstwa to już nie przypadek. Nikt nie wątpi w wasze umiejętności, ale, w czym dokładnie tkwi siła zespołu z Koszalina?
SB: Siłą jest wiara w to, że potrafimy zwyciężać, oraz wiara w możliwość przeniesienia własnych umiejętności na parkiet. Umiemy w meczu zaprezentować to co ćwiczymy na treningach i najwyraźniej przynosi to pożądane efekty.
AP: Osiągnęliście już apogeum swoich możliwości czy stać was na odniesienie jeszcze bardziej spektakularnych sukcesów?
SB: Myślę, że jesteśmy zdolni do odniesienia dużo bardziej znaczących tryumfów niż ten dzisiejszy. Ta drużyna ma naprawdę taki potencjał, dzięki któremu możemy jeszcze sporo namieszać i wydaje mi się, że nie ma w tym słowa przesady.
AP: Jeszcze w tym sezonie?
SB: Będziemy się starać jeszcze podczas obecnego sezonu. Nie mówię tu, że zajmiemy jakieś konkretne miejsce, ale będziemy po prostu walczyć dopóki będzie to możliwe. Skoro w sezonie gra się po to by na koniec zdobyć mistrzostwo Polski to my będziemy grać o to mistrzostwo. Zdajemy sobie sprawę z siły, jaką dysponuje Prokom czy z poziomu reprezentowanego przez Anwil i Turów, ale pamiętajmy, że to jest sport. Nasze mecze pucharowe pokazały, że możemy z nimi wygrywać, więc dlaczego mamy tego nie uczynić w ramach walki o mistrzostwo.
AP: Godne uwagi jest również przybycie waszych kibiców do Warszawy. Stawili się na Torwarze w bardzo licznej grupie, co jak na polskie warunki było sporym przedsięwzięciem. Chyba miło wam było odnieść zwycięstwo mając obok parkietu tak wierną publikę?
SB: Mamy bardzo wiernych i oddanych fanów. Po raz kolejny to powtarzam, że mamy najlepszych kibiców w Polsce. Wielokrotnie pokazywali już, że są z drużyną wszędzie, na dobre i na złe. Dziś znowu potwierdzili to, że są z klubem niezależnie od miejsca rozgrywania meczu. Dodali nam dzisiaj wiary w siebie i dużo lepiej grało się z myślą, że są tuż obok.
AP: Dla Ciebie jako wychowanka jest to chyba bardziej szczególne zwycięstwo? Właśnie zdobyłeś coś, co do tej pory dla Twojego klubu było nieosiągalne. Warto to zaakcentować, że zdobyłeś to trofeum dla Swojego klubu.
SB: Oczywiście. Patrząc przez pryzmat różnych, życiowych doświadczeń, taka chwila jest niewątpliwie wspaniała. Takie przeżycie motywuje mnie tylko do dalszej pracy i do walki o kolejne zwycięstwa dla AZS-u. Będę się starał aby jeszcze coś osiągnąć i nie poprzestać na tym co już zdobyłem.
AP: Jaki cel stawia przed sobą Sebastian Balcerzak na najbliższe lata?
SB: Przede wszystkim chciałbym cały czas robić postęp. Na temat koszykówki nie wiem wszystkiego i nie ma takiej osoby na świecie, która znałaby wszystkie tajniki tej dyscypliny. Dlatego też nie zagłębiam się w to i życzyłbym sobie jedynie żeby nieustannie następował progres. Chce być uczciwy wobec tego co robie i wobec siebie, dlatego będę dawał z siebie, niezmiennie, sto procent, a jaki będzie tego efekt? Miejmy nadzieje, że tylko pozytywny.