W dzisiejszym meczu 21 kolejki Polskiej Ligi Koszykówki Trefl Sopot podejmował u siebie PBG Basket Poznań. Gospodarze przystąpili do spotkania w roli faworyt.
Początek pierwszej kwarty to przede wszystkim niecelne rzuty z obu stron parkietu. Od stanu kiedy na tablicy świetlnej widniał wynik (9:9) do głosu doszli goście. Dzięki skutecznym akcjom rozgrywającego PBG Basket- Saszy Ocokoljicia oraz celnym ‘trójką’ Andreija Ciricia, gospodarze przegrywali po pierwszych dziesięciu minutach spotkania (30:17).
Druga kwarta to szalona pogoń Trefla Sopot. Dzięki pressingowi na całym parkiecie oraz agresywnej grze na tablicy atakowanej gospodarze mieli szanse na łatwe punkty. Po stronie sopocian koncertowo zagrał wchodzący z ławki Gintaras Kadziulis (8pkt w tej odsłonie spotkania). Natomiast nieskuteczna gra gości doprowadziła do remisu (44:44) na minutę przed zakończeniem pierwszej połowy. Po ostatnim gwizdku w tej kwarcie podopieczni Dejana Mijatovicia, schodzili do szatni z pięciopunktowym prowadzeniem (50:45).
Trzecia kwarta rozpoczęła się skutecznymi akcjami po obu stronach parkietu, co sprawiło że po pięciu minutach na tablicy świetlnej widniał wynik 59:55 dla graczy z Poznania. Kolejne minuty gry to nieporadność w konstruowaniu akcji ofensywnych przez drużynę gości, natomiast gospodarze mozolnie odrabiali straty. Dzięki wykorzystanym obu wolnym przez George Tsintsadze, Trefl wyszedł na jednopunktowe prowadzenie na koniec kwarty (66:65).
Początkowa faza czwartej kwarty to nieporozumienia w ataku przez oba zespoły. Dzięki zespołowej grze w czwartej kwarcie oraz skutecznej postawie Ivo Kitzingera gospodarze w połowie kwarty wygrywali (75:69). Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem (89:83) dla sopocian.
Zwycięstwo Trefla to przede wszystkim zasługa twardej obrony w drugiej połowie spotkania. Po tym zwycięstwie oraz przegranej największego rywala – Turowa Zgorzelec, podopieczni Karlisa Muiznieksa zwiększyli swoje szanse na zajęcie czwartego miejsca w tabeli po rundzie zasadniczej.