
Dallas Mavericks wygrywając dziś w nocy z New Jersey Nets ustanowili rekord sezonu w ilości wygranych bez porażki. Zakończony wynikiem 96:87 mecz był 13 wygraną Mavs z rzędu.
Zwycięstwo to jednak nie przyszło koszykarzom z Teksasu tak łatwo, jak wszyscy się spodziewali. Nets wyszli na parkiet bardzo zmotywowani i w pierwszej kwarcie ku zaskoczeniu wszystkich dominowali i wygrali tę część gry 33:19.
Prawdopodobnie tak dobra postawa Nets w pierwszej kwarcie była wynikiem dekoncentracji Mavs, o których coraz głośniej zaczyna się mówić, że są drugim obok faworyzowanych Lakers kandydatem do finału NBA w Konferencji Zachodniej.
Druga kwarta to już taka gra jakiej spodziewali się wszyscy przed meczem. Dallas zaczęli dużo lepiej bronić i zagrali lepiej w ataku. Dzięki temu odrobili w tej odsłonie 6 pubtów i na przerwę schodzili przegrywając 8 punktami.
Trzecia kwarta to już koncert znakomitej gry w wykonaniu drugiej ekipy zachodu. Mavs znakomicie bronili pozwalając Nets rzucić zaledwie 15 punktów a sami zagrali świetnie w ataku zdobywając 31 punktów.
Czwarta kwarta to już spokojna gra i dopełnienie formalności. Mavs wygrali tę odsłonę 26:25 i ostatecznie zwyciężyli 96:87.
"Nie wiem co działo się z nami na początku meczu ale w końcu złapaliśmy odpowiedni rytm i to pozwoliło nam na odniesienie kolejnego zwycięstwa" - tak mecz skomentował najlepszy strzelec i podający Mavs Jason Kidd, który rzucił 20 punktów i miał 9 asyst.
Jednak zwycięstwo to, to zasługa całego zespołu, który zagrał bardzo zbilansowany atak. Wszyscy zawodnicy pierwszej piątki popisali się podwójną zdobyczą punktową. Do tego Marion dołożył 13 zbiórek i trzy bloki a Brendan Haywood 10 zbiórek i dwa bloki.
Troszkę słabsze spotkanie rozegrał lider Mavericks Dirk Nowitzki, który z 12 zdobytymi punktami był dopiero czwartym strzelcem swojej drużyny przy skuteczności 3 z 16 rzutów z gry. Mecz ten jednak pokazał, że w przeciwieństwie do poprzednich sezonów w tym nawet przy słabszej postawie Niemca Dallas są w stanie wygrywać.
Trener Nets Kiki Vandeweghe tak skomentował grę Nowitzkiego: "NIe ma takiej obrony, która mogłaby powstrzymać Dirka. On po prostu albo trafia albo nie, niezależnie od tego kto go pilnuje. Dziś naszym obrońcom udało się lekko utrudnić mu oddawanie rzutów, ale to niestety nie wystarczyło na świetnych Mavericks."
Oni mogą powalczyć w tym sezonie o mistrzostwo... I to realnie.