START   NBA    PLK    EUROLIGA    INNE    SKLEP    LINKI    FORUM    REDAKCJA
Login:
Hasło:
Zapamiętaj
 

Caja Laboral mistrzem Hiszpanii!

Drużyna Caja Laboral Vitoria, pokonując po dogrywce w 3 meczu finałowym Regal FC Barcelonę 79:78, sięgnęła po mistrzostwo Hiszpanii. Bohaterem gospodarzy był Fernando San Emeterio, który w samej końcówce dodatkowych 5 minut popisał się akcją 2+1 i zapewnił swojej drużynie upragnione, trzecie zwycięstwo w decydującej o czempionacie serii.

 

Caja Laboral – Regal FC Barcelona 79:78 po dogrywce (22:18, 19:18; 11:17, 14:13; 13:12)
 
Gospodarze bardzo dobrze weszli w mecz. Po 2 minutach prowadzili już 6:0, bowiem skuteczni byli Teletović, Splitter oraz San Emeterio. Jednak w 4 minucie to Barcelona wyszła na prowadzenie 10:8. Drużyna ze stolicy Katalonii zaliczyła „run” 8:0 i szybko wróciła do gry. Lecz pierwszą kwartę zwycięsko zakończyli podopieczni Dusko Ivanovica. Po stracie Basile z kontrą pomknął Milt Palacio, rzucił piłkę nad kosz do Liora Eliyahu, a Izraelczyk efektownie zakończył udaną akcję.
 
Kolejna część spotkania była niesłychanie wyrównana. Wśród gospodarzy świetnie spisywał się Eliyahu, który tylko w drugiej kwarcie zdobył aż 8 punktów. Jego dość specyficzne rzuty półhakiem spod samego kosza siały popłoch w szeregach „Blaugrany”. Podopieczni Xaviego Pascuala nie mogli znaleźć odpowiedzi na akcję 24-letniego zawodnika. Kiepsko grał Erazem Lorbek, równie słabo Fran Vazquez. Z graczy podkoszowych gości jedynie Terrence Morris prezentował się w miarę przyzwoicie. Słaba dyspozycja wysokich Barcelony oraz świetna gra Splittera oraz wspomnianego już Eliyahu powodowała, iż podopieczni Dusko Ivanovica ciągle utrzymywali się na prowadzeniu. Po „trójce” Marcelinho Huertasa z 16 minuty, Caja Laboral odjechała już na 9 punktów – 37:28. Widząc nieporadność swoich zawodników, za głowę łapał się trener Pascual. Miał jednak w swoich szeregach Pete’a Mickeala, który zdobył w tej części gry 8 „oczek” i utrzymywał drużynę ze stolicy Katalonii w grze. Po dwóch celnych osobistych Olesona, gospodarze prowadzili do przerwy 41:36.
 
Po wyjściu z szatni, Barcelona wzmocniła obronę i zaczęła pościg za rywalem. Gospodarze byli jednak ciągle o krok przed „Blaugraną”. Na dodatek mieli ogromne wsparcie kibiców, którzy w trudnych dla swojej ukochanej drużyny momentach nie szczędzili gardła na okrzyki „Baskonia, Baskonia!”. Defensywa gości była jednak coraz silniejsza i w końcu poskutkowała wyjściem na prowadzenie. W 29 minucie, po „trójce” Juana Carlosa Navarro, tablica świetlna w hali im. Fernando Buesy pokazywała wynik 51:50 dla podopiecznych Xaviera Pascuala. Dzięki coraz lepszej grze Ricky’ego Rubio, goście po trzeciej kwarcie byli lepsi od swego przeciwnika o punkt – 53:52.
 
Czwartą kwartę Barcelona rozpoczęła od 2 strat pod rząd. Złożyło się to na fakt, iż Caja Laboral odzyskała przewagę i po skutecznych akcjach Palacio oraz Splittera, prowadziła 56:53. Na dodatek, cały czas w gazie znajdował się Eliyahu, na którego goście ciągle nie mogli znaleźć odpowiedzi. Jednak „Blaugrana”, za sprawą Lorbeka i Sady, trafiła dwie „trójki” pod rząd i traciła do rywala tylko punkt – 62:61. Kiedy na ponad minutę przed końcem regulaminowego czasu gry zza linii 6.25 metrów przymierzył Pau Ribas, wydawało się, że Barcelona już nie zdoła się pozbierać. Lecz w arcytrudnej pozycji, na dodatek będąc faulowanym, za 3 trafił Navarro. Choć nie wykorzystał dodatkowego rzutu wolnego, to później wraz z kolegami ustawił twardą obronę, co poskutkowało przechwytem, kontrą wyprowadzoną przez Rubio i wsadem Morrisa66:66. Gospodarzy w ostatniej akcji powstrzymał Terrence Morris, który zablokował rzut Liora Eliyahu i doprowadził tym samym do dogrywki.
 
W dodatkowych 5 minutach początkowo lepiej prezentowała się Caja Laboral. Obie drużyny grały jednak dość nerwowo i prowadzenie przechodziło z rąk do rąk. 5 punktów pod rząd zdobył dobrze dysponowany dzisiaj Ricky Rubio i po 44 minutach goście byli lepsi od rywala o 5 „oczek” – 75:70. Wówczas podopieczni Dusko Ivanovica rozpoczęli pościg za przeciwnikiem. Punkty zdobywał praktycznie tylko Mirza Teletović – najpierw rzutem za 3, później z linii rzutów osobistych, a na koniec akcją podkoszową – już tylko 77:76 dla Barcelony. O czas poprosił trener Pascual i tak rozrysował akcję, by piłkę otrzymał najlepiej wykonujący osobiste wśród gości – Gianluca Basile. Zgodnie z przypuszczeniami, Włoch został sfaulowany i stanął na linii rzutów wolnych. Trafił jednak tylko raz i dał rywalowi okazję przeprowadzenia ostatniej akcji w meczu. Kiedy czas nieubłaganie zbliżał się ku końcowi, na desperacką akcję zdecydował się Fernando San Emeterio, który nie dość że trafił spod kosza, to jeszcze został sfaulowany. Przy remisie 78:78, celnie wykonał ten jakże ważny osobisty i w hali im. Fernando Buesy w Vitorii wybuchła ogromna radość.
 
Caja Laboral: Eliyahu 18 (4zb), Splitter 14 (13zb, 4as, 4prz), Marcelinho 9 (3as), Teletović 8, Oleson 7, Herrmann 7 (6zb), San Emeterio 6, Palacio 4 (3as), Ribas 3, English 3
 
Barcelona: Navarro 18, Mickeal 16, Rubio 14 (8zb, 4as, 5prz), Lorbek 9, Morris 9 (9zb), Ndong 4, Sada 3, Vazquez 2, Laković 2, Basile 1, Grimau
 
Wynik rywalizacji: 3-0 dla Caja Laboral

 



Liczba czytań: 472
Komentarze do artykułu
Autor komentarza: rogi
Data: 16-06-2010 06:07:50
haha gratulacje dla Caja w końcu utarli nos bufonowi Pascual

 
Aby móc komentować, musisz być zarejestorwanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.

 



Playoff NBA
Półfinały konferencji
S. Antonio - Clippers
1:0

Mecz 1: 108:92
Mecz 2:
Mecz 3:
Mecz 4:
Mecz 5:
Mecz 6:
Mecz 7:


Boston - Philadelphia
2:1

Mecz 1: 92:91
Mecz 2: 81:82
Mecz 3: 107:91
Mecz 4:
Mecz 5:
Mecz 6:
Mecz 7:


OKC - Lakers
2:0

Mecz 1: 119:90
Mecz 2: 77:75
Mecz 3:
Mecz 4:
Mecz 5:
Mecz 6:
Mecz 7:


Indiana - Miami
1:1

Mecz 1: 86:95
Mecz 2: 78:75
Mecz 3:
Mecz 4:
Mecz 5:
Mecz 6:
Mecz 7:


Ćwierćfinały konferencji
S. Antonio - Utah
4:0

Mecz 1: 106:91
Mecz 2: 114:83
Mecz 3: 102:90
Mecz 4: 87:81
Mecz 5:
Mecz 6:
Mecz 7:


Chicago - Philadelphia
2:4

Mecz 1: 103:91
Mecz 2: 92:109
Mecz 3: 74:79
Mecz 4: 82:89
Mecz 5: 77:69
Mecz 6: 78:79
Mecz 7:


Memphis - Clippers
3:4

Mecz 1: 98:99
Mecz 2: 105:98
Mecz 3: 86:87
Mecz 4: 97:101
Mecz 5: 92:80
Mecz 6: 90:88
Mecz 7: 72:82


Boston - Atlanta
4:2

Mecz 1: 74:83
Mecz 2: 87:80
Mecz 3: 90:84
Mecz 4: 101:79
Mecz 5: 86:87
Mecz 6: 83:80
Mecz 7:


Lakers - Denver
4:3

Mecz 1: 103:88
Mecz 2: 104:100
Mecz 3: 84:99
Mecz 4: 92:88
Mecz 5: 99:102
Mecz 6: 96:113
Mecz 7: 96:87


Indiana - Orlando
4:1

Mecz 1: 77:81
Mecz 2: 93:78
Mecz 3: 97:74
Mecz 4: 101:99
Mecz 5: 105:87
Mecz 6:
Mecz 7:


OKC - Dallas
4:0

Mecz 1: 99:98
Mecz 2: 102:99
Mecz 3: 95:79
Mecz 4: 103:97
Mecz 5:
Mecz 6:
Mecz 7:


Miami - New York
4:1

Mecz 1: 100:67
Mecz 2: 104:94
Mecz 3: 87:70
Mecz 4: 87:89
Mecz 5: 106:94
Mecz 6:
Mecz 7:




Tabele NBA
Konferencja Wschodnia
Dywizja atlantycka
Drużyna
Zwycięstwa
Porażki
Boston4
39
27
New York7
36
30
Philadelphia8
35
31
Toronto
23
43
New Jersey
22
44
Dywizja centralna
Drużyna
Zwycięstwa
Porażki
Chicago1
50
16
Indiana3
42
24
Milwaukee
31
35
Detroit
25
41
Cleveland
21
45
Dywizja południowo-wschodnia
Drużyna
Zwycięstwa
Porażki
Miami2
46
20
Atlanta5
40
26
Orlando6
37
29
Washington
20
46
Charlotte
7
59
Konferencja Zachodnia
Dywizja północno-zachdnia
Drużyna
Zwycięstwa
Porażki
Oklahoma City2
47
19
Denver6
38
28
Utah8
36
30
Portland
28
38
Minnesota
26
40
Dywizja pacyfiku
Drużyna
Zwycięstwa
Porażki
L.A. Lakers3
41
25
L.A. Clippers5
40
26
Phoenix
33
33
Golden State
23
43
Sacramento
22
44
Dywizja południowo-zachodnia
Drużyna
Zwycięstwa
Porażki
San Antonio1
50
16
Memphis4
41
25
Dallas7
36
30
Houston
34
32
New Orleans
21
45


Wyniki PLK
AZS Warszawa
Anwil
Siarka
Trefl
AZS Koszalin
Energia Czarni
PGE Turów
Polpharma
Zastal
Kotwica
Śląsk
PBG Basket


Tabela PLK
Drużyna
Punkty
Mecze
Trefl
43
24
PGE Turów
41
24
Energa Czarni
41
24
Anwil
41
24
Zastal
39
24
Śląsk
38
24
AZS Koszalin
35
24
Kotwica
35
24
Siarka
34
24
Polpharma
32
24
PBG Basket
32
24
AZS Warszawa
30
24
ŁKS
26
24