2010-06-23 23:03,
hubert krzywda,
wp.pl
Czy obecność Marcina Gortata na walce Mariusza Pudzianowskiego USA podziałała na niego tak mobilizująco, że aż sam zapragnął swoich prób w ringu? Czy może jednak odezwały się geny ojca boksera?
Janusz Gortat (62 l.) był jednym z najlepszych bokserów na świecie w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Dwa razy stawał na olimpijskim podium. W Monachium (1972) i Montrealu (1976) zdobywał brązowe medale w wadze półciężkiej
W jego ślady poszedł starszy syn – Robert (38 l.), który był sześciokrotnym mistrzem Polski. Marcin wybrał koszykówkę – z powodzeniem, gra w NBA. Ale od boksu nie stroni. – Po sezonie w ramach treningu zakładam rękawice bokserskie i ćwiczę kondycję – wyjawia Marcin. – To jest coś innego niż typowe koszykarskie treningi. Poprawia pracę nóg, wytrzymałość i ogólną kondycję.
– Gdyby z rok potrenował, dałby sobie radę w prawdziwej walce. Ma talent do tego sportu i odpowiednią siłę – twierdzi Todd Drespling, trener bokserski, który pomaga Gortatowi. I dodaje: – w ringu mógłby zmienić przydomek z „Polish Machine” na „Polish Hammer” (Polski Młot).
Liczba czytań: 556
http://statystyczni.pl/poll/view/kto_wedlug_ciebie_wygra_xix_mistrzostwa_swiata_w_pilce_noznej_w_rpa