Jak się okazuje dobry wynik sportowy nie zawsze idzie w parze z późniejszym korzystnym rozstawieniem. Nie w drugim, a dopiero w czwartym koszyku znalazł się etatowy mistrz Polski z Gdyni. Tym samym do grona najlepszej szesnastki Euroligi znów będzie bardzo trudno awansować.
Regal FC Barcelona, Panathinaikos Ateny, Partizan Belgrad, Armani Jeans Mediolan i Union Olimpija Lublana – tak w najgorszym wypadku może wyglądać grupa ,,śmierci” podopiecznych Tomasa Pacesasa.
Pomimo wielu wyróżnień dla Asseco Prokomu Gdynia włodarze Euroligi znów potraktowali polski zespół, jak zwykłego przeciętniaka. - Nic na to nie poradzę. Przynajmniej znów do Gdyni przyjadą świetne zespoły z świetnymi koszykarzami – mówi Tomas Pacesas, szkoleniowiec gdyńskiej drużyny.
Losowanie grup odbędzie się 8 lipca.
Podział na koszyki:
I: CSKA Moskwa, Regal FC Barcelona, Olympiacos Pireus, Caja Laboral Vitoria
II: Montepaschi Siena, Panathinaikos Ateny, Real Madryt, Maccabi Tel Awiw
III: Partizan Belgrad, Unicaja Malaga, Power Electronics Walencja, Lietuvos Rytas Wilno
IV: Asseco Prokom Gdynia, Fenerbahce Ulker Stambuł, Lottomatica Rzym, Efes Pilsen Stambuł
V: Cibona Zagrzeb, Armani Jeans Mediolan, Brose Baskets Bamberg, Żalgiris Kowno
VI: Union Olimpija Lublana, Cholet Basket, dwa zespoły z kwalifikacji
A stąd prosty wniosek. W przypadku Euroligi, wynik sportowy jak najbardziej idzie w parze z późniejszym rozstawieniem ;)