
Miami Heat są z pewnością najbardziej aktywną drużyną letniego okienka transferowego. Przypomnijmy, iż to własnie Żary zakontraktowały Wielką Trójkę: Dwyane'a Wade'a, LeBrona Jamesa oraz Chris Bosha. Czy taki zbiór gwiazd może być pewny mistrzowskiego tytułu? Co więcej, czy jest to dobra sytuacja dla samej koszykówki?
Takich decyzji transferowych nie pochlebia największa ikona koszykówki w dziejach, były gwiazdor Chicago Bulls - Michael Jordan, który otwarcie przyznaje, że za czasów jego gry taka sytuacja byłaby nie do pomyślenia.
Jordan otwarcie przyznał, iż nigdy nie zrobiłby tego co LeBron James. Nigdy nie rozmawiałby ze swoimi największymi rywalami na temat wspólnej gry i dominacji ligi.
- Nie byłoby w ogólę o tym mowy. Nigdy nie podszedłbym do Larry'ego (Birda - przyp. red.), czy Magic Johnsona mówiąć "Hej, spójrzcie, może zagralibyśmy razem i stworzyli jeden, wspólny zespół." - przyznał Jordan.
Pomiędzy słowami można było wywnioskować zdanie, iż prawdziwy lider nigdy nie wpadłby na taki pomysł. Były gwiazdor Bulls dodał, że nie na tym polega przechodzenie do historii.
Co ciekawe zdanie Jordana popiera inny były gwiazdor ligi, Charles Barkley.
- Mike i ja zgadzamy się w 100%. Jeśli jesteś dwukrotnym MVP ligi nigdzie nie powinieneś odchodzić. To oni przychodzą do ciebie. To śmieszne. Lubię LeBrona, to świetny koszykarz, jednak tak naprawdę w historii sportu nie znajdziesz dwukrotnie wybieranego na najbardziej wartościowego zawodnika gracza, który odchodzi, by grać z innymi - powiedział otwarcie Barkley.
Obaj zawodnicy mają z pewnością rację co do jednego. Dla całego sportu najlepsze jest, gdy najlepsi gracze, najwięksi gwiazdorzy grają przeciwko sobie, a nie w jednej drużynie.
Czy Jordan i Barkley mają jednak rację co do wszystkiego? Czy przejścia LeBrona do Heat można traktować jako lęk przed niemożnością przejścia do historii w Cleveland? Czy byli gwiazdorzy mają rację, mówiąc pomiędzy słowami, że LeBron stchórzył?
Zdecydowanie najlepsza lawka rezerwowych, w tym np. J.Hickson czy D.West i co?
Moze to nie jest ekipa na miare zwyciestwa w play-offach ?
widzaiłeś co pippen robil w nba jak odszedl jordan??
nic od razu odpowiem
Jordan jako obrońca często musiał grać przeciwko świetnie grającym defensorom. Czy teraz w NBA są tak świetnie broniący zawodnicy jak Joe Dumars, Charles Oakley, Mookie Blaylock? Jeśli tak, to powiedz mi kto, skoro teraz jest ponoć tak świetna obrona.
32.5 PPG, 33.6 PPG - to statystyki Jordana z lat 89-90, z okresy kiedy w NBA królowali Detroit Pistons. To właśnie oni pod kierownictwem Chucka Daly'ego wprowadzili monstrualną defensywę, dzięki której ZDOBYLI W CIĄGU DWÓCH LAT DWA MISTRZOSTWA. Prawdziwi Bad Boys i tyle, królowie obrony. Dumars, Rodman, Laimbeer. W którym dzisiejszym zespole masz zbiór tak kapitalnych obrońców? I co najważniejsze, jakim cudem ten cienias wg. Ciebie Jordan wysrubował takie staty punktowe?
nie masz racji. jordan wyciagnal z koszykowki maximum. byl najlepszy.
dobra to ja spadam na siłownie;) na razie
MJ byl i długo bedzie legendą tego sportu. Miałem to szczęście sledzić jego przebieg kariery i całej ligi zresztą też. I jedno wiem napewno NBA w latach 85-98 to były najlepsze czasy koszykówki z mnóstwem wielkich nazwisk. A teraz to tylko LeBron, Wade i Kebe...
tak czy siak, Kobas bedzie swojego rodzaju ikona, bojownikiem, i tak zostanie zapamietany
natomiast LBJ bedzie zapamietane jako wielka trojka, i to wszystko, bedzie tylko elementem tercetu... mozliwe iz to jest przelomowa chwila i wchodzimy w dekade Miami Heat i wielkiej trojki ale to tylko spekulacjie wysztkich kibicow i bukmaherow ktorzy niemoga sie doczekac rozpoczacia sezonu zasadniczego tak jak ja ;p
Czytam te wasze komentarze już od dawna ale to co napisał shiza25 skłoniło mnie do wypowiedzi.
(ŁATWIZNA)kto pamięta lata 80-90 to wie, że nie wyobraża sobie MJ w koszulce bed boys-ów lub celtów(ŁATWIZNA). Mógł zrobić to co bronek teraz(ŁATWIZNA)i mieć parę tytułów więcej albo z Thomasem i Dumarsem (ŁATWIZNA)lub z Birdem i McHale'm (ŁATWIZNA)tylko nie udowodnił by sobie i innym, że jest(był)i pozostanie najlepszy. Nie uciekł(ŁATWIZNA) tylko stawiał czoło wyzwaniom. Pozdrawiam
shiza25: Pewnie, że znamy innych dobrych koszykarzy, ale palnąłeś głupote jakich mało, to Ci poodpisywali. A Jordan był i jeszcze długo będzie najlepszy.
Co z tego, że kb rzucił w jednym meczu 81 punktów przeciwko najgorszej obronie NBA grając wtedy kiedy powinien siedzieć na ławie? Thompson rzucił 73 kiedyś i co, był lepszy od 99,9% graczy NBA? Wiem, że nie znasz tego nazwiska, za dużo wymagam.
Rzuciłeś jednym punktowym rekordem, który każdy zna i który jest niewiele wart, ile rekordów ma Bryant jeszcze poza youngestami? 2? 3? Rozumiem, że to jest Twoje 'wszystkie rekordy pobite'. Sam sobie otwórz gogle i poczytaj o osiągnięciach, statach i dominacji Mike'a, a potem mi tu próbuj się popisywać wiedzą.
bajj
Ja osobiscie uwielbiam Iversona, ktory ma takie chude nozki, jest wrecz filigranowy, a potrafil sam dojsc do finalu NBA, co jest dla mnie wrecz kosmiczne. Kazdy ma swojego idola i przy tym pozostanmy, po co robic glupia, dziecinna napinke?
Symulacja:
X: Jordan najlepszy!
Y: nie, Kobe!
X: nie, bo Jordan!
Y: nie, bo Kobe!
X: ale Jordan ma jakis tam rekord!
Y: a Kobe ma jakis tam inny rekord!
X: Twoja Stara!
Y: Twoj Stary!
^
no dajcie spokoj, prosze..
Genialne podsumowanie całej rozmowy :)
Rodman współczuj swoim dzieciom moje są jeszcze za małe żeby interesować się sportem , i nie mam pojęcia czym będą się interesowały , a tak na marginesie to moja odzina nie powinna cię obchodzić możesz obrażać mnie ale od rodziny się odpierdol !!!