START   NBA    PLK    EUROLIGA    INNE    SKLEP    LINKI    FORUM    REDAKCJA
Login:
Hasło:
Zapamiętaj
 

Odrodzenie chłopców Griszczuka

Reprezentacja Polski po raz pierwszy w tych eliminacjach zagrała tak, jak wszyscy tego oczekujemy! W Łodzi Polska nie dała żadnych szans Belgów i w ostatnim spotkaniu pierwszej rundy, podopieczni Igora Griszczuka pokonali swoich rywali 93:73.
 
Bez Krzysztofa Szubargi i Michała Chylińskiego, kadrowiczom udało się sprostać oczekiwaniom. Bardzo dobre spotkanie rozegrała nasza para środkowych – Marcin Gortat i Maciej Lampe. Ten pierwszy zapisał na swoim koncie 29 oczek, a skrzydłowy UNICSU Kazań 24!

Polacy, by realnie myśleć o awansie na przyszłoroczne Mistrzostwa Europy w spotkaniu z Belgami nie mogli pozwolić sobie na stratę punktów. Miała w tym pomóc gra w oparciu o maksymalne wykorzystanie naszych podkoszowych. Śmiało można stwierdzić, że założenia zostały wypełnione w stu procentach, bowiem Marcin Gortat do spółki z Maciejem Lampe nie mieli sobie równych i zdobyli razem 54 punkty, walnie przyczyniając się do końcowego sukcesu.

Na samym początku jednak sprostać wyzwaniu było niezwykle trudno, bowiem Belgowie już po 90 sekundach prowadzili 5:0. Wszystko to było konsekwencją dość chaotycznej gry i prostych błędów popełnianych przy konstruowaniu ataków. Na szczęście w kolejnych minutach sytuacja uległa poprawie.

Dzięki punktom Marcina Gortata i Macieja Lampe w połowie kwarty wszelkie straty zostały odrobione i to z nawiązką. Po tych wydarzeniach szkoleniowiec gości Eddy Casteels zmuszony był poprosić o przerwę. Jak się okazało, posłużyła ona naszym rywalom, bowiem zdecydowanie uspokoili grę i na 2 minuty przed końcem kwarty znów objęli prowadzenie. Stało się tak głównie za sprawą aktywnego od samego początku Marcusa Faisona, zawodnika ukraińskiego Dnipro. Jednak w końcowych sekundach w roli głównej ponownie wystąpili Polacy a konkretnie Maciej Lampe, który zdobywając swój 14 punkt w meczu (!) wyprowadził swój zespół na dwupunktowe prowadzenie przed drugą kwartą. Warto dodać, że razem z Marcinem Gortatem w pierwszych 10 minutach ustrzelił aż 24 „oczka”.

Od początku drugiej części kibice mogli podziwiać istną wymianę ciosów. W szeregach gospodarzy należy wyróżnić niezwykle walecznego Łukasza Majewskiego, który w ważnym momencie nie zawahał się i celną „trójką” odpowiedział na punkty Belga Christopha Beghina. Niesieni wspaniałym dopingiem kilku tysięcy fanów Polacy, dzięki przemyślanej grze, na 5 minut przed końcem drugiej kwarty wyszli na najwyższe jak dotąd prowadzenie w meczu 35:30. Nie zniechęciło to jednak przyjezdnych do dalszej walki. Naszym defensorom szczególnie dał się we znaki Dimitri Lauwers, który zdobywając 6 punktów z rzędu, zniwelował większość strat. W obozie reprezentantów Polski widać było duże zmęczenie Łukasza Koszarka, który był jedynym nominalnym rozgrywającym na parkiecie. Wtedy to, ciężar konstruowania akcji wziął na siebie Thomas Kelati i trzeba przyznać, że stanął na wysokości zadania. Szczególnie mogła się podobać jego dwójkowa akcja z Filipem Dylewiczem, kiedy to gracz PE Valencia sprytnie dostrzegł naszego kapitana w polu trzech sekund. I chociaż zawodnicy z Beneluxu co chwilę popisywali się celnymi rzutami zza linii 6, 25 m, to dzięki świetnej postawie dwóch podkoszowych to Polska prowadziła po 20 minutach 51:44.

Po zmianie stron od razu swoją obecność na parkiecie zaznaczył… Gortat, który zdobył 4 punkty z rzędu. Gdy chwilę później za trzy punkty trafił jeszcze Koszarek wynik na tablicy świetlnej brzmiał 58:46. Można zaryzykować stwierdzenie, że sytuacja była pod kontrolą. Nasi przeciwnicy sprawiali wrażenie jakby wyczerpał im się pomysł na dalszą grę. Gdy przestali trafiać z dystansu, kompletnie nie potrafili zagrozić naszym reprezentantom, którzy z minuty na minutę powiększali swoją przewagę. Kompletnie przyćmione zostały gwiazdy w drużynie naszych rywali. Thomas Van Den Spiegel w ogóle nie radził sobie z naszym jedynakiem z NBA, a trener Casteels tylko desperacko wymachiwał rękoma.

Czwarta kwarta nie przyniosła nic nowego. Pewni siebie Polacy grali spokojnie i konsekwentnie w ataku. Na 7 minut przed końcem spotkania prowadzili już 76:55, nie pozostawiając rywalowi złudzeń, kto jest lepszy tego wieczoru. Momentami, co prawda w szeregi gry wkradała się lekka nonszalancja, ale nikt nie miał o to pretensji. Po nieudanych pojedynkach z Gruzją i Bułgarią, nasi reprezentanci potrafili wstać w najtrudniejszym momencie i zwyciężyć niepokonanego dotąd rywala. Ponadto, uczynili to na tyle pewnie, w sercach kibiców na nowo zrodziła się nadzieja na kolejne zwycięstwa. W końcowej części ostatniej ćwiartki meczu, kolejny raz próbkę swoich umiejętności zaprezentował Lampe, podrywając tym samym kibiców do dalszego dopingu. Z drugiej strony wtórował mu Randy Oveneke, ale w kontekście końcowego rezultatu nie miało to większego znaczenia. 

Ostatecznie Polska wygrała 93:73 i można powiedzieć, że powraca na właściwe tory. Tym samym, te eliminacje jeszcze się dla sas nie skończyły.

 

Polska - Belgia 93:73 (26:24, 25:20, 20:8, 22:21) 

Polska: Gortat 29, Lampe 24 (1x3), Koszarek 11 (2x3), Dylewicz 8 (1x3), Berisha 7 (1x3), Hrycaniuk 6, Majewski 5 (1x3), Kelati (1x3), Chanas 0. 

Belgia: Lauwers 14 (4x3), Oveneke 12 (2x3), Faison 8, Beghin 7 (1x3), Hervelle 6, Muya 6 (2x3), Tabu-Eboma 6 (2x3), Moors 5 (1x3), van den Spiegel 3, van der Jonckheyd 3, van Rossom 3. 

 

Adam Popek, Łódź



Liczba czytań: 1350
Komentarze do artykułu
Autor komentarza: ty89
Data: 14-08-2010 21:59:26
prawda jest taka, że oprócz Zazy, March nie ma godnego siebie przeciwnika na pozycji środkowego i w każdym meczu jego gra powinna tak wyglądać. wreszcie inside/outside jakie wszyscy oczekujemy

Autor komentarza: quentin
Data: 14-08-2010 22:00:27
tak to powinno wyglądać jak właśnie od połowy drugiej kwarty!
Eliminacje są nasze

Autor komentarza: wg4518
Data: 14-08-2010 22:40:49
Kto to są Belgijczycy ?

Autor komentarza: ty89
Data: 14-08-2010 22:48:41
juz sie poprawil udupie. nie ma nic sensownego do napisania to zgrywa miodka

Autor komentarza: krycha24
Data: 14-08-2010 23:09:50
Tos zagrali ok ! Tak powinni grac od poczatku pod kosz do Gortata i Lampego. A nie rzucac za 3 i huj !

Autor komentarza: howard
Data: 15-08-2010 00:25:01
I coś takiego moge oglądać;-)

Autor komentarza: wg4518
Data: 15-08-2010 07:39:22
wulgarny dzieciaku ty89 nie obrażaj innych, śledzę ten portal, podoba mi się, ale poziom komentarzy jest często żałosny, moderator powinien je usuwać

Autor komentarza: czagrz
Data: 15-08-2010 19:14:54
@wg4518
A nie Belgowie?

Autor komentarza: zalias
Data: 15-08-2010 23:37:28
1 jaskolka wiosny nie czyni
zagrali 1 dobry mecz, ale badzmy szczerzy rywal nie byl mocny, zwlaszcza pod koszem, gdzie Polska wydaje sie byc najmocniejsza.

 
Aby móc komentować, musisz być zarejestorwanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.

 



Playoff NBA
Półfinały konferencji
S. Antonio - Clippers
1:0

Mecz 1: 108:92
Mecz 2:
Mecz 3:
Mecz 4:
Mecz 5:
Mecz 6:
Mecz 7:


Boston - Philadelphia
2:1

Mecz 1: 92:91
Mecz 2: 81:82
Mecz 3: 107:91
Mecz 4:
Mecz 5:
Mecz 6:
Mecz 7:


OKC - Lakers
2:0

Mecz 1: 119:90
Mecz 2: 77:75
Mecz 3:
Mecz 4:
Mecz 5:
Mecz 6:
Mecz 7:


Indiana - Miami
1:1

Mecz 1: 86:95
Mecz 2: 78:75
Mecz 3:
Mecz 4:
Mecz 5:
Mecz 6:
Mecz 7:


Ćwierćfinały konferencji
S. Antonio - Utah
4:0

Mecz 1: 106:91
Mecz 2: 114:83
Mecz 3: 102:90
Mecz 4: 87:81
Mecz 5:
Mecz 6:
Mecz 7:


Chicago - Philadelphia
2:4

Mecz 1: 103:91
Mecz 2: 92:109
Mecz 3: 74:79
Mecz 4: 82:89
Mecz 5: 77:69
Mecz 6: 78:79
Mecz 7:


Memphis - Clippers
3:4

Mecz 1: 98:99
Mecz 2: 105:98
Mecz 3: 86:87
Mecz 4: 97:101
Mecz 5: 92:80
Mecz 6: 90:88
Mecz 7: 72:82


Boston - Atlanta
4:2

Mecz 1: 74:83
Mecz 2: 87:80
Mecz 3: 90:84
Mecz 4: 101:79
Mecz 5: 86:87
Mecz 6: 83:80
Mecz 7:


Lakers - Denver
4:3

Mecz 1: 103:88
Mecz 2: 104:100
Mecz 3: 84:99
Mecz 4: 92:88
Mecz 5: 99:102
Mecz 6: 96:113
Mecz 7: 96:87


Indiana - Orlando
4:1

Mecz 1: 77:81
Mecz 2: 93:78
Mecz 3: 97:74
Mecz 4: 101:99
Mecz 5: 105:87
Mecz 6:
Mecz 7:


OKC - Dallas
4:0

Mecz 1: 99:98
Mecz 2: 102:99
Mecz 3: 95:79
Mecz 4: 103:97
Mecz 5:
Mecz 6:
Mecz 7:


Miami - New York
4:1

Mecz 1: 100:67
Mecz 2: 104:94
Mecz 3: 87:70
Mecz 4: 87:89
Mecz 5: 106:94
Mecz 6:
Mecz 7:




Tabele NBA
Konferencja Wschodnia
Dywizja atlantycka
Drużyna
Zwycięstwa
Porażki
Boston4
39
27
New York7
36
30
Philadelphia8
35
31
Toronto
23
43
New Jersey
22
44
Dywizja centralna
Drużyna
Zwycięstwa
Porażki
Chicago1
50
16
Indiana3
42
24
Milwaukee
31
35
Detroit
25
41
Cleveland
21
45
Dywizja południowo-wschodnia
Drużyna
Zwycięstwa
Porażki
Miami2
46
20
Atlanta5
40
26
Orlando6
37
29
Washington
20
46
Charlotte
7
59
Konferencja Zachodnia
Dywizja północno-zachdnia
Drużyna
Zwycięstwa
Porażki
Oklahoma City2
47
19
Denver6
38
28
Utah8
36
30
Portland
28
38
Minnesota
26
40
Dywizja pacyfiku
Drużyna
Zwycięstwa
Porażki
L.A. Lakers3
41
25
L.A. Clippers5
40
26
Phoenix
33
33
Golden State
23
43
Sacramento
22
44
Dywizja południowo-zachodnia
Drużyna
Zwycięstwa
Porażki
San Antonio1
50
16
Memphis4
41
25
Dallas7
36
30
Houston
34
32
New Orleans
21
45


Wyniki PLK
AZS Warszawa
Anwil
Siarka
Trefl
AZS Koszalin
Energia Czarni
PGE Turów
Polpharma
Zastal
Kotwica
Śląsk
PBG Basket


Tabela PLK
Drużyna
Punkty
Mecze
Trefl
43
24
PGE Turów
41
24
Energa Czarni
41
24
Anwil
41
24
Zastal
39
24
Śląsk
38
24
AZS Koszalin
35
24
Kotwica
35
24
Siarka
34
24
Polpharma
32
24
PBG Basket
32
24
AZS Warszawa
30
24
ŁKS
26
24