START   NBA    PLK    EUROLIGA    INNE    SKLEP    LINKI    FORUM    REDAKCJA
Login:
Hasło:
Zapamiętaj
 

Zachowali szansę

Mimo zwycięstwa nad Gruzją pozostaje pewien niedosyt. Reprezentacja Polski nie 20, a 9 punktami pokonała dziś swojego rywala 67:58 i zachowała szansę na awans do przyszłorocznego EuroBasketu na Litwie.
 
Po raz kolejny Polacy zagrali bardzo dobrze w obronie, pozwalając w pierwszej połowie rzucić rywalom tylko 25 oczek. W ofensywie ponownie nie zawiódł Marcin Gortat, a godnie wspierali go Maciej Lampe oraz Łukasz Koszarek
Po efektownym zwycięstwie nad Belgami podopiecznych Igora Griszczuka czekał arcyważny mecz z Gruzją. Pierwsze spotkanie między obiema ekipami zakończyło się 19 punktowym zwycięstwem naszych rywali. Tym razem, by dalej myśleć o awansie na przyszłoroczne Mistrzostwa Europy, nie mogło być mowy o porażce.
 
Od pierwszych minut widać było, że nie będzie to łatwa przeprawa dla naszych koszykarzy. Gruzini grali bardzo twardo w obronie i o każdy punkt było niezwykle trudno. W ekipie gości wielką chęć do gry przejawiał Wiktor Sanikidze, który do połowy kwarty był jedynym strzelcem swojej drużyny. Polacy natomiast próbowali, podobnie jak w poprzednim meczu, oprzeć grę na swoich graczach podkoszowych. 
 
Jednak nawet Marcin Gortat miał problem z przedostaniem się w pole trzech sekund. Przełomowy moment nastąpił po 6 minutach gry, kiedy to po celnej „trójce” Łukasza Koszarka Polska wyszła na prowadzenie 10:4. Gruzini mieli, co prawda, kilka okazji do tego, by nadgonić wynik, ale grali bardzo nieskutecznie. Regułę potwierdzał Zaza Paczulia, który nie mógł znaleźć sposobu na kryjącego go Gortata. Dzięki temu, po 10 minutach, wynik brzmiał 12:8 na korzyść gospodarzy i dawał nadzieje, że uda się odnieść upragnione zwycięstwo.
 
Ku uciesze kibiców zgromadzonych w łódzkiej Atlas Arenie, po 3 minutach drugiej kwarty Polacy prowadzili już 22:13. Stało się tak głównie za sprawą naszego jedynaka w lidze NBA, który doskonale wykorzystywał niefrasobliwą grę rywala w obronie. Jednak Gruzini mieli w swoich szeregach Manuczara Markoiszwili. Gracz NGC Cantu zdobył w drugiej odsłonie aż 10 punktów i w dużej mierze dzięki jego skutecznym rzutom Gruzja pozostawała w grze. Niespodziewanie po 7 minutach gry, mimo bezpiecznego prowadzenia Polski, na parkiecie zrobiło się dość nerwowo. 
 
Niepotrzebne rzuty z dystansu i błędy w obronie sprawiły, że sytuacja na chwilę wymknęła się spod kontroli biało czerwonym. Wszystko wróciło jednak do normy, kiedy po raz drugi w meczu zza linii 6,25 m celnie przymierzył Koszarek i nasi reprezentanci znów wygrywali różnicą 9 punktów. Jak się później okazało, nie było to ostatnie słowo rozgrywającego PEPSI Caserta w tej części gry. Ten sam wyczyn zdołał powtórzyć jeszcze równo z końcową syreną, czym poderwał z miejsc kilka tysięcy widzów. Tym samym, Polacy prowadząc 35:25 byli w bardziej komfortowej sytuacji przed drugą połową i niewiadomą pozostawało tylko, czy przez kolejne 20 minut będą w stanie utrzymać ten poziom gry.
 
Zgodnie z przewidywaniami od początku trzeciej „ćwiartki” na boisku rozgorzała prawdziwa walka. Chociaż obie strony starały się ze wszystkich sił powiększyć swoją zdobycz punktową, to efekt tych działań był mizerny. Spośród reguły w porę wyróżnił się jednak nie kto inny jak Gortat. Po jego udanej akcji „2+1” Polacy wyraźnie „dostali skrzydeł” i poszli za ciosem. Nie trzeba było, bowiem długo czekać, a za trzy punkty trafił Łukasz Majewski
 
Wtedy prowadzenie gospodarzy wynosiło już 45:34. Gruzini sprawiali wrażenie nieco podłamanych takim obrotem sprawy. Mimo ambitnej postawy rozgrywającego gości Giorgija Gamorelidze, jego koledzy nie potrafili wykorzystać jego podań. Nie działo się tak jednak bez przyczyny. Pochwalić należy, bowiem bardzo dobrą grę w obronie podopiecznych Igora Griszczuka. Świadczy o tym fakt, że w odstępie kilkudziesięciu sekund zmusili oni przeciwnika do przekroczenia limitu czasu w rozgrywaniu piłki. Wszystko to sprawiało, że Polacy tworzyli sobie kolejne możliwości do zdobywania punktów. Efektem tego było prowadzenie 47:36 przed decydującą batalią. W tym momencie pojawiła się realna szansa nie tylko na to żeby zwyciężyć, ale nawet odrobić 19 punktową stratę do Gruzji z pierwszego spotkania.
 
Gdy po kilku minutowej przerwie dwa punkty z linii rzutów osobistych zdobył kapitan zespołu Filip Dylewicz nikt już nie miał wątpliwości, kto zwycięży tego wieczoru. Apetyty jeszcze bardziej rozbudził niezwykle waleczny na parkiecie Dardan Berisha. To po jego udanej akcji na niespełna 8 minut przed końcem meczu prowadzenie biało czerwonych wynosiło już 51:36. Jednak kolejne minuty należały do przyjezdnych.
 
Dzięki kilku zdobytym z rzędu punktom przybliżyli się nieco do Polaków i liczyli, że uda się jeszcze nawiązać walkę. Na szczęście Maciej Lampe do spółki z Gortatem momentalnie odpowiedzieli na ich poczynania. W samej końcówce gospodarze zdecydowali się jeszcze na ostatni zryw, ale podopieczni Igora Kokoskova zdołali obronić przewagę punktową wywalczoną w pierwszym meczu. Stało się tak w dużej mierze dzięki przebudzeniu Taureana Greera, który zdobył 7 punktów w samej końcówce. 
 
Nie ujmuje to jednak polskim zawodnikom, którzy zwyciężyli najgroźniejszego rywala w walce o pierwsze miejsce w grupie 67:58 i mogą z podniesioną głową wypatrywać kolejnego przeciwnika w rywalizacji o awans na ME Litwa 2011.   
 
Polska – Gruzja 67:58 (20:22, 12:11, 23:17, 12:8)


Liczba czytań: 1502
Komentarze do artykułu
Autor komentarza: Max919191
Data: 17-08-2010 22:13:57
Szkoda tylko tych trójek w ostatniej kwarcie... Ładnie grali, gratulacje

Autor komentarza: krycha24
Data: 17-08-2010 22:19:57
Szkoda,że nie 20,ale cieszy wygrana. Teraz wygrac wzyseko do konca !

Autor komentarza: creative
Data: 18-08-2010 13:04:01
Generalnie nie jest zle pod warunkiem ze wygramy wszystkie mecze do konca!

Autor komentarza: widziu
Data: 18-08-2010 14:46:02
Ładnie grali no nie powiedziałbym mieli szczęście, że Gruzja była tal samo jak my niedysponowana rzutowo.

Autor komentarza: ty89
Data: 18-08-2010 14:50:39
a może to był właśnie prawdziwy obraz gry Zazy i spółki? a mecz na wyjeździe to był wypadek przy pracy

Autor komentarza: nd39
Data: 18-08-2010 16:28:23
Pisałem wcześniej, że nasi grupowi rywale to naprawdę przeciętniacy. Stąd porażka na wyjeździe to po prostu kompromitacja. Tak czy inaczej, jeszcze jest sporo do zrobienia, bo wygranie tych trzech meczów to nie będzie prosta sprawa. Nasza ekipa jest mocno upośledzona taktycznie i w meczach wyjazdowych to może być znowu przyczyną porażki.

Ten obraz gry Zazy i spółki na pewno był bardziej zbliżony do rzeczywistości. Oni męczyli się z Portugalią... Nie widzę tam jakichś wielkich zawodników poza Zazą, który nawet nie w pełni sił jest ich najlepszych zawodnikiem.

Tak szczerze mówiąc to żadna z ekip z naszej grupy nie zasługuje na grę w Eurobaskecie. W pozostałych grupach grają m.in. Izrael, Czarnogóra, Wielka Brytania i Macedonia. Każda z tych ekip na dzień dzisiejszy prezentuje się lepiej od naszej. Dochodzą jeszcze Włosi, z którymi też nie mielibyśmy łatwej przeprawy.

Autor komentarza: mateo2121
Data: 18-08-2010 17:00:31
Do nd39....
Kolego nie przesadzaj...nie znasz się aż tak dobrze na koszykówce jak sądzisz. Macedonia jest lepszym zespolem od naszego? Moze i tak, ale co najwyżej na komputerze! Poza tym nasza druzyna jest przetrzebiona kontuzjami i brakiem powołań wszytskich najlepszych grajków. Włosi to tylko i wyłącznie 2 zawodników i reszta zadaniowców. Wczoraj ledwie wygrali z Izraelem, ponieważ trafiali z niewiarygodnych pozycji. Największe kłopoty byłby z Wlk. Brytania, ale jeśli graliby w niej najlepsi zawodnicy a nie tylko Deng i Pop...

Autor komentarza: ty89
Data: 18-08-2010 17:30:25
mateo. czytaj ze zrozumienem. nd39 pisze o aktualnej dyspozycji tych reprezentacji a nie o potencjale koszykarskim.

Autor komentarza: nd39
Data: 18-08-2010 18:03:28
Nie napisałem, że ma lepszych koszykarzy od naszych. Ma lepszy zespół, co jest faktem. Brakiem powołań wszystkich najlepszych grajków? Brakuje Ignerskiego i Szewczyka, teraz doszedł Szubarga i Łapeta. Ale najlepszymi chyba są Lampe i Gortat?

I ci włoscy zadaniowcy plus Bargnani i Belinelli wygrali z Izraelem na wyjeździe. U nich brakuje Gallinarego, chyba ciut lepszego zawodnika niż Ignerski ;)

Ledwie wygrali z Izraelem... Proszę Cię... Widziałeś jakiś mecz w tamtej grupie?


Z Wielką Brytanią mielibyśmy problemy już teraz. Za dwa lata mogą być poza zasięgiem.

Autor komentarza: szamal
Data: 18-08-2010 20:51:02
a powiedzcie mi, bo jestem ciekawy, co sądzicie ludzie o sposobie prowadzenia zespołu podczas meczu przez trenera, chodzi mi tutaj o zmiany jakich dokonuje w trakcie spotkania.

jak dla mnie Lampe jest niepotrzebnie sadzany na ławie na tak długo,
uważam, że Dylewicz powinien wchodzić i grać dłużej ale w miejsce Majewskiego - to podwyższyło by skład i może w końcu zbieralibyśmy troche więcej piłek na tablicy, bo wczoraj to nam nie wychodziło

Autor komentarza: iwegiel
Data: 18-08-2010 22:48:48
uważam, że trener powinien być z wyższej półki - jak obiecywał swego czasu Ludwiczuk.
Griszczuk - czemu nie - za 5 lat jak będzie miał się czym pochwalić i będzie miał więcej doświadczenia. Na plus - że przemiennie grali Kelati i Kosarek. Na minus - brak powołania 3 rozgrywającego (Skibniewski, Śnieg) zwłaszcza że Koszarek ma dobrą rękę i może grać jako 2, trochę dziwne decyzje o zmianach zawodników w meczu (Dylewicz zdobywa punkty i schodzi), czas powinien być brany wcześniej a nie gdy się już pali i dym widać w sąsiedniej wsi(tzn tracimy kontrolęw spotkaniu, nadal mi brak ustawionych akcji - za dużo prowizorki.
Szkoda poprzedniego spotkania - grając tak jak dzisiaj, z 2 rozgrywającymi mogącymi się zmieniać i Kelatim mogącym zając się rzutami powinniśmy wypaść lepiej.

Autor komentarza: szamal
Data: 19-08-2010 09:23:00
"Na plus - że przemiennie grali Kelati i Koszarek." - chcesz przez to powiedzieć, że Kelati jako rozgrywający się sprawdza?? BO jak dla mnie to on sie do tego kompletnie nie nadaje, gubi się w koźle gdy obrońca wychodzi wyżej do niego i kryje troche ostrzej

Autor komentarza: iwegiel
Data: 19-08-2010 09:32:19
@szamal

Skład jes jaki jest. Pisałem że powinien być 3 rozgrywający. Z obecnego składu nie widze gracza który może próbować grać jako rozgrywający poza Kelati'm. A tak wgóle to mamy problem na tej kluczowej pozycji. Koszarkowi obecnie zdarzając się słabsze spotkania (przeprowadzenie piłki, błędne podania), talentu Subargi od ostatnich ME w Polse nie potrafię docenić.

Autor komentarza: czagrz
Data: 19-08-2010 18:07:02
No zgadzam się z poprzednimi komentarzami. Kelati może grać na "3" ewentualnie "2", ale nie na PG! Koszarek zaliczył ostatnio dwa dobre mecze,a na PG można postawić też na Berishe. Błędem było nie powołanie Śniega, ale cóż, takie gadanie już nic nie zdziała. Nie jest dobrze, ale nie jest też najgorzej!

Autor komentarza: nd39
Data: 20-08-2010 19:09:03
Gruzja przegrała i jeśli wygramy 3 ostatnie mecze to zagramy na mistrzostwach.

Autor komentarza: Krasow
Data: 20-08-2010 22:34:38
http://www.firstrow.net/webmaster/DailySportsLive.com/24342/1/watch-portugal-vs-poland.html

Mecz Polska Portugalia

Autor komentarza: Krasow
Data: 20-08-2010 23:23:33
Wynik marzenie po pierwszej połowie.

 
Aby móc komentować, musisz być zarejestorwanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.

 



Wyniki NBA
Lakers
76ers
Raptors
Wizards
Clippers
Magic
Bulls
Nets
Jazz
Knicks
Suns
Hawks
Spurs
Grizzlies
Kings
Hornets
Rockets
Nuggets
Thunder
Blazers


Tabele NBA
Konferencja Wschodnia
Dywizja atlantycka
Drużyna
Zwycięstwa
Porażki
Philadelphia
17
7
Boston
13
10
New York
9
15
New Jersey
8
17
Toronto
8
17
Dywizja centralna
Drużyna
Zwycięstwa
Porażki
Chicago
20
6
Indiana
16
7
Milwaukee
10
13
Cleveland
9
13
Detroit
6
20
Dywizja południowo-wschodnia
Drużyna
Zwycięstwa
Porażki
Miami
18
6
Atlanta
16
8
Orlando
15
9
Washington
4
20
Charlotte
3
21
Konferencja Zachodnia
Dywizja północno-zachdnia
Drużyna
Zwycięstwa
Porażki
Oklahoma City
18
5
Denver
15
9
Utah
13
9
Portland
14
10
Minnesota
12
12
Dywizja pacyfiku
Drużyna
Zwycięstwa
Porażki
L.A. Clippers
14
7
L.A. Lakers
14
10
Phoenix
9
14
Golden State
8
13
Sacramento
8
15
Dywizja południowo-zachodnia
Drużyna
Zwycięstwa
Porażki
San Antonio
16
9
Dallas
14
11
Houston
13
11
Memphis
12
12
New Orleans
4
20


Wyniki PLK
Polpharma
Zastal
Anwil
Siarka
ŁKS
AZS Warszawa
Trefl
AZS Koszalin


Tabela PLK
Drużyna
Punkty
Mecze
Trefl
41
23
Energa Czarni
39
23
Anwil
39
23
PGE Turów
37
22
Zastal
37
23
Śląsk
34
22
AZS Koszalin
34
23
Kotwica
33
22
Siarka
33
23
Polpharma
31
23
PBG Basket
31
23
AZS Warszawa
28
22
ŁKS
26
24