
Andy Miller - agent Rudy'ego Fernandeza zapowiedział, że Hiszpan najprawdopodobniej nie zagra w przyszłym sezonie w barwach Portland Trail Blazers. Okazuje się, że swingman Blazers chce wrócić do Europy.
Fernandeza obowiązuje jeszcze dwuletni kontrakt z Portland Trail Blazers (drugi rok kontraktu - jest tzw." team option". Rudy przede wszystkim jest niezadowolony ze swojej pozycji w klubie. Uważa, że odgrywa zbyt małą rolę. W ostatnim sezonie - Hiszpan opuścił 20 spotkań. Jednakże gdy grał, średnio notował 8,1 punktu i 2,6 zbiórki.
Wcześniej informowaliśmy, że Fernandezem zainteresowane jest wiele ekip - m.in. Knicks, Bulls czy Celtics. Jednak włodarze Portland mieli zbyt duże wymagania, co do wymiany. Co więcej, zawodnik zapowiedział, że nie stawi się na obozie przedsezonowym w Portland.
- Rudy chciałby wrócić do Europy by tam kontynuować swoją koszykarską karierę. On czuje się bardziej komfortowo w Europie. Woli tam grać niż w NBA - mówi Andy Miller, agent zawodnika.
Chociaż szkoda, że opuści NBA, liczyłem, że trafi do NYK i tam będzie mógł sobie trochę pograć. Ale niestety potwierdziło się, że Hiszpanie poza ojczyzną słabo sobie radzą. Poza P. Gasolem to praktycznie nikt. Marca nie liczę, bo on tam wcześniej spędził sporo czasu.