Nowy nabytek Detroit Pistons Tracy McGrady nadal wierzy, że jest się w stanie odrodzić. Jak przyznaje, stać go jeszcze na wiele.
- Ja mam tylko 31 lat. Nie mam na karku 41 czy 44. Może nie będę efektownie pakował ponad rywalami, jednak punkty potrafię zdobywać nadal - przyznał McGrady.
Co ciekawe Tłoki z Michigan zatrudniały w przeszłości zawodników po groźnych kontuzjach, którzy rzekomo nie mieli już przed sobą przyszłości. Jednym z nich był z pewnością zatrudniony w 2004 roku Antonio McDyess, który później był ważnym ogniwem Pistons.
Czy McGrady będzie w stanie grać choćby w 3/4 tak dobrze, jak robił to na początku ubiegłej dekady? Tego z pewnością nie wie nikt. Trzeba pamiętać jednak, że generalny menedżer klubu z Detroit nie podjął jednak wielkiego ryzyka, gdyż popularny T-Mac podpisał umowę z Pistons za minimum dla weterana.