START   NBA    PLK    EUROLIGA    INNE    SKLEP    LINKI    FORUM    REDAKCJA
Login:
Hasło:
Zapamiętaj
 

Kolejny blamaż polskiej kadry

Nie udało się reprezentantom Polski awansować do Mistrzostw Europy bezpośrednio z grupy. W decydującym spotkaniu z Belgią, biało czerwoni przegrali 70:67, mimo, że jeszcze kilka minut przed końcem byli na prowadzeniu. Nie pomógł nawet Thomas Kelati, zdobywca 20 punktów.
 
Można by rzec, że Polacy przegrali kolejny wygrany mecz. Zresztą, w tych eliminacjach nie udało im się zwyciężyć w żadnym z wyjazdowych spotkań mimo, że w większości z nich byli lepszym zespołem. Niestety, status drużyny niepokonanej na własnym parkiecie to za mało.

Początek spotkania nie zapowiadał takiego rozstrzygnięcia. Nasi koszykarze szybko przejęli inicjatywę i nie pozwalali Belgom na zbyt wiele. Wielką chęć do gry przejawiał Marcin Gortat, który nie miał problemów z ogrywaniem weterana europejskich parkietów, Thomasa Van Den Spiegela. Ponadto, Polacy udowodnili, że umiejętność rzucania z dystansu nie jest im obca. Właśnie dzięki celnym „trójkom” Berishy i Koszarka, 3 minuty przed końcem kwarty biało czerwoni odskoczyli rywalowi na kilka punktów. Co prawda, straty próbował zniwelować jeszcze Hervelle do spółki z Beghinem, lecz dzięki dobrej grze obronnej reprezentantów Polski, nie byli oni w stanie zdobyć choćby kilku punktów z rzędu. Dzięki temu, po 10 minutach Polacy prowadzili 23:15 i byli na dobrej drodze do osiągnięcia końcowego sukcesu.

W drugiej „ćwiartce” na parkiecie zapanował chaos efektem czego, kibice oglądali sporo strat i niecelnych rzutów z obu stron. Biało czerwoni starali się, co prawda pójść za ciosem i wypracować sobie jeszcze większą przewagę punktową, ale pojedyncze akcje kończone przez rezerwowych zawodników nie przynosiły zamierzonego efektu. Natomiast trener Belgów, Eddy Casteels zdecydował się desygnować na parkiet rezerwowego Jonathana Tabu. Właśnie ten zawodnik okazał się być największym zagrożeniem dla naszej reprezentacji i wniósł sporo ożywienia w szeregach swojego zespołu . Dzięki jego punktom, koszykarze z Beneluxu odrobili część strat i w dalszym ciągu liczyli się w walce o zwycięstwo. Ostatnie słowo należało jednak, do Polaków, a konkretnie Łukasza Koszarka. Rozgrywający Pepsi Caserta w ostatniej sekundzie zdobył trzy punkty, czym zdecydowanie poprawił humory kolegom z drużyny. Tym samym, po pierwszej połowie, biało czerwoni prowadzili 39:33 i w nieco lepszych nastrojach mogli udać się na 15 minutowy odpoczynek.

Po zmianie stron, na parkiecie rozegrał się najczarniejszy z możliwych scenariuszy dla zespołu Igora Griszczuka. Niezwykle zmotywowani do walki Belgowie zaczęli raz za razem „dziurawić” kosz swojego przeciwnika, a Polacy w żaden sposób nie potrafili odpowiedzieć na ich poczynania. Nasi przeciwnicy zanotowali imponującą serię 10 punktów zdobytych z rzędu, dzięki czemu nie tylko odrobili straty, ale objęli także czteropunktowe prowadzenie. Swój team z marazmu próbował wyrwać Maciej Lampe, lecz był osamotniony w dążeniu do tego celu. Polacy „obudzili się” dopiero w końcówce, kiedy to udanymi akcjami zaczęli popisywać się Berisha i Kelati. Niestety, nasi rywale mieli w swoich szeregach niezawodnego Beghina, który na niespełna 60 sekund przed końcem kwarty celnie przymierzył z dystansu i w dosadny sposób odpowiedział na poczynania polskich koszykarzy. Dzięki temu, gospodarze przed decydującą batalią byli lepsi o zaledwie jedno „oczko”, co zapowiadało walkę do ostatnich sekund.

W ostatniej części gry, by myśleć o zwycięstwie Polska musiała zdecydowanie odważniej zaatakować i wyeliminować błędy w ataku notorycznie popełniane w poprzednich minutach. Zgodnie z przypuszczeniami, tak też się stało. Po celnych rzutach Gortata, naszym reprezentantom udało się wyjść na prowadzenie 65:63 i mogło się wydawać, że wszystko potoczy się po naszej myśli. Niestety, każdy, kto uważnie śledził mecze w tegorocznych eliminacjach wiedział, że wygrywanie pojedynków po nerwowych końcówkach nie jest specjalnością podopiecznych Igora Griszczuka. Tego niedzielnego wieczoru nie było inaczej. Kilka niepotrzebnych strat i niecelnych rzutów stworzyło przeciwnikowi kolejne możliwości do zdobywania punktów. Najwięcej zimnej krwi zachował Beghin, który udowodnił, że w trudnych chwilach zawsze można na niego liczyć. Dzięki fantastycznym rzutom koszykarza Antwerp Giants, miejscowa publiczność mogła odetchnąć i rozpocząć świętowanie awansu, co jest bezprecedensowym sukcesem belgijskiej koszykówki. Ostatecznie, gospodarze zwyciężyli, bowiem 70:67 i pozostaje tylko pogratulować im osiągnięcia tak wspaniałego wyniku, który mieliśmy na wyciągnięcie ręki. 



Liczba czytań: 1314
Komentarze do artykułu
Autor komentarza: wg4518
Data: 29-08-2010 22:11:13
przypadkowymi rzutami ciezko wygrac mecz, to nie jest jeszcze zespol, gdzie gra inside-outside i wtedy rzut z dystansu, wysocy Belgowie mogli tyle fauli zlapac na Gortacie i Lampe, a to co Koszarek zrobil w ostatniej akcji ... 3 pkt w plecy a on wchodzi pod kosz, juz nie pierwszy raz Koszarek nie kontroluje czasu gry

Autor komentarza: creative
Data: 29-08-2010 22:37:27
Najslabszym punktem naszej druzyny jest trener!!!!
Zwolnic go, ja nie wiem jak mozna obsadzac posade trenera reprezentacji tak slabym trenerem, on nam tylko szkodzi!!!

Autor komentarza: quentin
Data: 29-08-2010 22:41:06
nie mam słów więcej na to co się tam dzisiaj działo. Koszarek- obejrzyj proszę ten mecz i zastanów się chłopie nad sobą

Autor komentarza: creative
Data: 29-08-2010 22:45:20
Do tego Lampe najgorszy mecz eliminacji :/ a taka motywacja miala byc:(

Autor komentarza: krycha24
Data: 29-08-2010 22:53:01
Pfff szok wgl jaka masakra !! Po co wysrali sie z tym Griszczukem !

Autor komentarza: helmoot
Data: 29-08-2010 22:56:06
Nie mamy rozgrywającego i niskiego skrzydłowego. No i trener słabiutki.

Autor komentarza: krychaMJ23
Data: 29-08-2010 23:41:16
To jest tragedia naprawde ! Koszarek ostatnia akcja sie bardzo popisał !

Autor komentarza: nd39
Data: 30-08-2010 11:23:39
Początkowo byłem załamany, ale teraz muszę powiedzieć, że tak naprawdę nie ma co płakać. Mamy średnich zawodników, słabego trenera i na dzień dzisiejszy na pewno nie należymy do europejskiej czołówki. Nie ma co przesadnie obwiniać zawodników. Lampe, Kelati i Gortat całe eliminacje grali swoje. Tyle, że raczej nie są przyzwyczajeni do grania freestyle'a cały mecz. A niestety tak to wyglądało. Szkoda tylko, że taki kiepski zespół, jak Belgia zagra na mistrzostwach. Naprawdę nie widzę tam dla nich żadnych szans na jakiekolwiek zwycięstwo. Mieliśmy łatwą grupę, moim zdaniem najlepiej w niej prezentowali się Bułgarzy, ale niestety nie będą mieli szansy zagrać na Litwie. Trochę śmieszy mnie ten system rozgrywek, atut własnego parkietu jest zdecydowanie za duży, szczególnie widać to w meczach rozgrywanych w Gruzji czy na Czarnogórze.

Jeszcze jedno. Trenera trzeba bezwarunkowo zwolnić, na jego miejscu zastanowiłbym się, czy ten fach jest dla mnie. Bo mimo, że mamy takich a nie innych zawodników to awans tutaj był naszym obowiązkiem. W końcu Gruzini czy Belgowie to naprawdę słabe ekipy i takich ogórków trzeba ogrywać i na wyjazdach. Niestety od każdej ekipy odstawaliśmy pod względem taktycznym, nasze drużyna wyglądała po prostu jak juniorski zespół, który nie ma pojęcia co ma grać.

Autor komentarza: starr
Data: 30-08-2010 13:13:58
Akurat rocznik juniora to wicemistrz, wiec mysle ze maja pojecie o zagrywkach ;) dobrze chociaz, ze Kelati staral sie grac swoje. Widac braki Szubargi i Ignerskiego. Czesto bywalo ze gdy Koszarek mial gorszy dzien, to Szubarga dobry i odwrotnie. Ostatnia akcja powinna sie znalesc w jakims mixie na youtube 'top 10 worst basketball plays'.

Autor komentarza: kolmimajk
Data: 30-08-2010 14:34:14
Gortat coś powiedział na temat tego co mamy zrobić jeśli nie awansujemy na Litwę z tej grupy...ktoś pamięta jak to brzmiało. Jestem oburzony jego grą. Gra dużo poniżej oczekiwań i swoich obietnic. Niech już jedzie za ocean jeździć autkami po Florydzie i lansować się na imprezach z udziałem Pudziana. Albo niech jeszcze nakręci jakiś program rozrywkowo-kabaretowy między meczami. Ogólnie niech sobie posiedzi na ławie cały rok i się zastanowi nad swoją grą. Warunki fizyczne to jednak nie wszystko, nie dotknął Go na nasze nieszczęście palec od Boga.
Jest po prostu słabiutki. Chociaż muszę mu oddać: najlepszy w tej nędznej kadrze. Jestem rozgoryczony!

Autor komentarza: ty89
Data: 30-08-2010 15:19:06
slabiutki?czlowieku.wez sie zastanow za nim cos napiszesz.gosc sie bardzo rozwinal.jest jednym z najlepszych podkoszowych w europie.w zeszlym roku w pierwszej 15 europy.sir charles mowi o nim w samych superlatywach ale znajdzie sie jeden samozwanczy fachowiec i jego zdaniem Gortat jest slaby.krew mnie zalewa jak cos takiego czytam

Autor komentarza: nd39
Data: 30-08-2010 16:07:28
Obydwaj przesadzacie. Gortat to zadaniowiec. W Europie jest kilku centrów lepszych od niego. Ale chłopak jest zdeterminowany i ma dobrego agenta, więc to on gra w NBA.

Autor komentarza: tomi69
Data: 30-08-2010 16:11:29
Gorti jak na faceta który w wieku 18 lat zaczynał uczyć się gry w kosza jest ewenementem na skalę swiatową .To że już tyle czai z tej gry to z pewnością zasługa morderczych treningów i dobrych fachowców wokół niego.Zagrał jak potrafi czyli(poza rzutami z półdystansu)super pod jednym i drugim koszem.Co do reszty-Lampe całe eliminacje grał z pełnym zaangażowaniem(jak nie on)ale w decydującym meczu dał ciała(kiedyś musiał)Kelati też róznie,choć w obronie zwykle dobrze...Koszarek-lepiej nie potrafi Berisha-dopiero się uczy itp.itd.Ból polskiej koszykówki to obwód i brak rezerw.Jak bez obwodu wysocy mają dostawać dobre piłki?Jak bez rezerw grać w końcówkach?Jak myślicie-czemu wszystkie drużyny "siedziały"na naszych rozgrywających?Bo znały nasze słabe strony.A czy my znaliśmy ich słabe strony?Pozytywy?Jest kilka. Na pewno Berisha.Na pewno Kelati a nie Logan.Na pewno świadomość rezerw w tym teamie:Szewcu,Igi,Śnieg,może któryś z dwójki Kikowski,Kitzinger no i Szubi,Chylu-to na 100% lepsza ława niż ta która grała w większości spotkań.Rezerwą jest też stanowisko trenera-tu też może być lepiej.Trzeba to wszystko posklejać i
wygrać przyszłoroczną "loterię" z jednym losem wygranym...Tak to widzę!

Autor komentarza: ty89
Data: 30-08-2010 16:44:28
n39.dobrze powiedziane.kilku.3-5 max wiec z czym przesadzilem? nie powiedzialem przeciez ze jest najlepszy

Autor komentarza: tomi69
Data: 30-08-2010 18:44:13
Jasne że zadaniowiec...ale zapomniałes dodać gdzie jest tym zadaniowcem.O ile mnie pamięć nie myli w ekipie,która od dwóch sezonów jest w czwórce NBA i zmienia faceta uważanego za nr1 na swojej pozycji na świecie.Uważasz że w kadrze też jest zadaniowcem?Co to znaczy zadaniowiec-wiesz?Wg.mnie zależy to od otoczenia.Jeśli są wokół gwiazdy lepsze niż kolo,który zarabia 6 milionów dolców to wówczas jest on zadaniowcem.Tylko wówczas.Gdyby grał w eurolidze lub w nieco słabszym klubie w NBA w życiu nie byłby żadnym zadaniowcem kolego ty89.Mylisz pojęcia.A tak na marginesie-dla mnie Howard wcale nie jest najlepszym centrem na świecie.Ktoś powiedział że jest i tak zostało....

Autor komentarza: tomi69
Data: 30-08-2010 18:47:42
sorka-poprzedni wpis był dla kolegi nd39.Rozpędziłem się w ferworze walki.Wybacz ty89

Autor komentarza: v0yo
Data: 30-08-2010 19:18:43
Mnie najbardziej boli ze z ponad 40mln kraju nie mozna zlożyc 12-osobowej druzyny koszykowki. Zreszta to nie tyczy sie tylko kosza, o piłce noznej nawet nie wspomne...

... Kurde oddajcie mi kolano, zabierzcie z 10 lat i dajcie szanse to bedziecie mieli rozgrywającego jak ta lala :DDDD

Autor komentarza: nd39
Data: 30-08-2010 19:58:00
Tomi69, zwróciłeś uwagę przeciwko komu grał w tych eliminacjach? Pachulia zniszczył go, jak był w pełni sił, w rewanżu Gruzin nie istniał, ale był nie w pełni sił co potwierdziło się też w innych meczach.
Nie chcę Gortatowi nic wypominać, ale naprawdę jeśli spojrzeć obiektywnie to każdy center na poziomie euroligowym z nim jeździł. Asik, Lorbek, Krstić to przecież nie są jacyś super-atleci a mimo to ogrywali go niemiłosiernie. Doceniam to jak daleko zaszedł zaczynając w tym wieku, ale nie nazywajmy go jednym z najlepszych, bo jego w sukcesach Magic jest znikoma. Sam czekam na to, aż trafi do jakiegoś zespołu gdzie będzie mógł >20 min. na mecz i wtedy zobaczymy ile jest wart.

W kadrze jest liderem, ale w NBA jest zmiennikiem i to takim, który dostaje przeważnie do 7 minut gry. W najmocniejszych ekipach Euroligi też nie byłby liderem, bo w ataku umie bardzo niewiele, nie oszukujmy się. Papiery na bycie liderem w mocnej ekipie ma Maciek Lampe, ale to inna historia.

Gortat dostaje te $ 6 mln, ale zwróć uwagę na to, jak przepłacani są centrzy w NBA. Naprawdę to nie jest aż tak oszałamiająca kwota. No i wspomniałem wcześniej, że agenta ma niezłego.

Zapomniałem wspomnieć o tym po meczu z Bułgarią: zwróciliście uwagę na to, jak zachowywał się Lampe? Tzn. wywiad przed meczem i w ogóle postawa np. w trakcie przerw? "Problemy żołądkowe" hahahha ;)

Tomi ogólnie się zgadzam, co do wniosków nt. kadry, ale nie jestem przekonany czy Kelati dał więcej niż ewentualnie wniósłby Logan. Najlepiej gdyby obydwaj mogli zagrać, bo mamy straszne braki na obwodzie. Wjazdy pod kosz Logana byłyby tu bezcenne. W naszej grupie nie było obrońcy, który mógłby go zatrzymać. Bo tak swoją drogą to Kelati nie gra w ogóle jak czarnuch.

Autor komentarza: Max919191
Data: 30-08-2010 20:08:16
Kelati jest wolny, a przynajmniej ma wolne przyspieszenie, przez co minięcie zależy od udanego dryblingu, a o to nie zawsze łatwo.

Gortat ciągle słabo rzuca z półdystansu, i ciągle rzuca tylko hakiem... Typowy center, ale jak nauczy się jakiś post moves, to w Europie będzie naprawdę rządził:)

Autor komentarza: tomi69
Data: 30-08-2010 23:00:05
nd39,dzięki za kulturalną i fachową polemikę.Nie jestem jakimś specjalnym miłośnikiem talentu Marcina Gortata ale uważam że w tych eliminacjach grał dobrze.Moje wypowiedzi odnoszą się głównie do tych którzy piszą hasła typu cienias,żenada itp.Jasne że połączeniem talentu Lampiona motoryki i pracowitości Gortiego byłby ktoś pokroju Pau Gasola..ale wracamy do punktu wyjścia.Pamiętasz ile lat miał Lampe jak grał już dla Realu?Jakieś 16 z kawałkiem.Gortat w tym wieku jeszcze nie wiedział że będzie koszykarzem.Wiem jak żmudnym procesem jest koszykarska edukacja.Tu nie chodzi tylko o technikę,chodzi też o całe spektrum zachowań na boisku-swoiste rozumienie gry.Koszykówka jest grą dla inteligentnych bo też inteligencją(tą boiskową)można wiele ugrać.Sam fakt że w NBA grają tylko ludzie z wyższym wykształceniem(he,he) to potwierdza.W tym kontekscie uważam że Gortat łyknął to wszystko wybitnie szybko-koniec kropka w temacie"Gortat".Co do Logana-na "polskim" Eurobaskecie nazywaliśmy go z kumplami David Strata Logan lub mniej wytwornie David Co By Tu Zje...ć Logan.Pokaż mi dobrą europejską(może być średnia)drużynę w której dominującą rolę odgrywa taki streetbalowiec.Z czarnuchem(jak to określiłeś)w składzie tylko Rosjii udało się coś ugrać ale przyznasz że J.R Holder nie gra jak czarnuch...Pamiętam jakiś eurobasketowy mecz który Davidek skończył z coś 11 czy 13 stratami.Na takich "przypadkach"(może się uda może nie)nie buduje się dobrych drużyn.Lampe i jego "kłopoty żołądkowe" to oddzielny temat.A tak na marginesie-dobrego agenta to miał Czaruś Trybański...oj,baaaardzo dobrego.

Autor komentarza: nd39
Data: 31-08-2010 00:50:20
W tych eliminacjach to jak najbardziej, na Eurobaskecie zresztą też. Gortat zagrał b. dobrze, na tyle na ile go stać, może poza meczami w Gruzji i w Portugalii. Lampe i Kelati też mimo wszystko pozytywnie. Winny za porażkę bezpośrednio jest Griszczuk, pośrednio Ludwiczuk, czy jak mu tam...

Na Eurobaskecie Logan grał w kratkę, fakt. Ale weź pod uwagę, że tam byli dużo mocniejsi rywale, a poza tym jak prezentują się polscy obrońcy to było doskonale widać. Na plus wypadł chyba tylko Berisha.

Z "czarnuchem" to mam na myśli, że jeśli już mamy naturalizowanego Ameryko-Afrykańczyka to preferowałbym kogoś kto umie minąć rywala, wbić się pod kosz, zagrać and1 itd. Kelati gra bardziej jak europejski zawodnik i tyle.

Na Eurobaskecie też mieli problemy żołądkowe ;) Głównie Lampe i Logan.

Nie to, że jestem jakimś fanem Logana. Też ostro go krytykowałem, tak jak i samą decyzję, że dajemy komuś obywatelstwo tylko po to, żeby zagrał na jakimś turnieju.

Porównujesz od razu do tych mocnych, a ja porównam do drużyn bardziej zbliżonych poziomem do nas. Czarnogóra i Macedonia, zobacz co tam wnieśli naturalizowani zawodnicy. I myślę, że jeśli już to takie coś by nam się przydało.

Autor komentarza: nd39
Data: 31-08-2010 00:51:44
Swoją drogą po tych ostatnich meczach to zacząłem tęsknić do Polski z Eurobasketu 2009. Myślałem, że nie da się gorzej poustawiać drużyny, a jednak to co zrobił Katzurin wygląda o niebo lepiej o tego, czego (nie) zrobił Griszczuk.

Autor komentarza: kolmimajk
Data: 31-08-2010 17:12:00
No i nikt z Was teoretyków mi nie odpowiedział co powiedział Gortat przed eliminacjami.
Jest najlepszy na pozycję centra, ale jest po prostu słaby. Ma drewnianą rękę. Kto się nie zgodzi ten ślepy. I nie mów ty89, że jestem samozwańczym fachowcem, bo za fachowca się nie uważam. Oceniam subiektywnie. Gortat jest słaby i kariery większej już nie zrobi.

Autor komentarza: tomi69
Data: 31-08-2010 19:38:48
kolmimajk,mówisz że słaby koniec kropka pl. i takie tam.Dodajesz że kariery większej nie zrobi-git,może tak będzie i okażesz się super prorokiem.Powiedz mi zatem kolego praktyku(jak mniemam)KTO ZROBIŁ WIĘKSZĄ KARIERĘ NIŻ ON DOTYCHCZAS?Mówie o polskich koszykarzach,który z nich był powszechnie komplementowany w NBA?Który był w czołówkach najważniejszych statystyk(pkt,zb,bl)na imprezie mistrzowskiej pokroju Eurobasketu?Podpowiem Tobie.Stary Łopatka-100 lat temu.Grasz czasem w NBA LIVE 2010?Tam przy zawodnikach widnieją punkty rankingowe określające
ich umiejętności.Pietrus z pierwszej piątki ma współczynnik 74 a Gorti 75 czyli amerykańscy fachowcy(oni przygotowują i konsultują tą grę) uważają że jest jednym z pięciu najlepszych graczy Magii.Tylko że my Polacy,wiemy lepiej-Jest Cienki i Nic z Niego Nie Będzie-Prawda Kolmimajk??

Autor komentarza: kolmimajk
Data: 01-09-2010 08:07:05
tak. zrobił dużą karierę. zgadzam się. ale przez to, że ma drewnianą rękę większej już nie zrobi.

Autor komentarza: tomi69
Data: 01-09-2010 11:02:28
kolmimajk-kończę już ten temat,bo są inne chyba ciekawsze.Masz rację-ma drewnianą rękę,ale wg.mnie
może to jeszcze poprawić,a jak nie poprawi to dołączy do licznego grona centrów z nienaprawialną drewnianą ręką typu Shaq,Howard i cała reszta amerykańskich środkowych.Nie sugeruje oczywiście że kiedyś będzie na tym poziomie bo nie będzie...Myślę tylko że z drewnianą ręką też można zrobić karierę.Cześć-miło się gadało.Odrysowuje się stąd

 
Aby móc komentować, musisz być zarejestorwanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.

 



Wyniki NBA
Lakers
76ers
Raptors
Wizards
Clippers
Magic
Bulls
Nets
Jazz
Knicks
Suns
Hawks
Spurs
Grizzlies
Kings
Hornets
Rockets
Nuggets
Thunder
Blazers


Tabele NBA
Konferencja Wschodnia
Dywizja atlantycka
Drużyna
Zwycięstwa
Porażki
Philadelphia
17
7
Boston
13
10
New York
9
15
New Jersey
8
17
Toronto
8
17
Dywizja centralna
Drużyna
Zwycięstwa
Porażki
Chicago
20
6
Indiana
16
7
Milwaukee
10
13
Cleveland
9
13
Detroit
6
20
Dywizja południowo-wschodnia
Drużyna
Zwycięstwa
Porażki
Miami
18
6
Atlanta
16
8
Orlando
15
9
Washington
4
20
Charlotte
3
21
Konferencja Zachodnia
Dywizja północno-zachdnia
Drużyna
Zwycięstwa
Porażki
Oklahoma City
18
5
Denver
15
9
Utah
13
9
Portland
14
10
Minnesota
12
12
Dywizja pacyfiku
Drużyna
Zwycięstwa
Porażki
L.A. Clippers
14
7
L.A. Lakers
14
10
Phoenix
9
14
Golden State
8
13
Sacramento
8
15
Dywizja południowo-zachodnia
Drużyna
Zwycięstwa
Porażki
San Antonio
16
9
Dallas
14
11
Houston
13
11
Memphis
12
12
New Orleans
4
20


Wyniki PLK
Polpharma
Zastal
Anwil
Siarka
ŁKS
AZS Warszawa
Trefl
AZS Koszalin


Tabela PLK
Drużyna
Punkty
Mecze
Trefl
41
23
Energa Czarni
39
23
Anwil
39
23
PGE Turów
37
22
Zastal
37
23
Śląsk
34
22
AZS Koszalin
34
23
Kotwica
33
22
Siarka
33
23
Polpharma
31
23
PBG Basket
31
23
AZS Warszawa
28
22
ŁKS
26
24