START   NBA    PLK    EUROLIGA    INNE    SKLEP    LINKI    FORUM    REDAKCJA
Login:
Hasło:
Zapamiętaj
 

Litwa górą w meczu na szczycie! Druga porażka Hiszpanów!

Po dramatycznym zrywie w czwartej kwarcie Litwini pokonali aktualnych Mistrzów Świata i Europy – Hiszpanów. Reprezentacja Litwy zostaje  ciągle niepokonana na Mistrzostwach Świata w Turcji. Do zwycięstwa podopiecznych Kestutisa Kemzury poprowadził Linas Kleiza zdobywca 17 punktów. W drużynie pokonanych wyróżnił się  Juan Carlos Navarro autor 18 „oczek”. Była to druga porażka Hiszpanów na turnieju. Wcześniej na inaugurację turnieju Hiszpania uległa Francji 72:66. 
 
Obie drużyny od samego początku były bardzo mocno zmotywowane. Pierwsze punkty po dobitce spod kosza zdobył po minucie gry Rudy Fernandez, odpowiedział rzutem z  pól dystansu Jasaitis, chwilę później swoim firmowym zagraniem popisał się rozgrywający  Barcelony Juan Carlos Navarro.

Do remisu fenomenalnym powerdunkiem doprowadził  Javtokas, a na prowadzenie 6:4 potężnym wsadem w kontrze wyprowadził Litwę Kalnietis. Za 3 trafił Garbajosa odpowiedział mu rzutem z dalekiego półdystansu Gacevicius.

Po 7 minutach spotkania na tablicy wyników widniał wynik 9:9. Takiej wymiany ciosów już na samym początku chyba nikt się nie spodziewał! Wtedy na 3 punktowe prowadzenie aktualnych mistrzów świata kolejną trójką wyprowadził niezawodny Garbajosa. Koncertowa gra Hiszpanów i na niespełna dwie minuty przed końcem pierwszej kwarty po wsadzie Marca Gasola Hiszpania wyszła na  8- mio punktowe prowadzenie, kolejna trójka tym razem Fernandeza i ubiegłoroczni mistrzowie Europy już na koniec pierwszej  kwarty cieszyli się z dość bezpiecznego 11- sto punktowego prowadzenia. Pierwsza kwarta to fenomenalna ofensywna koszykówka obu zespołów. 

Na drugą kwartę trener Scariolo zmienił całą wyjściową piątkę. 4 punkty z rzędu rzucił Mumbru a na  niespełna minutę po rozpoczęciu drugiej kwarty Hiszpanie wygrywali różnicą 15 punktów! Świetne 3 akcje z rzędu Litwinów raz za 2 i 2 razy za 3 punkty bez odpowiedzi rywali sprawiły, że podopieczni Kemzury przegrywali tylko siedmioma punktami. Za 3 trafił Kleiza jednak na odpowiedź rywali nie musiał długo czekać bowiem sprzed nosa obrońcy Navarro „sprzątnął” niesamowitą trójkę. W drugiej kwarcie gra była zdecydowanie bardziej wyrównana obie drużyny grały ofensywnie popisując się coraz to bardziej ciekawymi akcjami.  Wynik pierwszej połowy ustalił Ricky Rubio zdobywając 3 punkty w akcji 2+1. 

Po zmianie stron boiska pięknym wsadem wynik otworzył Fernandez. Trójką odpowiedział Jasaitis, chwilę potem Fernandez popisał się akcją w stylu coast to coast.  A na 12 punktowe prowadzenie rzutem zza linii 6.25 wyprowadził bezbłędny dzisiaj Garbajosa. Hiszpanie postawili ciężkie warunki rywalom w obronie  którzy kompletnie nie mieli pomysłu na dobrze funkcjonujący zespół  aktualnych mistrzów Świata i Europy.  Składne zespołowe akcje w połowie 3 kwarty sprawiły, że Hiszpanie bez większych problemów wypracowali przewagę 18 punktów. Gracze Kemzury wzięli się za odrabianie strat a na trybunach odżyła liczna (jak zawsze)  grupa litewskich kibiców. Po jednym celnym rzucie wolnym Jomasa Maciulisa przewaga Hiszpanów zmalała do 12 punktów.  

Druga piątka nie grała już tak efektownie i efektywnie  jak pierwsza. Litwini mieli okazję często wykonywać rzuty wolne. Po mniej ciekawym elemencie gry rzutem z równo z końcową syreną kibiców obudził Pocius. Walczący Litwini dobrymi akcjami na początku 4 kwarty zniwelowali straty do 7 „oczek”. Na 8 minut przed końcem czwartej kwarty fenomenalnymi kontrami popisał się  Maciulis zdobywając 4 punkty z rzędu po efektownych wsadach.  W tym elemencie gry to Hiszpanie mieli olbrzymie problemy z umieszczeniem piłki w koszu , byli bezradni wobec dobrze funkcjonującej twardej obrony rywali.  Grający na fali litewscy koszykarze z minuty na minutę pomniejszali straty  a po trójce Pociusa było po 66. Końcówka 4 kwarty to niesamowicie wyrównane i bardzo emocjonujące widowisko. Po rzucie Kalnietisa za linii 6.25 na półtorej minuty przed końcem spotkania było po 71.Chwilę potem fenomenalnym wjazdem pod kosz popisał się Linas Kleiza i to Litwini wyszli na minimalne dwu punktowe prowadzenie! 19 sekund przed końcem dwa rzuty wolne spudłował Marc Gasol a hiszpańscy kibice z niedowierzaniem spoglądali na dobiegające końca spotkanie. 

Faulowany Pocius wykorzystał jeden rzut wolnym chwilę potem po drugiej stronie boiska dwa osobiste wykorzystał popularny „ La Bomba” i na 12 sekund przed końcowym gwizdkiem reprezentanci Litwy prowadzili jednym punktem. Po taktycznym faulu Hiszpanów na linię rzutów osobistych powędrował  Kleiza który wykorzystał oba rzuty wolne. W ostatniej akcji Hiszpanie w dziecinny sposób stracili piłkę a kolejna sensacja stała  się faktem. Reprezentacja Hiszpanii przegrała swój drugi mecz na mistrzostwach 76:73. 

Hiszpania- Litwa 73:76   (22:11. 21:24, 21:18, 9:23)

 



Liczba czytań: 596
Komentarze do artykułu
Autor komentarza: tomi69
Data: 01-09-2010 11:22:00
Fajna była ta "rzeżnia".Jakiś tam Maciulis z jakimś tam Pociusem siedli na gwiazdeczkach przy ich kilkunastotunktowym prowadzeniu i zrobili coś co bardzo rzadko się zdarza-prowadzący 19 pkt.w 3 kwarcie faworyt dostał po tyłeczku.Lubię Hiszpanów,ale ich braki w składzie(Pau i Calderon)są niczym w porównaniu z Litwą.Z siedmiu najlepiej zarabiających Litewskich koszykarzy w Turcji nie ma...sześciu.Dlatego cieszyłem się jak dziecko,gdy okazało się że ambicją i samozaparciem można zdziałać tak wiele.Jasne że Hiszpanie ich zlekceważyli ale...po co ich zlekceważyli?

Autor komentarza: wagner
Data: 01-09-2010 11:46:21
po pierwszych 2 kwartach myślałem że będzie nudy mecz :D brawo dla Litwinów !

Autor komentarza: nd39
Data: 01-09-2010 11:50:53
Te "jakiś tam" to chyba nie na poważnie? :)
Maciulisa widzę w NBA.

Mecz kapitalny, widać braki u Hiszpanów pod koszem, a wyszkolenie Litwinów naprawdę robi wrażenie. Chyba jest drużyna z największą ilością tak rzucających graczy. Szczerze mówiąc to nie wierzyłem, że dadzą radę ich ograć, myślałem, że co najwyżej przegrają kilkoma punktami.
Hiszpanie jak zwykle, jak idzie to są nie do zatrzymania, jak rywal zacznie grać to oni nie istnieją. No i bardzo dobrze, bo dostają najwięcej gwizdków z kapelusza, oczywiście na swoją korzyść.

Autor komentarza: tomi69
Data: 01-09-2010 13:08:35
Jasne że nie na poważnie "jakieś tam".Myślę tylko że gdyby chcieli sobie jeszcze trochę pograć w tej kadrze Jasikievicius,Ilgauskas,Songaila,Kaukenas,Krzysio i Darek to ten wynik nie byłby żadnym zaskoczeniem....a tak jest sensacja bo poza Kleizą,Litwini nie mają znaczących w Europie(i na świecie)postaci a Hiszpanie mają ich całe stado.Poza tym miło się gaworzy z ich zielonymi fanami.LIE-TO-WA!!!!(fonetycznie bo nie wiem jak się piszę po litewsku-Litwa)

Autor komentarza: tomi69
Data: 01-09-2010 13:14:26
Sorka-w tej wyliczance Litewskich braków zapomniałem o "Szyszce".Facet ciągnie całe CSKA więc pewnie kadrze też by się przydał....

Autor komentarza: nd39
Data: 01-09-2010 13:22:26
Chyba Sziszki faktycznie najbardziej brakuje. Bo Jasikievicius to w moim zdaniem już przeszłość. Chociaż przy takich brakach na pozycjach 1-2 na pewno by się przydał.

Ilgauskas to sam nie wiem ile czasu już nie grał w kadrze.

Lie-tu-va

Konkretnie zakręceni ci fani. Nie wiem, czy jest ktoś kto może wypić więcej piwa niż oni ;)

Autor komentarza: tomi69
Data: 01-09-2010 14:03:29
Słoweńcy.Oni mogą wypić więcej piwa niż Litwini i dłużej balują.Im też(nad czym boleje)brakuje stada grajków.Q...wa dla Hiszpanów czy Greków nie ma problemu skrzyknąć wszystkich najlepszych(poza kontuzjowanymi)na kadrę a te gwiazdeczki zawsze coś wykombinująRozumiem Serbie gdzie Peja,Radmanovic,Pavlovic czy Milicic już się wyeksploatowali lub jest inna koncepcja(odmłodzenie kadry)a młodzi dają radę bez nich ale
Słoweńców czy Litwinów nie rozumię.Czekają na olimpiadę czy co?

Autor komentarza: zalias
Data: 01-09-2010 14:54:43
nd, Ilgauskas nie gral nigdy
co do braci Lawrynowiczow, to nie tak, ze nie chcieli
poprostu nie zostali powolani, nowy trener widzi nowa koncepcje, zamiast gwiazd maja grac wlasnie mlodzi i przyszlosciowi zawodnicy
Jasikevicius nawet pomimo wieku by sie przydal przy tych brakach na pozycji nr1 ,ale on mial caly sezon problemy z plecami i ogolnie dlatego nie gra, bo chce jeszcze ze 2 lata pograc na normalnym poziomie i chce sie ustrzec kontuzji
Siskauskas juz rok temu na ME w Polsce nie wystapil co bylo zaskoczeniem ,bo zawsze gral w reprezentacji, nie zagral wtedy i teraz tez nie, dlaczego ? nie wiem.
Kaukenas wogole nie wiem, a Songaila tak jak Ilgauskas nigdy nie gral dla reprezentacji.

znaczy, jeszcze do tego, ze nie maja znaczacych graczy poza Kleiza to sie nie zgodze.
Maciulis gra w Armani, ktorzy graja w Eurolidze
Jasaitis chyba gra w Joventucie, ktory jest solidnym bardzo teamem
Javtokas gra dla czegos rosyjskiego, Chimki moze czy cos takiego
no i kilku z litewskich klubow jak Zalgiris
maja solidnych graczy, wiadomo nie takich jak ma Hiszpania ,ale maja.

swoja droga Javtokas kilka lat temu przed tym wypadkiem na motorze, jak go Spurs wybrali w drafcie byl mega kotem, a teraz jest takim drewnem ze to glowa mala
szkoda mi goscia, bo zawsze go lubilem.

 
Aby móc komentować, musisz być zarejestorwanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.

 



Playoff NBA
Półfinały konferencji
S. Antonio - Clippers
1:0

Mecz 1: 108:92
Mecz 2:
Mecz 3:
Mecz 4:
Mecz 5:
Mecz 6:
Mecz 7:


Boston - Philadelphia
2:1

Mecz 1: 92:91
Mecz 2: 81:82
Mecz 3: 107:91
Mecz 4:
Mecz 5:
Mecz 6:
Mecz 7:


OKC - Lakers
2:0

Mecz 1: 119:90
Mecz 2: 77:75
Mecz 3:
Mecz 4:
Mecz 5:
Mecz 6:
Mecz 7:


Indiana - Miami
1:1

Mecz 1: 86:95
Mecz 2: 78:75
Mecz 3:
Mecz 4:
Mecz 5:
Mecz 6:
Mecz 7:


Ćwierćfinały konferencji
S. Antonio - Utah
4:0

Mecz 1: 106:91
Mecz 2: 114:83
Mecz 3: 102:90
Mecz 4: 87:81
Mecz 5:
Mecz 6:
Mecz 7:


Chicago - Philadelphia
2:4

Mecz 1: 103:91
Mecz 2: 92:109
Mecz 3: 74:79
Mecz 4: 82:89
Mecz 5: 77:69
Mecz 6: 78:79
Mecz 7:


Memphis - Clippers
3:4

Mecz 1: 98:99
Mecz 2: 105:98
Mecz 3: 86:87
Mecz 4: 97:101
Mecz 5: 92:80
Mecz 6: 90:88
Mecz 7: 72:82


Boston - Atlanta
4:2

Mecz 1: 74:83
Mecz 2: 87:80
Mecz 3: 90:84
Mecz 4: 101:79
Mecz 5: 86:87
Mecz 6: 83:80
Mecz 7:


Lakers - Denver
4:3

Mecz 1: 103:88
Mecz 2: 104:100
Mecz 3: 84:99
Mecz 4: 92:88
Mecz 5: 99:102
Mecz 6: 96:113
Mecz 7: 96:87


Indiana - Orlando
4:1

Mecz 1: 77:81
Mecz 2: 93:78
Mecz 3: 97:74
Mecz 4: 101:99
Mecz 5: 105:87
Mecz 6:
Mecz 7:


OKC - Dallas
4:0

Mecz 1: 99:98
Mecz 2: 102:99
Mecz 3: 95:79
Mecz 4: 103:97
Mecz 5:
Mecz 6:
Mecz 7:


Miami - New York
4:1

Mecz 1: 100:67
Mecz 2: 104:94
Mecz 3: 87:70
Mecz 4: 87:89
Mecz 5: 106:94
Mecz 6:
Mecz 7:




Tabele NBA
Konferencja Wschodnia
Dywizja atlantycka
Drużyna
Zwycięstwa
Porażki
Boston4
39
27
New York7
36
30
Philadelphia8
35
31
Toronto
23
43
New Jersey
22
44
Dywizja centralna
Drużyna
Zwycięstwa
Porażki
Chicago1
50
16
Indiana3
42
24
Milwaukee
31
35
Detroit
25
41
Cleveland
21
45
Dywizja południowo-wschodnia
Drużyna
Zwycięstwa
Porażki
Miami2
46
20
Atlanta5
40
26
Orlando6
37
29
Washington
20
46
Charlotte
7
59
Konferencja Zachodnia
Dywizja północno-zachdnia
Drużyna
Zwycięstwa
Porażki
Oklahoma City2
47
19
Denver6
38
28
Utah8
36
30
Portland
28
38
Minnesota
26
40
Dywizja pacyfiku
Drużyna
Zwycięstwa
Porażki
L.A. Lakers3
41
25
L.A. Clippers5
40
26
Phoenix
33
33
Golden State
23
43
Sacramento
22
44
Dywizja południowo-zachodnia
Drużyna
Zwycięstwa
Porażki
San Antonio1
50
16
Memphis4
41
25
Dallas7
36
30
Houston
34
32
New Orleans
21
45


Wyniki PLK
AZS Warszawa
Anwil
Siarka
Trefl
AZS Koszalin
Energia Czarni
PGE Turów
Polpharma
Zastal
Kotwica
Śląsk
PBG Basket


Tabela PLK
Drużyna
Punkty
Mecze
Trefl
43
24
PGE Turów
41
24
Energa Czarni
41
24
Anwil
41
24
Zastal
39
24
Śląsk
38
24
AZS Koszalin
35
24
Kotwica
35
24
Siarka
34
24
Polpharma
32
24
PBG Basket
32
24
AZS Warszawa
30
24
ŁKS
26
24