Po początkowych nienajlepszych występach tym razem reprezentacja Hiszpanii pewnie pokonała drużynę Kanady 89-67. Mistrzowie Europy piąty bieg włączyli w końcówce trzeciej kwarty i od tego momentu nie dali swoim przeciwnikom już żadnej nadziei na końcowy sukces.
Bardzo dobrze zaprezentował się zdobywca 19 oczek Rudy Fernandez. W końcówce spotkania niesamowicie skuteczny był Fran Vasquez, który trafił wszystkie 9 oddanych rzutów z gry i również uzbierał na swoim koncie 19 punktów. Po stronie Kanady zawiódł Joel Anthony, który w 26 minut zdobył jedynie 4 punkty i zebrał 6 piłek.
Pierwsza kwarta to od początku wyraźna przewaga Hiszpanii. Mistrzowie Europy grali bardzo zespołowo i bez problemów dostarczali piłkę pod kosz do wysokich graczy. Reprezentanci Kanady nie potrafili sobie poradzić z agresywną obroną Hiszpanów prowadzoną na całym boisku. Punkty dla zawodników kraju liścia klonowego padały głównie po indywidualnych akcjach lub przypadkowych rzutach z dystansu. Taka gra sprawiła, że po pierwszej części meczu to Hiszpanie prowadzili 28-17.
W drugiej kwarcie Hiszpanie wyraźnie rozluźnieni nie grali już tak dobrze. Przede wszystkim w defensywie nie byli już tak agresywni i dzięki temu gracze Kanady mieli dużo łatwiejsze pozycje do rzutów. Właśnie dlatego zdołali oni zbliżyć się do mistrzów Europy na zaledwie 5 oczek. Kanadyjczycy zagęszczali strefę podkoszową i reprezentanci Hiszpanii nie mogli już z taką łatwością dogrywać piłek do wysokich zawodników. Kiedy wydawało się, że Kanadyjczycy już za chwilę obejmą prowadzenie, gdyż ich strata wynosiła zaledwie 2 oczka, o swoich nieprzeciętnych zdolnościach na dystansie przypomnieli Garbajosa i Fernandez. W końcówce jednak rozszalał się Anderson, który zdobył dla swojej drużyny 8 punktów z rzędu i pozwolił reprezentacji Kanady zejść na przerwę przegrywając jedynie 42-37.
Początek trzeciej kwarty był bardzo chaotyczny. Obie ekipy przeprowadzały bardzo szybkie akcje często kończone niecelnymi rzutami. Przewaga Hiszpanii cały czas utrzymywała się na poziomie 5-7 punktów. W końcówce kwarty jednak mistrzowie Europy zaczęli w końcu grać twardo w obronie i blisko przy rywalu, co od razu spowodowało ogromne problemy reprezentacji Kanady w ataku. Dzięki temu przed ostatnią częścią gry reprezentacja Hiszpanii prowadziła już 63-48.
Czwarta kwarta to kontynuacja końcówki kwarty trzeciej. Hiszpania w dalszym ciągu nie zostawiała swoim rywalom zbyt wiele miejsca a Ci nie potrafili w żaden sposób znaleźć drogi do kosza. Kiedy przewaga drużyny mistrzów Europy sięgnęła 20 punktów jasnym stało się, że w tym spotkaniu wszystko jest już rozstrzygnięte. Kanadyjczycy do samego końca ambitnie starali się zmniejszać swoje straty, jednak ostatecznie przegrali spotkanie 89-67.