
Reprezentacja Słowenii odniosła swoje piąte zwycięstwo podczas tegorocznych Mistrzostw Świata. Tym razem w pokonanym polu pozostawili oni Iran, który uległ zespołowi z Europy 60:65. Najlepszym zawodnikiem spotkania został Goran Dragić, który zapisał na swoim koncie 18 punktów i 6 zbiórek. Tym samym do dalszej fazy turnieju Słowenia awansuje z drugiego miejsca w grupie B.
Już pierwsza kwarta potoczyła się zgodnie z przedmeczowymi prognozami. Zawodnicy prowadzeni przez Mehmeda Becirovica dzięki skutecznej grze szybko objęli prowadzenie, którego - jak się później okazało - nie oddali do końca meczu.
Wysokie prowadzenie często jest przyczyną łatwego zaniechania starań w dalszej części spotkania. Nie inaczej było tym razem, kiedy Iran po punktach Mahdiego Kamrany'ego wyrównał stan meczu tuż przed końcem pierwszej części spotkania.
Taka sytuacja wyraźnie nie spodobała się trenerowi Słoweńców, który zmuszony był do użycia ostrych słów w szatni zespołu. Na efekty nie trzeba było jednak długo czekać. Dragić i spółka zanotowali run 15:3 i ich kibice ponownie mogli odetchnąć z ulgą.
Jak się później okazało, do końca spotkania sytuacja nie uległa zmianie. Słoweńcy spokojnie kontrolowali przebieg meczu będąc przez cały jego przebieg drużyną bardziej doświadczoną, skuteczniejszą, a co najważniejsze, po prostu lepszą. Ostatecznie zwyciężyli oni 65:60 i do kolejnej fazy rozgrywek awansują z jedną porażką na koncie.