W meczu na szczycie grupy A niepokonana dotąd reprezentacja Argentyny tym razem musiała uznać wyższość rywali. Mimo fenomenalnej postawy Luisa Scoli zdobywcy 32 punktów reprezentacja Argentyny uległa Serbom 84:82.
Spotkanie zaczęło się od wyniku 5:4 dla Argentyny. Kolejne 3 minuty to fenomenalna gra Albicelestes. W ofensywie szalał Prigioni z Delfino. Argentyna zdobywając 15 punktów przy 3 ze strony rywala na 3 minut przed końcem prowadziła 20:7. Gra nieco się wyrównała na koniec pierwszej kwarty, zdeterminowani Serbowie zaczęli grać skuteczniej w ataku. Po niesamowitym rzucie 3+1 cztery punkty zdobył Marko Keselj . Pierwsza kwarta zakończyła się dwupunktowym prowadzeniem zawodników z Ameryki Płd. 22:20.
Niestety po przerwie Serbowie nie potrafili kontynuować świetnej gry z pierwszej kwarty. Po 4 minutach bez punktu, Argentyńczycy wyszli na 8 punktowe prowadzenie. Jednak dobrymi akcjami kolegów z drużyny obudził niesamowity Teodosic, playmaker Olympiacosu sprawił, że przewaga rywala szybko stopniała i w czwartej minucie 2 kwarty wynosiła tylko jeden punkt. W końcówce pierwszej połowy, byliśmy świadkami bardzo wyrównanej gry, żadna z drużyn nie była w stanie wypracować sobie większej przewagi. Wynik tej części spotkania rzutem po zbiórce spod kosza ustalił Markovic na 40:39 dla Serbów.
W trzeciej kwarcie prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie. Po dobrych akcjach argentyńskich liderów Scoli i Delfino szybko odpowiadali podopieczni Ivkovica. Dobra wyrównana gra obu zespołów była gwarantem niesamowitych emocji w 4 kwarcie. Na początek ostatniej kwarty to Serbowie wchodzili z 4 punktowym prowadzeniem.
Ostatnią część spotkania od mocnego uderzenia rozpoczęli Serbowie szybko powiększając różnicę do 8 „oczek”. Bardzo dobra strefowa obrona Serbów sprawiała ogromne problemy rywalom, którzy nie potrafili przez długi okres czasu zdobyć punktów. Spokojnie grający Serbowie wypracowali 9 punktową przewagę i pomału zaczęli kontrolować spotkanie.
Rzutem z 8 metrów różnicę zniwelował Prigioni jednak szybko odpowiedział mu Krstic. Po kolejnej wspanialej trojce tym razem Gutierreza przewaga Serbów wynosiła zaledwie 5 punktów. W kolejnej akcji pomylili się koszykarze ze starego kontynentu. Błędy rywali szybko wykorzystał Scola zdobywając 2 punkty w kontrze. Koncertowa gra Scoli przez długi okres utrzymywała Argentynę w grze. Po trójce Quinterosa był remis po 75! Minut przed końcem punkty spod kosza zdobył center Oklahomy City Thunder Nenad Krstic wyprowadzając tym samym swoja drużynę na 2 punktowe prowadzenie. O czas poprosił trener Hernandez.
Po przerwie na żądanie dwa osobiste wykorzystał bohater Argentyny Scola doprowadzając do remisu, z którego Albicelestes nie cieszyli się długo ponieważ trójkę „sprzątnął” Savanovic. 12 sekund przed końcem na linii rzutów wolnych stanął Gutierrez trafiając tylko jeden rzut doprowadził do stanu 80:78 dla reprezentacji Serbii. Bezpieczną 4- ro punktowa przewagę po dwóch celnych osobistych na 8 sekund przed końcem zapewnił Rasic. Nadzieję Argentyńczykom przywrócił Quinteros nie myląc sie trafiając 3 rzuty wolne.
Ostatnie słowo należało do ubiegłorocznych finalistów Eurobasketu. Rasic po faulu wykorzystał 2 rzuty wolne tym samym zapewniając zwycięstwo swojej drużynie.
Argentyna- Serbia 82:84 (22:20, 17:20, 15:18, 28:26)