
Niesamowitym widowiskiem rozpoczęła się runda pucharowa Mistrzostw Świata. Po trzymającym w napięciu do ostatnich sekund spotkaniu reprezentacja Serbii pokonała Chorwację 73:72. Punkty na wagę zwycięstwa zdobył Aleksandar Rasic, który na sekundę przed końcem meczu trafił jeden z rzutów wolnych.
- Kluczem do zwycięstwa była twarda gra w obronie - mówił po meczu Nenad Krstić. Środkowy reprezentacji Serbii zapisał na swoim koncie 16 punktów.
Początek spotkania należał do Chorwatów. Marko Tomas skutecznie wyeliminował z gry Teodosica, podopieczni Josipa Vrankovica wygrywali walkę na tablicach, a dzięki niezwykle skutecznej grze w ofensywie uzyskali prowadzenie, które w pewnym momencie urosło to siedmiu oczek. Moment załamania przyszedł jednak na początku drugiej kwarty.
Serbowie zacieśnili szyki obronne, skutecznie wyprowadzali kontrataki i ich strata malała w oczach. Co więcej, w drobne problemy z faulami popadł podstawowy środkowy Chorwatów Ante Tomic. Taką sytuację skutecznie wykorzystywali zarówno Krstic jak i Kosta Perovic. Zawodnicy Dusana Ivkovica na prowadzenie wyszli jednak dopiero w drugiej części gry.
Swój rytm gry zaczął odnajdywać słabo grający w pierwszej części spotkania Milos Teodosic, który skutecznie rozprowadzał akcje swojej drużyny. Po czterech punktach z rzędu Aleksandra Rasica Serbowie wyszli na najwyższe jak dotąd, siedmiopunktowe prowadzenie. Wydawało się, że jest to moment, w którym uzyskają przewagę wystarczającą do zwycięstwa.
Chorwaci do ostatnich chwil byli jednak w grze dzięki świetnej grze Popovica, który na dwie minuty przed końcem meczu zmniejszył straty do zaledwie czterech oczek. Chwilę później swoją cegiełkę dodał Banic i wynik cały czas był sprawą otwartą. Aby myśleć o zwycięstwie Ukic i spółka byli zmuszeni do taktycznych fauli. Stratę odrobili jednak nie dzięki nim, a wskutek straty obrońcy Serbów - Aleksandara Rasica.
Ten sam zawodnik zrehabilitował się jednak kilka sekund później. Najpierw pewne trafił rzut po dwutakcie, a za moment celnie wykonał jeden z rzutów osobistych. Jak się okazało były to punkty na wagę zwycięstwa.
Ostatecznie Serbia pokonała Chorwację 73:72 i została pierwszym ćwierćfinalistą mistrzostw. W kolejnej fazie spotka się ona ze zwycięzcą pojedynku Hiszpania - Grecja.