2012-01-15 20:03,
hubert krzywda,
Informacja własna;foto:Ewelina Biel-Krzywda
O krok od sprawienia niespodzianki były zawodniczki Energy Turuń, które przed własną publicznością przegrały z Mistrzyniami Polski z Krakowa 73:79, a zwycięstwo dały wydrzeć sobie dopiero w ostatniej kwarcie.
Gospodynie napędzały Page i Maksimovic, które zdobyły po 19 punktów, a wśród przyjezdnych dobrze usposobiona strzelecko była dzisiaj Anke De Mondt.
Doświadczona Belgijka podczas nieobecności Erin Phillips ma wiecej obowiązków w ofensywie, z czego dzisia wywiązała się znakomicie trafiając 8 rzutów z gry i łącznie notując 23 punkty na swoim koncie. Wspierała ją także Nicole Powell (18pkt), która punkty zdobywała wtedy, kiedy Wisła potrzebowała ich najbardziej, czyli w nerwówce końcowych fragmentów meczu.
Wisła Can Pack po tym zwycięstwie nadal samodzielnie prowadzi w tabeli Ford Germaz Ekstraklasy i myślami jest już przy kolejnym spotkaniu w Eurolidze, który podopieczne Jose Ignacio Hernandeza rozegrają w tym tygodniu na Chorwacji.
Energa Toruń vs Wisła Can-Pack Kraków 73:79 (17:21, 17:15, 25:20, 14:23)
E: Jelena Maksimović 19, Julie Page 19, Bridgette Mitchell 10, Jazmine Sepulveda 10, Weronika Idczak 9, Leah Metcalf 4, Emilia Tłumak 2.
W: Anke de Mondt 23, Nicole Powell 18, Ewelina Kobryn 12, Ana Dabović 10, Milka Bjelica 8, Paulina Pawlak 4, Magdalena Leciejewska 2, Petra Ujhelyi 2.