Orlando Magic, którzy cztery dni temu w Bostonie zdobyli najmniej punktów w historii swojego klubu postanowili w rewanżu udowodnić, że to był wypadek przy pracy.
Rzeczywiście pierwsza połowa pokazała, że Magic bardzo poważnie traktują tę sprawę. Magic w tej części gry prowadzili nawet 27 punktami. To jednak nie wystarczyło i Boston przyczynił się ponownie do blamażu w wykonaniu Magic.
Po pierwszej połowie Orlando prowadzili 21 punktami i nikt nie przypuszczał, że Celtics będą w stanie nawiązać jakąkolwiek walkę. Warto dodać, że Magic nigdy w historii wygrywając po pierwszej połowie minimum 21 punktami nieprzegrali meczu. Jak więc to się mogło stać?
Pierwszą przyczyną była postawa Paula Pierce'a, który w drugiej połowie uzyskał 19 ze swoich 24 punktów. Druga to postawa Dwighta Howarda, który w czwartej kwarcie trafił 2 z 17 rzutów z gry i zanotował 5 strat. Howard w całym spotkaniu zdobył po 16 punktów i zbiórek.
Po meczu Pierce tak komentował wydarzenia z pierwszej, dramatycznej w wykonaniu jego zespołu, połowy: "W pierwszej połowie mogło się wydawać, że jesteśmy rozbici u nic z tego już nie będzie. Oni byli w świetnych humorach, chodzili po boisku uśmiechnięci przybijali piątki. To nas rozdrażniło i sprawiło, że powiedzieliśmy tak nie będzie w drugiej połowie."
Rzeczywiście w drugiej połowie było zupełnie inaczej i po raz drugi w ciągu czterech dni Celtics ośmieszyli Magic sprawiając, że Magic znowu ustanowili negatywny rekord klubowy.
Przebieg drugiej połowy najlepiej opisuje seria punktowa Celtics, która pozwoliła im wrócić do meczu a następnie go wygrać. Celtics zanotowali serię 44-15. Pewnie przed tym meczem nikt nawet najwierniejsi kibice Celtów nie postawili by na taką dominację ich idoli na boisku.
Dodam, że ta drużyna przegrywała większą ilością punktów niż 27...
Muszę Ci się do czegoś przyznać.Sprzedałem Nash'a...Nie chciałem tego robić,ale cóż,Celtowie dali mi za Niego Pierce'a,który pogra jeszcze te 3-4 sezony ;]
Łatw sobie Redd'a bez zastanowienia. Mam go w składzie i gra genialnie ;] Gram Phoenix: Arenas-Redd-Pierce-West-Gortat ;] Na ławce: Brown,Sefolosha,Matthews,Morris,Warrick i jeszcze jakiś dwóch leszczy.
Na razie bilans 7-10,ale dawno nie grałem więc niedługo wrócę na właściwy tor ;]
Teraz tylko FPSy, ale nie o tym forum
Jeśli nie grałeś w kosza od 2K to możesz iść się powiesić. Wersja 2K12
to czysty geniusz ;]
A kto powiedział,że nie jest ?
Twój Nash porusza się jak żywy ;]
Zresztą zobacz sam ;] http://www.youtube.com/watch?v=0cG1QftDR3Y
Tylko oglądaj w HD ;]
Grałem już wieloma zawodnikami indywidualne kariery (pierwszy był SF, potem PF i dwóch rozgrywających, ostatnim grałem tyle, że wprowadziłem go do Hall of Fame), grałem rozmaitymi drużynami kariery, teraz gram akurat Suns i sprowadziłem Nashowi Love'a do pomocy :D Adamie, naprawdę świetna gra :D