Choć w rozgrywkach ekstraklasy koszykarzom warszawskiej Politechniki nie widzie się najlepiej, to jednak oprócz żmudnych przygotowań do kolejnych spotkań znaleźli oni chwilę, by w ramach akcji „Zima w mieście” spotkać się z uczniami jednej ze stołecznych szkół i odbyć pokazowy trening.
Wśród przedstawicieli beniaminka TBL nie zabrakło młodzieżowego reprezentanta Polski, Mateusza Ponitki.
Choć o takim rozstrzygnięciu w kuluarach mówiło się już od jakiegoś czasu to jednak dopiero dziś oficjalnie wyszło na jaw, że testowany w ostatnim czasie przez kołobrzeską Kotwicą Demetrius Brown pozostanie w nadmorskim klubie.
Amerykanin zrobił dobre wrażenie na sztabie szkoleniowym, w związku z czym kwestia jego zatrudnienia pozostała tylko formalnością.
W czwartkowy wieczór PGE Turów Zgorzelec tylko w pierwszej kwarcie był w stanie skutecznie przeciwstawić się Czarnym Słupsk. Potem, nadmorski team przejął inicjatywę i nie tylko doprowadził do wyrównania, ale też objął prowadzenie, którego nie oddał już do samego końca.
Dla zwycięzców najwięcej punktów po raz kolejny zdobył Darnell Hinson.
Choć w minionych dniach z racji na rozcięcie łuku brwiowego Łukasz Majewski musiał przymusowo odpocząć od koszykówki, to jednak wiele wskazuje na to, że będzie on już gotowy do gry w najbliższy weekend. Dla wszystkich związanych z Anwilem Włocławek to bez wątpienia dobra wiadomość, bowiem w niedzielę zmierzy się on z nieobliczalną Siarką Tarnobrzeg.
Czy popularny „Majonez” rzeczywiście pojawi się na parkiecie już w tej kolejce?
W minionych dniach została zorganizowana akcja charytatywna zapoczątkowana przez Ergo Arenę oraz Fundację Marka Kamińskiego. W całym przedsięwzięciu wziął udział także Trefl Sopot, który do licytacji przeznaczył piłkę z autografami swoich graczy.
Dzięki funduszom uzyskanym z licytacji, pomoc otrzyma inna fundacja – „Żyć z POMPĄ” oraz hospicjum w Pucku.
Weekendowa seria gier na zapleczu ekstraklasy dostarczyła koneserom basketu sporych emocji. Bardzo ciekawie było w Pruszkowie, gdzie miejscowy Znicz rozbił przemyską Polonię. Powody do radości mieli też gracze AZS-u Kutno, którzy po dogrywce okazali się lepsi od SIDEn-u Toruń.
Kolejnej porażki doznał za to Start Lublin, który tym razem nie sprostał plasującej się w czołówce tabeli ROSIE Radom.
Zielona Góra była jednym z tych miast jakie chciałem odwiedzić w pierwszej kolejności w swojej podróży po kraju po halach PLK. Jednak poprzez splot wielu okoliczności udało mi się to zrobić dopiero w ostatnią niedzielę. To właśnie wtedy miejscowy Zastal podejmował Czarnych Słupsk.
I śmiało można powiedzieć, że był to wieczór na wyraz udany pod wieloma względami.
Aż 103:54 pokonali w Chorzowie szóstą w tabeli Albę podopieczni Rafała Kalwasińskiego.
Ekipa Śląska w krótkim czasie odniosła dwa imponujące zwycięstwa – najpierw z Rosą Radom w rozgrywkach o Puchar PZKosz, teraz w Chorzowie. – Mamy nadzieję, że w końcu spełniamy pokładane w nas nadzieje- mówi Norbert Kulon.
Bardzo ciekawe widowisko mieli okazje oglądać kibice w Zielonej Górze. Miejscowy Zastal, po bardzo dobrej grze zwłaszcza w pierwszych dwudziestu minutach pokonał faworyzowanych Energę Czarnych Słupsk 79:75, zgarniając tym samym cenny komplet punktów w kontekście walki o play off.
Zielonogórzan do triumfu poprowadził Piotr Stelmach, zdobywca 20 „oczek”.
Aż 45 minut trwała rywalizacja pomiędzy AZS-em Koszalin i Anwilem Włocławek. Gospodarze, choć po pierwszej połowie byli gorsi o kilka „oczek”, w drugiej odsłonie nie dali tak łatwo za wygraną i zmusili byłych wicemistrzów Polski do nie lada wysiłku.
W dodatkowym czasie gry jednak, minimalnie lepsi okazali się gracze Anwilu którzy ostatecznie pokonali zespół prowadzony przez Andreja Urlepa 80:79.
Zgorzelec, miasto kilkukrotnego wicemistrza Polski było kolejnym punktem na moim koszykarskim szlaku śladami klubów PLK. Tak zwane Europa-Miasto czyli Zgorzelec lub jak kto woli Goerlitz oddalone jest od Białegostoku czyli mego miejsca zamieszkania o bagatela ponad 723 kilometry.
Tak więc wizytę na drugim końcu Polski można spokojnie nazwać wyprawą.
PBG Basket Poznań w miniony weekend podejmował na własnym parkiecie kołobrzeską Kotwicę. Gospodarze, choć nie uniknęli kryzysowych momentów dość pewnie pokonali nadmorski team 82:70, notując tym samym na swoim koncie niezwykle ważny komplet punktów.
Poznaniaków do triumfu poprowadził Damian Kulig, zdobywca 22 punktów.
W hicie sobotniej serii gier Trefl Sopot pokonał na wyjeździe bezpośredniego rywala w walce o miejsce na podium, PGE Turów Zgorzelec 87:86. Goście, choć przed decydującą batalią mieli kilkupunktową przewagę, pozwolili przeciwnikowi dojść do głosu i do ostatnich sekund musieli drżeć o zwycięstwo.
Ostatecznie jednak w drogę powrotną do domu mogli udać się w szampańskich nastrojach.
Kłopotów z odniesieniem zwycięstwa w sobotni wieczór nie miała tarnobrzeska Siarka. Podopieczni Dariusza Szczubiała pewnie ograli czerwoną latarnię rozgrywek, ŁKS Łódź 105:76 czym przysporzyli wiele radości zarówno sobie, jak i kibicom. Najlepszym graczem wśród nich okazał się LaMarshall Corbett, zdobywca 23 punktów.
Gościom nie pomógł natomiast nawet sprowadzony niedawno Michał Michalak, który ustrzelił aż 31 „oczek”.
Kilka dni temu na łamach naszego portalu informowaliśmy o możliwym transferze Sauliusa Kuzminskasa do Trefla Sopot. Dziś, doświadczony środkowy został już zgłoszony do rozgrywek Tauron Basket Ligi, dzięki czemu w najbliższy weekend będzie mógł ponownie zadebiutować na polskich parkietach.
Czy trener Karlis Muiznieks da mu szansę występu?
Korzystając z chwili wolnego czasu koszykarze Siarki Tarnobrzeg odwiedzili jedną ze szkół podstawowych zlokalizowanych na terenie miasta w celu spotkania z jej uczniami oraz promocji dyscypliny wśród najmłodszych.
W całym przedsięwzięciu oprócz licznie zgromadzonych dzieci uczestniczyli także Marek Piechowicz, Nicchaeus Doaks oraz Wojciech Barycz.
Już jutro w hali Orbita koszykarze WKS-u podejmą podopiecznych trenera Kamińskiego w meczu 24. kolejki Tauron Basket Ligi.
Polpharma zajmuje obecnie 11. pozycję w tabeli z 28 punktami. Śląsk natomiast będąc na 6. pozycji wciąż walczy o awans do najlepszej „szóstki”, która będzie grać między sobą w kolejnym etapie i ma gwarantowane miejsce w rundzie play-off.
Choć przed kilkoma dniami głośno było o zakontraktowaniu przez zielonogórski Zastal Pervisa Pasco, to jak się okazuje, nie jest to koniec wzmocnień ekipy z województwa Lubuskiego. Jak się bowiem okazuje, Zastal sprowadził na testy kolejnego zawodnika.
Jest nim Serb, Nemanja Miljković.
WKS Śląsk Wrocław pokonał po fantastycznym meczu Rosę Radom 93:71 i awansował do turnieju Final Four Pucharu PZKosz! Kluczem do zwycięstwa okazała się wyśmienita skuteczność w rzutach trzypunktowych, których wrocławianie w całym meczu trafili aż 15!
Trójkolorowi przystąpili do meczu osłabieni brakiem Marcina Kowalskiego, który z powodu choroby musiał zostać w domu. – Marcin jest dosyć poważnie przeziębiony. Przyszedł na środowy trening będąc bardzo osłabionym, lecz mimo tego chciał pomóc drużynie w starciu z Rosą. Trenerzy jednak odesłali go do domu aby się podleczył i był gotów na równie istotne sobotnie spotkanie w Chorzowie – tłumaczy Maciej Szlachtowicz, menadżer zespołu. Do pełni zdrowia wrócił natomiast Radosław Hyży. Silny skrzydłowy Śląska narzekał ostatnio na uraz kciuka i z tego powodu nie zagrał ani minuty w spotkaniu ligowym w Skierniewicach.
Już w piątek do Kołobrzegu zawita nowy zawodnik, który w najbliższym czasie będzie bronił barw miejscowej Kotwicy. Demetrius Brown, bo o nim mowa został zakontraktowany na tzw. tray-out i w najbliższych tygodniach jego zadaniem będzie przekonać sztab szkoleniowy nadmorskiego klubu do swoich umiejętności.
Brown ma obecnie 29 lat i występuje na pozycji skrzydłowego.
Nieco ponad rok trwał rozbrat Sauliusa Kuzminskasa z polską ligą. Po środkowego rodem z Litwy ponownie sięgnął bowiem, Trefl Sopot, który po rozstaniu z Chrisem Burgessem poszukiwał zawodnika, który mógłby wypełnić wakat na pozycji numer 5.
Jak informuje portal SportoweFakty.pl, umowa z graczem zostanie podpisana w najbliższych dniach.
W pojedynku Trefla Sopot z Zastalem Zielona Góra niespodzianki nie było. Gospodarze pewnie zwyciężyli ekipę z województwa Lubuskiego 84:67, nie pozostawiając tym samym złudzeń, której z drużyn należy się miejsce w czołówce ligowej stawki.
Sopocian do wygranej poprowadził Filip Dylewicz.
Po kilkumiesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją ścięgna Achillesa do profesjonalnej koszykówki powraca Robert Witka. Doświadczony Polak podpisał umowę z Asseco Prokomem Gdynia, w którym występował już w zeszłym roku.
W związku z tym wzmocni ekipę mistrza Polski przed decydującą fazą sezonu TBL.
Niedługo trwała przygoda Chrisa Burgessa z Treflem Sopot. Amerykański środkowy po niespełna pięciu miesiącach pobytu w Trójmieście postanowił zmienić klimat i przenosi się do Portoryko, gdzie będzie bronił barw zespołu Mets de Guaynabo.
Tym samym, kibice nie będą mieć już możliwości podziwiania jego gry w Tauron Basket Lidze.
Kilka dni temu zielonogórski Zastal poinformował o zakontraktowaniu doświadczonego środkowego, Pervisa Pasco. Jak się okazuje, gracz szybko został zatwierdzony do gry i będzie mógł wystąpić w najbliższym spotkaniu swojej drużyny z Treflem Sopot.
Dla wszystkich związanych z lubuskim klubem to bez wątpienia dobra wiadomość.
Już w zeszłym tygodniu głośno było o odwołaniu pojedynku ŁKS Łódź - AZS Koszalin, który miał się odbyć w ramach 23 kolejki Tauron Basket Ligi. POwodem było niezgłoszenie przez gospodarzy obiektu, w którym mogłyby odbyć się zawody.
Włodarze ligi zdecydowali o przyznaniu walkowera dla "Akademików".
Zarząd Polskiej Ligi Koszykówki SA zdecydował o przyznaniu walkowera dla AZS Koszalin za nierozegrany mecz 23. kolejki z ŁKS w Łodzi.
Walkower został przyznany z uwagi na brak dostępnej hali z certyfikatem PLK w terminie wymaganym terminarzem rozgrywek.
Kolejne wyjazdowe spotkanie wrocławskiego Śląska zakończone zwycięstwem! Choć w pierwszej połowie wydawało się, że podopieczni Rafała Kalwasińskiego wygrają pewnie i efektownie, zryw koszykarzy ze Skierniewic doprowadził do nerwowej końcówki, w której rzut wolny Adriana Mroczka-Truskowskiego zapewnił Śląskowi korzystny wynik 62:61.
Na minutę przed zakończeniem spotkania, po trzypunktowym rzucie Jacka Zielińskiego, skierniewiczanie po raz pierwszy od stanu 12:10 z początku starciu, doprowadzili do remisu – 61:61. Ambitna postawa wrocławian na atakowanej tablicy pozwoliła zachować piłkę przez kolejne akcje i doprowadzić do sytuacji, w której to Śląsk mógł rozgrywać ostatnią akcję meczu.